Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi | Konkurs

2009-01-15 06:00 Źródło: Bankier.pl

Bankier.pl

Cierpliwe dorabianie statysty


Poszukujemy dobrze wyglądających kobiet i mężczyzn, w typie pracowników dużej korporacji; 2 młodych w stylu hip-hop albo czarnoskórego trzydziestolatka do roli laboranta. To tylko niektóre z ogłoszeń zamieszczanych w prasie i w internecie przez agencje poszukujące statystów. W okresach rosnącego bezrobocia takie oferty pojawiają się również na tablicach ogłoszeń urzędów pracy. Bo dla wielu bezrobotnych albo tych, którzy chcą sobie dorobić do studiów lub emerytury, to możliwość zarobienia kilkudziesięciu złotych w kilka godzin, ale i przeżycia wspaniałej przygody.


Jeśli szef straszy zwolnieniami, w firmie zrezygnowano z dodatkowej zmiany, a Ty pracujesz nieregularnie i masz kilka dni w tygodniu wolnych, zgłoś się jako statysta do filmu, serialu albo reklamy. To ciekawe doświadczenie, ale i szansa zarobku. Niewielkiego wprawdzie, ale zawsze lepsze to niż nic.

Statystą może zostać każdy. Mały, duży, chudy, gruby, młodszy i starszy. Od konkretnych umiejętności, ważniejszy jest określony typ urody czy charakter. Do jednego projektu może być potrzebny tęgi pięćdziesięciolatek, a do innego młoda blondynka z niebieskimi oczami.

Jeśli chcemy spróbować, musimy zgłosić się do jednej z agencji, która organizuje statystów do produkcji telewizyjnych. Samodzielnie raczej nie załatwimy sobie wejścia na plan. Firma castingowa odpowiada za nas przez cały czas trwania zdjęć. Firm jest strasznie dużo. Jak więc wybrać właściwą? Najlepszym sposobem jest internet. Dużo powiedzą nam wpisy na forach internetowych. Szybko dowiemy się, która agencja jest wiarygodna, a która nie. Informacja o producencie danego programu pojawia się też w napisach końcowych. Ważna będzie liczba projektów, w które zaangażowana jest dana firma. Po przyjściu do siedziby firmy, pracownik agencji zrobi nam kilka zdjęć twarzy i całej sylwetki. Wiarygodna agencja NIGDY nie weźmie za to od nas pieniędzy. Po wykonaniu zdjęć możemy być poproszeni o opinię odnośnie różnych kontrowersyjnych tematów. To na wypadek, gdyby w programie trzeba było się wypowiadać. Czasem przedstawiciel agencji zaproponuje nam krótkie próby kamerowe. Cała procedura trwa nawet kilka godzin, ale im dokładniej zostaniemy opisani w bazie agencji, tym większa szansa na to, że wkrótce będziemy wezwani na plan. Propozycja udziału w nagraniu może pojawić się od razu, lub po jakimś czasie. Zależy to od charakteru potrzebnej postaci.

KAMERA – AKCJA

Od specjalizacji agencji castingowej zależy rodzaj zleceń, do których będziemy wynajmowani. Te najbardziej znane i najbardziej „widowiskowe” to praca przy dużych produkcjach filmowych. Wtedy najprawdopodobniej z innymi nam podobnymi zagramy tłum albo przechodniów. Może się też przytrafić duża scena batalistyczna albo np. owacyjnie reagujący tłum kibiców podczas wydarzenia sportowego. Podczas realizacji zdjęć nie wolno nam oddalać się z planu bo w każdej chwili może rozpocząć się kręcenie konkretnej sceny. Samo jej przygotowanie trwa nawet kilka godzin, dlatego cierpliwość będzie cechą niezbędną. Nawet jeśli przyjedziemy na plan na ósmą rano, może się okazać, że ekipa zacznie kręcić sceną dopiero o osiemnastej.

