REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

CBOS: większość gospodarstw domowych nie ma oszczędności

2010-04-19 18:45
publikacja
2010-04-19 18:45
Dodaj Bankier.pl w Google
19.04. Warszawa (PAP) - Większość (63 proc.) polskich gospodarstw domowych nie ma żadnych oszczędności. Prawie połowa (46 proc.) spłaca pożyczki i kredyty, 10 proc. zalega z opłatami - wynika z marcowego sondażu przeprowadzonego przez Centrum Badania Opinii Społecznej.

Pieniądze udało się odłożyć tylko 37 proc. gospodarstw; najczęściej osobom najlepiej wykształconym (63 proc.). Oszczędnościami dysponuje niespełna połowa (46 proc.) rodzin z wykształceniem średnim. Najmniej odkładają osoby z wykształceniem zawodowym i podstawowym.



Oszczędności częściej deklarują mieszkańcy miast niż wsi; ludzie młodzi, do 35. roku życia (prawie połowa z nich), a najrzadziej - osoby starsze, mające 55 lat i więcej. Według CBOS, wynika to z faktu, że duża część młodych ludzi jeszcze nie wydaje pieniędzy na swoje utrzymanie i rodziny.

Większość badanych z gospodarstw posiadających oszczędności (65 proc.) deklaruje, że byliby w stanie się z nich utrzymać dłużej niż dwa miesiące, w tym prawie co piąty (19 proc.) dłużej niż pół roku. Pozostałe gospodarstwa mogłyby za zgromadzone pieniądze przeżyć najwyżej miesiąc.

Dane CBOS wskazują, że respondenci coraz częściej żyją "na kredyt". Prawie połowa badanych (46 proc.) deklaruje, że w ich gospodarstwach domowych spłaca się różnego rodzaju raty, pożyczki, długi czy kredyty. 7 proc. ma kłopoty ze spłacaniem długów.

Jak zauważa CBOS, nabywanie różnego rodzaju dóbr na kredyt staje się coraz bardziej powszechne i nie zawsze wiąże się to z zadłużeniem. Ponad jedna trzecia badanych (36 proc.), których gospodarstwa domowe spłacają regularnie jakieś swoje zobowiązania, deklaruje też posiadanie oszczędności. Polacy głównie zadłużają się w bankach (90 proc.). Dużo rzadziej korzystają z pożyczek z zakładów pracy lub zakładowych kas samopomocowych (13 proc.).

CBOS zauważa, że występują znaczące różnice między źródłami zadłużenia najuboższych gospodarstw domowych i tych bardziej zamożnych. Ankietowani z gospodarstw o najniższych dochodach na osobę rzadziej zadłużają się w bankach czy w zakładach pracy, a częściej w innych instytucjach udzielających kredytów oraz u rodziny i przyjaciół.

CBOS pytał także respondentów o zaległości w płaceniu opłat np. za czynsz czy energię. Co dziesiąta osoba (10 proc.) mówiła, że z nimi zalega.

Badanie zostało przeprowadzone 4-10 marca br. na 995-osobowej reprezentatywnej próbie dorosłych Polaków.(PAP)

awy/ bos/ jbr/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Akcje tej spółki spadły o 70 proc. od szczytu. Nie zanosi się na poprawę
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
~agape
dokladnie. zus i us robia z nasza kasa, co im sie podoba i ciagle jest za malo. programy inwestycyjne dwoja sie i troja, zeby pokazac mozliwosci zarabiania, ale co z tego, jak wiekszosc nie ma co w nie wkladac nawet
~bud fox
system podatkowy w Polsce premiuje wydawanie pieniędzy, a nie oszczędzanie, ale podobnie jest na całym świecie, ludzie w Polsce nie mają wyobraźni, strategii, dyscypliny wieloletniej, dzięki której mogliby osczędzać nawet nieduże kwoty, oszczędzanie jest nudne, jest też część ludzi, którzy mają bardzo niski cash flow, z którego nie system podatkowy w Polsce premiuje wydawanie pieniędzy, a nie oszczędzanie, ale podobnie jest na całym świecie, ludzie w Polsce nie mają wyobraźni, strategii, dyscypliny wieloletniej, dzięki której mogliby osczędzać nawet nieduże kwoty, oszczędzanie jest nudne, jest też część ludzi, którzy mają bardzo niski cash flow, z którego nie są w stanie oszczędzać
~kowalski
To świadczy tylko o jednym - kryzys dopiero sie zaczyna . Jeśli do tej pory nie odkładali bo nie było z czego to będzie tylko gorzej a niespłacane kredyty dopiero dadzą o sobie znać. Jestem przekonany, że czeka nas długa bessa. Powracająca do kraju młodzież naprawdopodobniej nie znajdzie dobrego zatrudnienia i w pewnym momencie To świadczy tylko o jednym - kryzys dopiero sie zaczyna . Jeśli do tej pory nie odkładali bo nie było z czego to będzie tylko gorzej a niespłacane kredyty dopiero dadzą o sobie znać. Jestem przekonany, że czeka nas długa bessa. Powracająca do kraju młodzież naprawdopodobniej nie znajdzie dobrego zatrudnienia i w pewnym momencie zasili szeregi bezrobotnych.
~hmmm
pieniadze ktore normalnie ludzie oszczedzili by, sa pod opieką fiskusa i ZUSu

Powiązane: Budżet rodziny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki