2010-03-03 09:01 Źródło: Bogusław Półtorak - Bankier.pl
Co oznacza kara nałożona na SKOK-i dla ich klientów?
Nałożenie kary przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta jest tylko potwierdzeniem, że nawet w przekaz reklamowy musi być rzetelny. W przypadku instytucji finansowych zaufanie i poczucie bezpieczeństwa jest bowiem kluczowe. Podważanie wiarygodności banków, jako instytucji działających zgodnie z prawem nie tylko jest nieuczciwe w kontekście konkurencji, ale również może być podstawą do zarzucenia SKOK-om działań zmierzających do destabilizacji całego systemu finansowego. Takie działanie w kontekście konkurencji z bankami stawia SKOK-i w dwuznacznej sytuacji.
Rzeczywisty kłopot ze SKOK-ami nie jest związany z istotą spółdzielczości, ich rolą na rynku finansowym, tylko z tym, że dziś Kasy stały się olbrzymimi instytucjami finansowymi, które pozostają poza niezależnym nadzorem finansowym. Zrzeszająca je Kasa Krajowa nie stanowi przecież niezależnego nadzoru finansowego, gdyż w bezpośredni sposób zależy formalnie od kas. To tak jakby banki były nadzorowane przez Związek Banków Polskich, do którego należą, odprowadzają składki i który często prowadzi lobbing na ich rzecz.
Niezależny i publiczny nadzór finansowy nad bankami w Polsce leży w gestii Komisji Nadzoru Finansowego. Sprawdza ona, czy banki i inne instytucje finansowe działają lege artis. Wyjątkiem są tylko SKOK-i, które umykają niezależnemu nadzorowi od lat. Trudno zresztą to zrozumieć. Skoro Kasy nie mają nic do ukrycia, to objęcie ich nadzorem finansowym wręcz wzmocniłoby ich konkurencyjność na rynku.
Warto przypomnieć, że przed kilkudziesięcioma laty w Stanach Zjednoczonych mieliśmy do czynienia z gremialnymi bankructwami instytucji oszczędnościowo-pożyczkowych (saving and loans), które nie znajdowały się pod szczególnym nadzorem publicznym. Następnie jednak dokonano reorganizacji systemu finansowego i objęto takie formy finansowej działalności publicznym (i dodajmy - restrykcyjnym) nadzorem, w wyniku czego są one jednymi ze stabilniejszych instytucji parabankowych we współczesnej pokryzysowej rzeczywiści. Czego i naszym SKOK-om oczywiście życzymy.
Bogusław Półtorak,
Bankier.pl
Rzeczywisty kłopot ze SKOK-ami nie jest związany z istotą spółdzielczości, ich rolą na rynku finansowym, tylko z tym, że dziś Kasy stały się olbrzymimi instytucjami finansowymi, które pozostają poza niezależnym nadzorem finansowym. Zrzeszająca je Kasa Krajowa nie stanowi przecież niezależnego nadzoru finansowego, gdyż w bezpośredni sposób zależy formalnie od kas. To tak jakby banki były nadzorowane przez Związek Banków Polskich, do którego należą, odprowadzają składki i który często prowadzi lobbing na ich rzecz.
Niezależny i publiczny nadzór finansowy nad bankami w Polsce leży w gestii Komisji Nadzoru Finansowego. Sprawdza ona, czy banki i inne instytucje finansowe działają lege artis. Wyjątkiem są tylko SKOK-i, które umykają niezależnemu nadzorowi od lat. Trudno zresztą to zrozumieć. Skoro Kasy nie mają nic do ukrycia, to objęcie ich nadzorem finansowym wręcz wzmocniłoby ich konkurencyjność na rynku.
Warto przypomnieć, że przed kilkudziesięcioma laty w Stanach Zjednoczonych mieliśmy do czynienia z gremialnymi bankructwami instytucji oszczędnościowo-pożyczkowych (saving and loans), które nie znajdowały się pod szczególnym nadzorem publicznym. Następnie jednak dokonano reorganizacji systemu finansowego i objęto takie formy finansowej działalności publicznym (i dodajmy - restrykcyjnym) nadzorem, w wyniku czego są one jednymi ze stabilniejszych instytucji parabankowych we współczesnej pokryzysowej rzeczywiści. Czego i naszym SKOK-om oczywiście życzymy.
Bogusław Półtorak,
Bankier.pl



Dodaj komentarz