REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Czy w przypadku kradzieży pojazdu wraz z kluczykami należy się odszkodowanie?

2004-11-30 06:38
publikacja
2004-11-30 06:38
Dodaj Bankier.pl w Google
Powszechnie akceptowanym w literaturze przedmiotu i orzecznictwie jest pogląd, iż przy ocenie należytej staranności należy kierować się zasadami wynikającymi z ogólnego doświadczenia, osiągnięć techniki i wiedzy, odnosząc je do staranności, sumienności i zapobiegliwości przyjętej powszechnie w danej kategorii stosunków o tzw. obiektywny miernik staranności.

Czy w przypadku kradzieży pojazdu wraz z kompletem kluczyków lub dokumentami auta otrzymamy od zakładu ubezpieczeń, w którym zawarliśmy umowę AC, odszkodowanie? Prześledźmy autentyczny przypadek pana Zenobiusza, któremu skradziono samochód.

Właściciel pojazdu Opel Vectra pan Zenobiusz, jak co rano wyszedł z domu, aby udać się do pracy. Do biura, w którym pracował, zawsze jeździł swoim samochodem. Z uwagi na to, że była zima a w nocy padał gęsty śnieg, wyszedł z domu wcześniej, aby przygotować pojazd do jazdy. Właściciel Opla uruchomił silnik, włączył ogrzewanie pojazdu i wysiadł z auta, aby usunąć z pojazdu śnieg oraz oskrobać szyby przykryte cienką warstwą lodu. W momencie kiedy pan Zenobiusz kończył oczyszczać pojazd ze śniegu, podszedł do niego nieznajomy pytając o drogę na Ostrołękę. Zenobiusz odwrócił się w jego stronę i opisując drogę dojazdu, wskazał odpowiedni kierunek. W tym czasie inny osobnik wsiadł do Opla Vectra i niczym błyskawica odjechał autem pana Zenobiusza, który zauważywszy całą sytuację próbował ratować auto chwytając za zderzak, jednak bez większych efektów. W tym czasie kiedy właściciel próbował ratować auto, osoba która pytała o drogę - świadek całego zdarzenia - zniknął.

Właściciel Opla niezwłocznie udał się na komisariat policji, aby zgłosić całe zdarzenie, które miało miejsce wczesnym rankiem. Tego samego dnia pan Zenobiusz zgłosił kradzież pojazdu w zakładzie ubezpieczeń, w którym był ubezpieczony pojazd w zakresie autocasco i kradzieży. Po zebraniu przez zakład ubezpieczeń całej dokumentacji związanej ze szkodą, w tym m.in. umorzenia Prokuratury w sprawie kradzieży pojazdu oraz przeprowadzeniu procesu likwidacji szkody, właściciel Opla otrzymał od ubezpieczyciela informację, iż odszkodowanie za skradzione auto nie należy się. Powołano się przy tym na instytucję rażącego niedbalstwa właściciela a zarazem użytkownika pojazdu oraz informując, iż ubezpieczeniem auto-casco (AC) nie są objęte szkody powstałe wskutek kradzieży albo zabrania pojazdu w celu krótkotrwałego użycia w przypadku, gdy po opuszczeniu pojazdu nie dokonano zabezpieczenia kluczyków lub dokumentów z należytą starannością .

Zgodnie z zapisami ogólnych warunków ubezpieczenia autocasco, z zakresu ochrony ubezpieczeniowej wyłączone są szkody polegające na utracie pojazdu albo jego części wskutek kradzieży, kradzieży z włamaniem, rozboju, wymuszenia rozbójniczego lub zaboru pojazdu w celu krótkotrwałego użycia. (z wyłączeniem rozboju i wymuszenia rozbójniczego):
  1. w przypadku pozostawienia w pojeździe kluczyków lub dokumentów samochodu,
  2. w przypadku nie zabezpieczenia z należytą starannością poza pojazdem kluczyków lub dokumentów pojazdu,
  3. w przypadku nie zabezpieczenia pojazdu w sposób przewidziany w konstrukcji i nie wykorzystania wszystkich urządzeń zabezpieczających pojazd przed kradzieżą, każdorazowo w momencie opuszczenia pojazdu przez kierowcę.


Argument zakładu ubezpieczeń, o nie zabezpieczeniu kluczyków z należytą starannością a tym samym nie zabezpieczeniu pojazdu przed kradzieżą, jest bardzo dyskusyjny. Takie sytuacje były przedmiotem wielu rozstrzygnięć Sądu Najwyższego:

Wyrok Sądu Najwyższego z 7 stycznia 1997 r. (sygn. akt I CKN 36/96) - brak publikacji, oddalający kasację towarzystwa ubezpieczeniowego.

„Wymagane zabezpieczenia samochodu w sposób przewidziany w jego konstrukcji jako warunek otrzymania odszkodowania od firmy ubezpieczeniowej w związku z kradzieżą pojazdu dotyczy tylko sytuacji, gdy pojazd został opuszczony - przez kierowcę i przez pasażerów. Jeżeli zatem doszło do zuchwałej kradzieży samochodu stojącego z kluczykiem w stacyjce, w którym jednak znajdował się pasażer lub kierowca, towarzystwo ubezpieczeniowe nie może odmówić wypłaty odszkodowania”.

W uzasadnieniu Sąd stwierdził m.in.: „w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, a nie opierać się na jej dosłownym brzmieniu” (art.65 § 2 k.c.) - Jest przecież oczywiste, iż warunek zabezpieczenia pojazdu w sposób przewidziany w konstrukcji, odnosi się do pojazdu opuszczonego przez kierowcę i pasażerów.

W innym wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie, z dnia 21 kwietnia 1994 r. (sygn. akt I Acr 254/94) czytamy:

„oddalenie się od samochodu na niewielką odległość i pozostawienie go otwartego, z kluczykami w stacyjce, mieści się w kategorii sprawowania dozoru osobistego” - uchylenie wyroku Sądu Wojewódzkiego i przekazanie do ponownego rozpoznania (kradzież samochodu podczas zamykania bramy posesji - z kluczykami w stacyjce).

Często kradzież pojazdu poprzedza wcześniejsza kradzież kluczyków z mieszkania, z kieszeni, z torebki czy z garderoby pozostawionej na wieszaku w miejscu publicznym. W takim przypadku odmowa zapłaty odszkodowania, w związku z niedotrzymaniem przez ubezpieczającego warunku przedłożenia towarzystwu wszystkich kompletów kluczyków - jest nie zawsze uzasadniona. W każdej takiej sytuacji, w naszej opinii, towarzystwo powinno ocenić czy kluczyki do auta były we właściwy sposób zabezpieczone przed kradzieżą oraz udowodnić rażące niedbalstwo w wykonaniu obowiązku zabezpieczenia kluczyków. Kradzież pojazdu dokonana w wyniku zaboru, rozboju, rozporządzenia pojazdem pod groźbą zamachu na życie lub zdrowie ma miejsce zazwyczaj przy użyciu kluczyków do pojazdu będących w stacyjce lub siłą odebranych kierującemu.

Jednym z argumentów przemawiających na korzyść ubezpieczonych w takich sytuacjach, może być wyrok z dnia 17 grudnia 2002 r. Sądu Apelacyjnego w Warszawie (sygn. Akt I A Ca 272/02). W orzeczeniu tym sąd zajął stanowisko, iż należne jest odszkodowanie na rzecz ubezpieczonego w ramach polisy auto-casco (AC), któremu skradziono pojazd, również w przypadku, gdy pozostawił on klucze w kurtce wiszącej w ogólnodostępnej poczekalni u fryzjera. Nie można, bowiem odnieść wprost oceny staranności działania posiadacza pojazdu, do skutku, jakim była kradzież kluczy. Nie można także uznać, że skoro kradzież nastąpiła, to staranność była nienależyta.

Powszechnie akceptowanym w literaturze przedmiotu i orzecznictwie jest pogląd, iż przy ocenie należytej staranności należy kierować się zasadami wynikającymi z ogólnego doświadczenia, osiągnięć techniki i wiedzy, odnosząc je do staranności, sumienności i zapobiegliwości przyjętej powszechnie w danej kategorii stosunków o tzw. obiektywny miernik staranności.

Zakład ubezpieczeń, który odmówił panu Zenobiuszowi wypłaty odszkodowania, zmienił swoje stanowisko i wypłacił odszkodowanie za skradziony pojazd. Z jednej strony cieszy fakt, że zakład ubezpieczeń zweryfikował odmowne stanowisko, a poszkodowany otrzymał należne odszkodowanie. Z drugiej jednak strony wzbudza niepokój to, że towarzystwo ubezpieczeniowe tak mało dba o swoich klientów. Przepisy prawa cywilnego dość jasno precyzują, co należy uznać za tzw. należytą staranność - wystarczy sięgnąć do literatury przedmiotu.

Rada: w każdym przypadku odmowy przez zakład ubezpieczeń odszkodowania, warto a wręcz należy się odwoływać.

Piotr Okrasa

Dyrektor ds. Usług Brokerskich

REMA BROKER Sp. z o.o.

Źródło:
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki