O tym, że Brazylia jako pierwszy kraj chce zakazać dodatkowych opłat za bagaż i wybór miejsca wiadomo od około roku. W ostatnim czasie jednak projekt zaostrzono. Co się zmieniło i czym on grozi?
Projekt nowych przepisów przegłosowano już w parlamentarnych komisjach, pozostało jedynie głosowanie w brazylijskim parlamencie.
Pasażerowie pewnie się ucieszą. Ale w dłuższej perspektywie sprawa jest bardziej skomplikowana. Poza wprowadzaniem dodatkowych opłat bagażowych przewoźnikom nie będzie można pobierać opłat za wybór miejsca. Dla tanich linii będzie też obowiązywał nakaz lotów na mniejsze lotniska, oddalone od głównych portów lotniczych. Ceny biletów w Brazylii są bardzo wysokie, a taki ruch ze strony brazylijskiego parlamentu zablokuje rozwój oferty tanich linii i zwiększenie konkurencyjności.
– Ten projekt to ostatni sposób, aby sprowadzić tu nowe inwestycje, miejsca pracy i większą konkurencję na brazylijski rynek. Chcemy sprowadzić do Brazylii tanie linie lotnicze, ale jeśli Kongres nie zmieni projektu, to nie będzie możliwe – mówi szef brazylijskiego urzędu lotniczego Anac, Jose Ricardo Botelho.

Na ruch parlamentu czeka m.in. Norwegian, który "po uruchomieniu lotów z Londynu do Rio de Janeiro, chciałby otworzyć w kraju kawy także kilka “krajówek” - zauważa portal fly4free.pl.
KWS






























