Może nam się też trafić udział w nagraniu programu jako publiczność. Naszym zadaniem będzie oklaskiwanie występujących, wydawanie okrzyków zadowolenia albo niezadowolenia. W ogłoszeniu zwykle będzie też często informacja o obowiązującym stroju i miejscu zbiórki. Będziemy musieli być dyspozycyjni nawet przez osiem godzin.

Są też agencje, które zajmują się nie tylko statystami, ale też obsługą modelek i modeli. I nie zawsze chodzi o piękność pokroju Monici Bellucci czy Cindy Crawford. Czasem do gazetek supermarketowych albo lokalnych akcji promocyjnych potrzebne są mniej znane twarze. I właśnie w takich produkcjach też możemy spróbować swoich sił. W takim przypadku najczęściej trzeba będzie samodzielnie przygotować swoje zdjęcia. Ale jeśli uda nam się dostać na strony gazetek, na pewno staniemy się rozpoznawalni wśród sąsiadów.

ILE SIĘ NA TYM ZARABIA?

Prawda jest taka, że raczej się z tego nie utrzymamy. Udział w statystowaniu powinniśmy potraktować raczej jako przygodę i możliwość dorobienia do stałego zajęcia.

Zdecydowanie najmniej opłacalne są seriale. Przede wszystkim dlatego, że są one robione bardzo szybko, dlatego ogranicza się ilość aktorów. Budżety nie są wysokie, więc jeśli producent zdecyduje się na udział statystów to za dzień zdjęciowy dostaniemy około 50 złotych. Za statystowanie w filmie średnia stawka to około 70 złotych, ale w tym przypadku trzeba się nastawić, że gotowość na planie będzie wynosiła nawet 10 godzin. Najlepiej opłacani są statyści biorący udział w kampaniach reklamowych. Statysta w takiej produkcji może zarobić nawet 300 złotych dziennie. Za sesję zdjęciową do gazetek promocyjnych dostaniemy przynajmniej dwa, trzy razy tyle. Podobnie za niewielką rólkę w serialu dokumentalnym o detektywach albo policjantach. Najlepsze firmy organizujące statystów płacą od razu po nagraniu gotówkę do ręki. Przy kwotach powyżej stu złotych często stosuje się przelewy. W każdym przypadku zwróćmy uwagę na umowę. Nawet jeśli kwota wynagrodzenia nie jest wysoka, starajmy się by była zawsze podpisana. Poznamy wtedy nasze obowiązki wobec firmy castingowej. Często stosuje się ograniczenia w ilości występów np. w ciągu roku. Firma wynajmująca nas może zapisać w niej, że w jednym programie możemy wystąpić na przykład raz na sześć miesięcy. Nie bez znaczenia będzie też prawo do wykorzystania naszego wizerunku. Będziemy musieli podpisać zgodę na używanie go przez stację telewizyjną , która przygotowuje dany program. Jeśli wystąpimy w filmie reklamowym, ustalmy gdzie nasz wizerunek będzie rozpowszechniany. Czy tylko w prasie, czy również w telewizji i internecie. A może będziemy mogli zobaczyć się na płycie DVD z filmem promocyjnym?

Decydując się na statystowanie musimy jednak pamiętać, że to zajęcie dla cierpliwych – na planie filmowym spędza się bardzo dużo czasu, nie zawsze za wysoką stawkę. Poza tym nigdy nie wiemy ile zleceń i kiedy nam się trafi. Dlatego dochód jest trudny do przewidzenia. Trzeba też mieć dużo samozaparcia i samodyscypliny. Jeden nieprzewidziany ruch statysty, np. ziewanie albo upadek w biegu może być przyczyną przerwania ujęcia i ustawiania sceny na nowo. A to powoduje konieczność czekania kolejnych kilku godzin.

Szymon Ostrowski





Komentarze do artykułu

Wiadomość przez email

Dziennik Bankier.pl
Tygodnik Firma
Twój e-mail: