Wydatki reklamowe banków rosną bez opamiętania. W pierwszym kwartale tego roku instytucje finansowe przeznaczyły na promocję swoich usług o ponad 85 proc. więcej niż w tym samym okresie zeszłego roku. Nie uwzględniając rabatów, zostawiły w mediach grubo ponad 211 mln zł, podczas gdy przed rokiem było to 114,3 mln zł -- wynika z danych Expert-Monitora, firmy zajmującej się analizowaniem rynku reklam.
-- Takiego szaleństwa nie było od lat -- potwierdzają specjaliści. Gdyby obecne tempo utrzymało się w kolejnych miesiącach, to banki wydałyby na promocje w 2008 r. ponad 1,3 mld zł wobec 721 mln zł w 2007 r., gdy budżety powiększyły się o 22 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem. -- Nie zakładam takiego scenariusza, ale wiele będzie zależało od tego, co zrobią nowi gracze -- mówi Maciej Szczechura, wiceprezes Euro Banku. A w najbliższych miesiącach działalność rozpoczną trzy banki: Allianz Bank, Alior Bank (grupy Carlo Tassara) i BWE od pół roku w nowych rękach, i z pewnością będą chciały być zauważone przez klientów.
Ambitny początek roku dla reklamowych wydatków banków to między innymi efekt szybszego startu kampanii. -- Dotychczas styczeń był zazwyczaj martwym sezonem, tym razem kilku graczy, aby uprzedzić konkurencję, rozpoczęło promocje wcześniej -- mówi Roman Jędrkowiak, dyrektor odpowiedzialny za marketing w ING BSK. Zmieniły się nie tylko zachowania banków, ale również cele ich kampanii reklamowych. Wydatki w I kwartale pokazały jednocześnie, że instytucje finansowe są dużo bardziej zdeterminowane w powiększeniu wydatków na kampanie pozwalające ściągnąć więcej pieniędzy z rynku, niż więcej pożyczyć.
To na reklamę depozytów idzie już 36 proc. dużo wyższych budżetów, podczas gdy przed rokiem było to zaledwie 14 proc. Nie bez powodu. We wrześniu minionego roku wartość kredytów udzielonych przez banki przekroczyła wartość depozytów i bankom coraz trudniej pozyskać pieniądze na pożyczki. Coraz bardziej zażarta walka na spoty zmieniła też krajobraz w pierwszej piątce banków o największych wydatkach reklamowych.
Przed rokiem pierwszy był ING BSK, który wydał na promocję 12,6 mln zł, drugi -- Lukas, trzeci -- BPH, czwarty -- Polbank EFG, a piąty -- PKO BP z budżetem 7 mln zł. Obecnie zaś top listę otwiera PKO BP, który przeznaczył na reklamy ponad 18 mln zł. Za nim BZ WBK, ING BSK i GE Money. Stawkę zamyka Getin Bank, który wydał na obecność w mediach blisko 11 mln zł. Nie ma wątpliwości, że kwoty te dalej będą pięły się w górę m.in. ze względu na gaże bohaterów reklam.
Po trwającej od roku modzie na polskie gwiazdy w finansowych spotach przyszła kolej na zagraniczne celebrities. BZ WBK, który jako pierwszy w swojej branży zatrudnił do reklamy gwiazdę światowego formatu Johna Cleesa z grupy Monty Pythona, teraz skorzysta z pomocy trenera polskiej reprezentacji piłkarskiej Leo Benhakkera.
Halina Kochalska
Dziennik Finansowy
Więcej na ten temat






























































