REKLAMA
FORUM FINANSÓW BANKIER.PL

USA przeciwne "destabilizującemu zachowaniu" Chin

2019-08-04 09:48
publikacja
2019-08-04 09:48
Dodaj Bankier.pl w Google

Stany Zjednoczone sprzeciwiają się "destabilizującemu zachowaniu" Chin w regionie Indo-Pacyfiku - oświadczył w niedzielę w Sydney minister obrony USA Mark Esper w sytuacji, gdy stosunki USA-ChRL są napięte, m.in w związku z wojną handlową.

fot. Yuri Gripas / / Reuters

"Jesteśmy przekonani, że żaden kraj nie może, ani nie powinien zdominować regionu Indo-Pacyfiku i współpracujemy z naszymi sojusznikami i partnerami, aby zaspokoić pilne potrzeby regionu w dziedzinie bezpieczeństwa" - powiedział dziennikarzom Esper, przebywający z wizytą w Australii.

"Jesteśmy również przeciwni niepokojącemu wzorowi agresywnego i destabilizującego zachowania ze strony Chin" - podkreślił szef Pentagonu. Wskazał w tym kontekście m.in. na "zbrojenie (przez Chiny) światowych zasobów", "stosowanie drapieżnej ekonomii i zadłużenia" czy "promowanie pod patronatem państwa kradzieży własności intelektualnej innych krajów".

Komentarze Espera w czasie jego pierwszej zagranicznej podróży na stanowisku szefa Pentagonu grożą eskalacją i tak już napiętych stosunków na linii Waszyngton-Pekin w związku z trwającą od roku wojną handlową - zwraca uwagę agencja Reutera.

Scammingout

W piątek sekretarz stanu USA Mike Pompeo potępił na forum Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej (ASEAN) w Bangkoku - jak to ujął - "dekady złego zachowania" Chin, które utrudniały wolny handel.

Esper i Pompeo spotkali się w niedzielę ze swoimi australijskimi odpowiednikami w Sydney na dorocznym forum bezpieczeństwa, na którym Stany Zjednoczone i Australia zobowiązały się wzmocnić sprzeciw wobec chińskich działań na Pacyfiku. USA i ich sojusznicy martwią się, że Chiny wykorzystują pomoc zagraniczną, aby zapewnić sobie większy wpływ na małe kraje regionu Pacyfiku, które kontrolują ogromne połacie bogatych w zasoby oceanów.

Minister spraw zagranicznych Australii Marise Payne podkreśliła znaczenie roli USA w zapewnieniu stabilności geopolitycznej regionu Pacyfiku. "Ważne jest, aby wzmocnić to, że bez silnego zaangażowania USA nie może istnieć region, którego wszyscy pragniemy, region, którego wszyscy naprawdę potrzebujemy" - powiedziała.

Australia to pierwszy etap tygodniowej podróży amerykańskiej delegacji wysokiego szczebla, która obejmuje także wizyty w Nowej Zelandii, Japonii, Mongolii i Korei Południowej.

Stosunki pomiędzy USA a Chinami stają w ostatnim czasie coraz bardziej napięte. Oba kraje od prawie roku toczą wojnę handlową i spierają się m.in. w sprawie Tajwanu, uznawanego przez ChRL za zbuntowaną prowincję, oraz Morza Południowochińskiego. Chiny uważają prawie całe Morze Południowochińskie za swoje własne terytorium, gdy roszczenia do poszczególnych jego obszarów zgłasza kilka innych państw regionu. Na spornym akwenie Chiny budują sztuczne wyspy, na których umieszczają przyczółki wojskowe. USA określają to jako militaryzację morza i podnoszą obawy, że bazy wojskowe mogą zostać użyte do ograniczenia swobody żeglugi na tym kluczowym dla międzynarodowego handlu akwenie, przez który co roku przepływają dobra warte ok. 5 bln USD. Pekin twierdzi, że instalacje wojskowe są konieczne do ochrony suwerenności Chin i zapewnia, że nie militaryzuje morza. 

cyk/ je/

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:PAP
Tematy
W którym banku niskie koszty i spora premia na start? Ranking kont firmowych z ofertą walutową
W którym banku niskie koszty i spora premia na start? Ranking kont firmowych z ofertą walutową

Komentarze (6)

dodaj komentarz
marlon
Za późno, Panowie Jankesi, o jakieś 15 lat...
mooooo
Jak USA spłaca Chinom dług to destabilizacja w poziomie życia osiągnie jeszcze 20 lat pomiędzy krajami a to wtedy będzie wojna domowa w USA już widać zaczątki
talmud
"Stany Zjednoczone sprzeciwiają się "destabilizującemu zachowaniu" Chin w regionie Indo-Pacyfiku" ...."chiny sprzeciwiają się "destabilizującemu zachowaniu" stanow zjednoczonych w regionie ameryki poludniowej lacinskiej & ciesninie ormuz" - kazdy musi wybrac opcje niczym to nie rozni sie....
jkendy
Poza jednym szczegółem, że USA to demokratyczne państwo wolnych ludzi a Chiny to komunistyczny reizm gdzie idzie się siedzieć za najmniejszy opór przeciwko władzy.
abcx odpowiada jkendy
W USA demokracja jest tak już dobrze rozwinięta że kandydatom startującym w wyborach z "nie właściwej" opcji zakłada się podsłuchy i się ich inwigiluje... a frekwencja wyborcza sięga bez problemu 120% uprawnionych do głosowania.
jkendy odpowiada abcx
No le o publicznych egzekucjach jak w Chinanch to nie słyszałem.

Powiązane: Chiny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki