W 2007 r. aż 44 proc. wszystkich funduszy strukturalnych trafi do nowych członków UE. Rok wcześniej (był to rok starej perspektywy budżetowej) było to tylko 23 proc. Zdaniem komisarz nowe kraje dobrze radzą sobie z rozdysponowaniem danych im środków. Są one bliskie wzięcia 100 proc. środków przyznanych im w 2005 r. Należy jednak pamiętać, że w roku 2005 wszystkie pieniądze, jakie Unia przekazała nowym członkom, wynosiły 9,5 proc. całego budżetu Unii.
Z punktu widzenia nowej polityki finansowej po 2013 r. Unia będzie potrzebować nowego porozumienia politycznego. Nie ma znaczenia czy to porozumienie będzie Eurokonstytucją czy przybierze inną formę. Dalia Grybauskaite jest gotowa zrezygnować z jednomyślności w przyjmowaniu budżetu również jeśli chodzi o plany siedmioletnie. Jednomyślność może sprawdzić się tylko wtedy, gdy UE zreformuje sposób podejmowania politycznych decyzji. Dziś jednomyślność nie sprawdza się – mówi Grybauskaite.
Na pytanie czy Wspólna Polityka Rolna zostanie zlikwidowana komisarz odpowiada, że na dzień dzisiejszy WPR jest daleka od bycia wspólną i daleka od bycia polityką, która służy rolnictwu. Obecnie WPR służy małej grupie rolników – dwie trzecie płatności rolnych trafia do 12-15 proc. wszystkich producentów rolnych.
Zdaniem Grybauskaite Europa nie jest gotowa do przyjęcia wspólnego podatku. Jest on oparty na wspólnym rynku, a Europa w prawdziwej formie jeszcze go nie ma. Nie jesteśmy federacją, nie mamy jednego rządu, więc nie powinniśmy nawet mówić o podatku europejskim – mówi unijna komisarz.
D. B.
Na podstawie: Gazeta Wyborcza, „Budżet UE nie potrzebuje jednomyslności”

























































