REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Barack Obama dołoży najbogatszym

2012-02-14 09:17
publikacja
2012-02-14 09:17
Barack Obama przedstawił plan amerykańskiego budżetu na 2013 rok. Zakłada on przede wszystkim kontrowersyjne dodatkowe opodatkowanie najbogatszych obywateli. W odpowiedzi Republikanie jasno dali do zrozumienia, że prezydencki projekt pozostanie tylko pustą listą jego życzeń.

Dodatkowo Barack Obama zaproponował cięcia nakładów na niektóre sektory administracji federalnej. Ograniczone mają być nakłady m.in. na ubezpieczenia medyczne. Dotknie to przede wszystkim lekarzy i firmy farmaceutuczne. Prezydent przekonywał, że w czasie kiedy ekonomia poprawia się i tworzy nowe miejsca pracy, Amerykanie muszą utrzymać tę tendencję. Podkreślał, że mniejsze bezrobocie zmniejsza deficyt. Jeżeli więc Kongres przyjmie prop-onowany administracja zredukuje zadłużenie do 2022 roku o cztery biliony dolarów.

Na to wystąpienie natychmiast zaragowała opozycja. Mitt Romney ubiegający się o nominację prezydencką w obozie Republikanów zarzucił Obamie, że chce zabrać przywileje socjalne emerytom. Najwięcej kontrowersji budzi propozycja 30 procentowego opodatkowania wszystkich tych amerykańskich obywateli którzy rocznie zarabiają ponad milion dolarów.

Deficyt amerykańskiego budżetu na 2013 rok przekroczy bilion dolarów.





IAR
Źródło:IAR
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~Michał
"ECONOMY" to po angielsku- w tym kontekście- GOSPODARKA a nie "ekonomia"... I tak oto redaktorowi bankier.pl podoba się stwierdzenie, że ekonomia rośnie. Chyba polityczna socjalizmu...

Ludzie, nauczcie się wreszcie poprawnie tłumaczyć; to nie sztuka tłumaczyć na zasadzie "kalki językowej", ale
"ECONOMY" to po angielsku- w tym kontekście- GOSPODARKA a nie "ekonomia"... I tak oto redaktorowi bankier.pl podoba się stwierdzenie, że ekonomia rośnie. Chyba polityczna socjalizmu...

Ludzie, nauczcie się wreszcie poprawnie tłumaczyć; to nie sztuka tłumaczyć na zasadzie "kalki językowej", ale też myśleć o sensie wypowiedzi także po polsku.

Mam już dość tej rosnącej "ekonomii", "epickich" gier i sytuacji ("epic" znaczy co innego niż epicki po polsku) i "lunatyków" ("lunatic" to "świr" a nie lunatyk...).

Michał

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki