REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Bank JPMorgan zapłaci 264 mln dolarów za korumpowanie Chińczyków

2016-11-17 19:29
publikacja
2016-11-17 19:29
Dodaj Bankier.pl w Google

Bank JPMorgan zgodził się zapłacić władzom federalnym USA grzywny wysokości 264,4 mln USD za to, że zatrudniał dzieci i przyjaciół wpływowych Chińczyków, by zdobywać lukratywne kontrakty w Chinach - poinformował w czwartek resort sprawiedliwości USA.

fot. Eric Thayer / / Reuters

Zastępca prokuratora generalnego Leslie Caldwell podkreśliła, że oferowanie prestiżowych stanowisk niewykwalifikowanym osobom, by wpływać na przedstawicieli władz, "to po prostu korupcja". Zaakcentowała, że ta praktyka, "program synowie i córki", jak ją nazywano, "nie była niczym innym niż łapownictwem", tyle że pod inną nazwą.

Dzięki ugodzie z władzami federalnymi - m.in. z resortem sprawiedliwości i komisją papierów wartościowych - JPMorgan uniknie oskarżenia o korupcję. Resort sprawiedliwości ujawnił, że ugoda była możliwa m.in. dlatego, że bank współpracował z władzami, przeprowadził wewnętrzne śledztwo, zwolnił sześciu pracowników zamieszanych w "program synowie i córki" i zastosował środki dyscyplinarne wobec kolejnych 23. Program wstrzymano w 2013 roku. (PAP)

Wakacje na giełdzie

az/ mc/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Dominika Kulczyk wzywa na Polenergię, OFE odmawiają. „Cena nie odzwierciedla wartości godziwej"
Tematy

Komentarze (9)

dodaj komentarz
~abc
a zatrudnienie przez Goldman Sachs byłego premiera PL to co? :-) Dużo zapłacili za jego książkę telefoniczną
~abc
Ludu Duloc - patrz i ucz się jak to się robi w USA.
Ile w Polsce banki zapłaciły kar za stosowanie klauzul niedozwolonych w umowach.
"Jedzą, piją, lulki palą,
Tańce, hulanka, swawola;"
Każdy robi co chce w naszej Rzeczypospolitej.
Pozostało jeszcze wprowadzić liberum veto.
~Ajwaje
Ciekawe ile wyciągnęli z tego programu? Pewnie jakieś jedno zero więcej niż kara. Dlatego poszli na ugodę. I tak pewmie wliczyli to w koszty planując tę operację.
~arek
Teraz kolej na Merrill Lynch zatrudniał wpływowych pisowców, aby zdobyć intratne kontrakty. Patrz prezes PZU Krupiński.
~yield
Im więcej dany bank ma polityk prawowitego prowadzenia biznesu, nie kredytowania firm zatrudniających dzieci itp... tym więcej takich biznesów faktycznie finansuje albo nawet ma w nich udziały.
~yield
Bankowość szczególnie inwestycyjna zawsze była szarą strefą, kto myśli inaczej jest naiwniakiem. To jest tworzenie i rozwijanie majątku i wpływ na to zawsze miały bezpośrednio OSOBY, na które warto mieć wpływ żeby mieć wpływ na bieg spraw.
Tym bardziej w takich systemach jak w Chinach czy innych mętnych wodach. DB nie tak dawno
Bankowość szczególnie inwestycyjna zawsze była szarą strefą, kto myśli inaczej jest naiwniakiem. To jest tworzenie i rozwijanie majątku i wpływ na to zawsze miały bezpośrednio OSOBY, na które warto mieć wpływ żeby mieć wpływ na bieg spraw.
Tym bardziej w takich systemach jak w Chinach czy innych mętnych wodach. DB nie tak dawno zamknął w ogóle oddział w Moskwie po konsekwencjach jakie miał z funkcjonowania biznesu w Rosji. Lepiej było zamknąć ten oddział niż utonąć w szambie. Nie da rady w bankowości inwest. "ominąć takich spraw" tym bardziej gdy kąski smakowite są właśnie tam. Przykładem byli politycy zatrudniani gremialnie przez GS, nawet nasz nauczyciel fizyki w randze premiera mógł być dobrym dyr. Banku. Taka to bankowość.
kzabor
Najlepsze to że korumpowali Chińczyków, a kasa z kary idzie dla USA.
~Bartek
Ha ha ha
Kto pracowal w amerykanskiej korporacji to wie jak dużą wage przywiązują do przestrzegania przez pracowników zasad prawa i dobrych praktyk. Wkladaja w wyedukowanie pracowników mnostwo srodkow i wysilku. Jak widac te szkolenia i regulaminy obowiazuja tylko tych na dole...
~pracownik_korpo
Dokładnie - to wszystko jest płynne. Granicę zwykle określa jakiś wysoki manager gdy w grę wchodzi jakaś większa suma dolarów... I nie dotyczy to tylko branży finansowej.

Powiązane: Chiny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki