Przebywający w Katowicach Jarosław Kaczyński przypomniał, że pozwał kiedyś w podobnej sprawie właśnie Lecha Wałęsę, ale Sąd Najzwyższy orzekł wówczas, że prezydentowi nie można wytoczyć takiego procesu. "Mam nadzieję, że sądy będą konsekwentne, prawo się od tego czasu nie zmieniło" - zaznaczył były premier.
Wałęsa żąda odwołania tych słów oraz 100 tysięcy złotych zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.
W 2005 roku Lech Wałęsa otrzymał od Instytutu Pamięci Narodowej status pokrzywdzonego. Były prezydent zapowiedział, że będzie pozywał do sądu każdego, kto nadal będzie twierdził, iż był on tajnym współpracownikiem SB.
Źródło:IAR
































































