Dziennik wyjaśnia, że prosty pomysł może stworzyć tysiące nowych miejsc pracy, zwiększyć konkurencyjność, a może przy okazji zlikwidować wiele absurdów. Na koniec studiów absolwenci będą zdawać specjalne egzaminy państwowe, które automatycznie dadzą im prawo rozpoczęcia kariery w zawodach regulowanych. Ma to objąć świeżo upieczonych architektów, inżynierów czy urbanistów.
"Rzeczpospolita" przypomina, że dziś, aby zdobyć uprawnienia zawodowe, absolwent architektury musi przez trzy lata odbywać praktyki i zdać branżowy egzamin. Jeżeli rządowe plany wejdą w życie droga do zawodu zostanie znacznie skrócona.
Więcej na ten temat - w "Rzeczpospolitej".
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/"Rzeczpospolita"/kry/lm
Komentuje Łukasz Piechowiak, analityk Bankier.pl | |
|













O zmianach w dostępie do wykonywania zawodów mówi się już od dawna. Jednak na razie owe zmiany charakteryzują się systematycznym ograniczaniem dostępu. Obecnie w Polsce ponad 300 zawodów wymaga zdobycia licencji, pozwoleń i zdania specjalnych egzaminów – pod tym względem jesteśmy liderem w UE. Nie tylko młodzi architekci są do tego zmuszani, ale także np. "znawcy grzybów" czy taksówkarze.

















































