Twórcy wirtualnych walut zaczynają się wykazywać coraz większą kreatywnością. Po bitcoinie i litecoinie nadszedł czas dogecoina bazującego na popularnym memie psa Shiba Inu i coinye westa inspirowanego pseudonimem znanego rapera.
Spektakularny sukces bitcoina, którego wartość w 2013 roku wzrosła ponad 500 razy, sprawił, że wirtualne waluty przyciągnęły uwagę milionów ludzi na całym świecie. Jak wyróżnić się w rozrastającym się gąszczu kryptowalut? Warto wykorzystać już istniejący, popularny wizerunek.
Na taką drogę zdecydowali się twórcy coinye westa. Promocję swojej waluty rozpoczęli w zeszłym roku. Teraz udało im się dotrzeć do mediów głównego nurtu - prestiżowego "Time Magazine" czy telewizji NBC. Mimo prób, nie zainteresowali tematem Kanyego Westa, czyli znanego amerykańskiego rapera, który zainspirował ich do utworzenia kryptowaluty.

Źródło: twitter.com

- Naszym celem jest ułatwienie ludziom korzystania z kryptowalut - mówi jeden z twórców. - Zamierzamy stworzyć program CoinyeMiner, który ułatwi użytkownikom wykopywanie nowej waluty - dodaje. Na razie pomysłodawcy pozostają anonimowi, ponieważ, jak sami twierdzą, obawiają się reakcji amerykańskiego rapera.
Coinye west oficjalnie wystartuje 11 stycznia. Czy mariaż hip-hopu i świata kryptowalut się powiedzie? Raczej nie należy się tego spodziewać. Coinye west nie powtórzy sukcesu bitcoina, ale może zapoczątkować ciekawy trend. Być może już wkrótce każda gwiazda będzie chciała mieć "swoją" walutę. W końcu jest to całkiem ciekawy pomysł na podbudowanie własnego ego.
MKa


























































