REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Co na przeglądzie samochodu?

2009-04-29 12:27
publikacja
2009-04-29 12:27
W ostatnim czasie bardzo często porusza się temat przeglądów. Jeżeli posiadamy samochód, którego wiek przekracza trzy lata, co roku będziemy musieli odwiedzać diagnostę w celu sprawdzenia stanu technicznego pojazdu. Wbrew pozorom "przybicie pieczątki" wymaga sprawdzenia wielu podzespołów.

Każdy samochód poruszający się po naszych, niekoniecznie doskonałych drogach, aby zostać dopuszczonym do ruchu, musi spełniać szereg norm które zostały określone odpowiednimi przepisami. Większość z nas co roku odwiedza stację diagnostyczną na przymusową kontrolę stanu technicznego naszego samochodu. Jednak niewielu kierowców wie co tak naprawdę jest sprawdzane.

Pierwszą rzeczą, jaką powinien dokonać diagnosta przed sprawdzeniem naszego samochodu, jest oczywiście weryfikacja numeru VIN, z tym który został wpisany w dowód rejestracyjny naszego pojazdu. Jeżeli wszystko jest w normie diagnosta powinien rozpocząć dalszy proces badania.

Kolejny krok, jaki dokonuje diagnosta, to sprawdzenie wyposażenia obowiązkowego pojazdu. W tym przypadku chodzi konkretnie o trójkąt i gaśnicę. Co ciekawe kontroli nie podlega data ważności gaśnicy. Warto jednak mieć ten element na oku, gdyż podczas kontroli drogowej może to być powodem do wystawienia mandatu. W polskim prawie nie jest uregulowana kwestia apteczki i kamizelki odblaskowej, także te elementy również nie podlegają kontroli. Diagnosta może jednak sprawdzić przepuszczalność świetlną szyb, jeżeli pokusiliśmy się na przyciemnianie za pomocą folii. Zgodnie z przepisami boczne przednie szyby musza przepuszczać 70 procent światła. Szyba przednia powinna wpuszczać 75 procent światła.

Po tym punkcie nadchodzi czas, aby pracownik stacji kontroli pojazdów sprawdził jak działa układ oświetleniowy naszego samochodu. Kontrolowane jest działanie kierunkowskazów, a także reflektorów oraz świateł stopu. Następnie sprawdzany jest kąt pod jakim lampy świecą na drogę. Wycieraczki także podlegają przymusowej kontroli. Jeżeli okaże się, że ustawienia lamp nie są w porządku, diagnosta nie wystawi pozytywnego zaświadczenia. Nie przejdzie przeglądu samochód wyposażony w żarówki o niedozwolonej barwie lub za mocnym natężeniem światła.

Gdy auto zaliczy obchód z zewnątrz przychodzi czas na kontrolę tego co wydala się z układu spalinowego. W przypadku jednostek benzynowych sprawdza się skład spalin. Przy jednostkach wysokoprężnych kontrolowany jest poziom zadymienia.

Po zaliczeniu dotychczasowych elementów przychodzi czas na weryfikację skuteczności układu hamulcowego. Sprawdza się to na specjalnych rolkach. Poprzez szarpnięcia na płytach badana jest kondycja zawieszenia oraz stan i ewentualne luzy na układzie kierowniczym.

Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem diagnosta bez żadnych zastrzeżeń przybije nam pieczątkę w dowodzie rejestracyjnym pojazdu. Niewiele osób o tym wie, ale już od kilku lat przepisy nie wymagają sprawdzania stanu amortyzatorów. Jednak dla własnej pewności można takie badanie wykonać (około 28 złotych). Jeżeli jednak coś okaże się nie w porządku, diagnosta wystawi nam zaświadczenie o negatywnym przebiegu badania. Mamy wtedy 14 dni na to, żeby usunąć wady. Powtórne badanie będzie nas kosztować 20 zł od każdej opisanej usterki. Jednak w sumie nie może przekroczyć więcej niż wynosi suma badania. Koszt wykonania przeglądu technicznego w samochodzie do 3,5 tony to 99 złotych. W przypadku auta zasilanego przez LPG cena wynosi 162 złote.

Sebastian Kościółek
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (7)

dodaj komentarz
~noja
moje auto moje bezpieczeństwo przymus przy przeglądach to idiotyzm
~Paweł
Twoje auto - moje bezpieczeństwo na pasach kiedy przechodzę a Ty nie hamujesz bo w dupie masz przegląd układu hamulcowego!!!!
~Kasia
zobaczcie ofertę na www.taniprzegląd.pl - taka wyszukiwarka porównywarka cen w ASO
~Weronika
Dlaczego, jeżeli kupiłam nowego Fiata Grande Punto z salonu, muszę przyjść po roku na przegląd bo jak mi powiedział sprzedawca jeżeli nie przyjdę to gwarancja straci ważność. To jakie badania i za ile będę musiała robić aby utrzymać gwarancję? Przecież przegląd techniczny jest po 3 latach.
~Tomek
Jeszcze dodam, że są badania techniczne wymagane przez warunki gwarancyjne tj. po odpowiednim przebiegu lub wg wskazań komputera więc tych kosztów jest dużo więcej.
~abc
od kilku tat jeżdze na przeglądy w róznych stacjach i jak na razie sprawdzali mi ok 60% wymienionych w atrykule cześci samochodu
~andre00001
Dla nowych aut (tych z salonu) pierwsza pieczątka jest faktycznie po trzech latach... Ale zawsze jest jakieś ale, o którym autor zapomniał.
Mianowicie, dla pojazdu fabrycznie nowego następne badania techniczne przypadają 3 lata po dacie rejestracji, kolejne 2 lata po pierwszych badaniach. Dopiero po piątym roku "życia"
Dla nowych aut (tych z salonu) pierwsza pieczątka jest faktycznie po trzech latach... Ale zawsze jest jakieś ale, o którym autor zapomniał.
Mianowicie, dla pojazdu fabrycznie nowego następne badania techniczne przypadają 3 lata po dacie rejestracji, kolejne 2 lata po pierwszych badaniach. Dopiero po piątym roku "życia" samochodu przechodzi on badania kontrolne co rok.
Panie redaktorze - trochę uwagi.

Powiązane: Budżet rodziny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki