Gazeta przypomina, że posłanka Samoobrony twierdzi, iż prokuratura powinna zająć się rozmowami, bo w ich trakcie doszło do próby korupcji politycznej. Z kolei działacze Unii Polityki Realnej też chcą śledztwa prokuratury, ale ich zdaniem przestępstwo popełniła sama Renata Beger. Twierdzą, że przebieg rozmów świadczy o tym, iż to ona złożyła nielegalną propozycję.
"Życie Warszawy" pisze, że swoje zawiadomienie Beger złożyła w prokuraturze 29 września, kilka dni po tym, jak skandaliczne rozmowy z udziałem ministrów w Kancelarii Premiera pokazała telewizja TVN. W programie ’Teraz my" widzowie zobaczyli, jak Lipiński i Mojzesowicz negocjują przejście Beger do PiS i poparcie rządu - przypomina gazeta.
Życie Warszawy/jędras
Źródło:IAR



























































