Janusz Jończyk z zespołu prasowego śląskiej policji powiedział Radiu Katowice, że chłopczyk o własnych siłach dotarł do mieszkającego na parterze sąsiada. Jakub powiedział, że wypadł z okna, jest mu zimno i poprosił o powiadomienie mamy.
Dziecko przewieziono do szpitala w Rybniku. Jego stan jest dobry, jednak lekarze podejrzewają obrażenia wewnętrzne. Z ustaleń policji wynika że w chwili gdy doszło do wypadku matka chłopca przebywała w kuchni i przygotowywała posiłek.
Źródło:IAR


























































