REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Balcerowicz vs Rząd - czyli kto ma rację w sporze o fuzję Pekao z BPH

2006-03-16 06:00
publikacja
2006-03-16 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google
W sporze dotyczącym fuzji banków Pekao SA i BPH, część polityków często wykorzystuje argumenty wysokich cen usług bankowych oraz niekorzystnego wpływu nadmiaru kapitału zagranicznego w polskim sektorze bankowym. Czy argumenty te są słuszne? Użytkownicy portalu Bankier.pl uważają wprawdzie, że rację w sporze ma prezes NBP Leszek Balcerowicz, jednak tylko 37% sądzi że fuzja będzie korzystna dla gospodarki i klientów instytucji finansowych.

Chcąc dowiedzieć się, jaką opinię na temat gorącego sporu o fuzję dwóch dużych polskich banków mają użytkownicy portalu Bankier.pl, przeprowadziliśmy wśród nich krótką ankietę. Wyniki pokazują, że jej uczestnicy zdecydowanie opowiedzieli się po stronie Komisji Nadzoru Bankowego i Leszka Balcerowicza. Tak uważa aż 67% ankietowanych. Blisko połowa z nich uważa, że ewentualny konflikt pomiędzy polskim rządem a Komisją Europejską, osłabi naszą pozycję w ramach UE i zniechęci zagranicznych inwestorów. Co trzeci uczestnik badania stwierdził, że jest to głównie gra polityczna, w której nie liczy się interes Polski. Co ciekawe 37% ankietowanych stwierdziło, że fuzja będzie zjawiskiem korzystnym zarówno dla klientów tych instytucji, jak i całej polskiej gospodarki. Przeciwnego zdania było 33% uczestników, a 21% stwierdziło, że nie będzie ona miała żadnego znaczenia dla naszego rynku.

Z serwisu Bankier.pl korzystają głównie osoby zainteresowane tematyką gospodarczą i finansową, a zatem najlepiej wykształcona i zarabiająca grupa internautów. Ich zdanie znacznie różni się od opinii wyrażanej przez dużą część polityków. W całej dyskusji wszystkie strony używają rozlicznych argumentów. Z większością z przytaczanych danych nie można dyskutować, chociaż zbyt często podawane są one w sposób wybiórczy. Warto zatem przyjrzeć się ich dokładniej interpretacji. Pozwoli to spojrzeć na całą sprawę w szerszej perspektywie, a przede wszystkim odpowiedzieć na najważniejsze pytanie, które niestety umyka w całej dyskusji: czy fuzja dwóch gigantów to dobry sygnał dla klientów rodzimych banków, czy wręcz przeciwnie - spowoduje, że ceny usług finansowych, i tak już najwyższe w Europie, wzrosną jeszcze bardziej? Czy rzeczywiście zbyt duża koncentracja rynku bankowego i dominujący udział kapitału zagranicznego sprawia, że Polacy są dosyć ubodzy w produkty bankowe, które nie są dostosowane do naszego rynku, ponieważ decyzje podejmowane są w ośrodkach decyzyjnych poza naszym krajem? Czy jest to rzeczywiście prawda?

Na samym początku warto zająć się kwestią najczęściej poruszaną - czyli poziomem koncentracji rynku bankowego. Strona rządowa twierdzi, że fuzja Banku BPH i Pekao SA doprowadzi do znacznego ograniczenia konkurencji. Nowa instytucja może skutecznie dyktować warunki na wielu rynkach - zarówno w przypadku bankowości detalicznej, jak i korporacyjnej. Istnieją uzasadnione obawy, że połączony bank będzie kontynuował dotychczasową politykę Pekao SA. Panuje bowiem powszechna opinia, że wysokie zyski Pekao S.A. okupione są jednymi z gorszych w branży warunkami cenowymi, zwłaszcza na rynku detalicznym. Jak się jednak okazuje Bank BPH w wielu obszarach ma podobne lub wyższe ceny, natomiast doskonale ukrywa to przez wprowadzanie różnego rodzaju progów, czy dodatkowych opłat.

Nazwa BankuLiczba rachunków prowadzona na koniec 2005 rokuMiesięczna opłata za rachunek za podstawowy rachunekOprocentowanie lokaty rocznej o stałym oprocentowaniuOprocentowania kredytu w RORLiczba placówekLiczba bezpłatnych bankomatów
PKO BP5 903 700

(w tym ponad 500 tysięcy rachunków internetowego rachunku Inteligo)
5,40 zł

dodatkowe 2 zł za dostęp do internetu
2,35-3,55%11,75%12511862
Pekao SA2 092 0008,50 zł (do końca dla nowych rachunków roku 4,25 zł).

Kanał internetowy w cenie rachunku.
2,85%19,25%7831207 + 912 Euronetu
Bank BPH1 331 0006,95 zł

Kanał internetowy 8 zł

Lub konto Srebrny Sezam 9,95 zł z bezpłatnym kanałem internetowym

Dodatkowa opłata za korzystanie z karty.
1,5-2,5%19,25% do 10 tysięcy PLN

16,40 dla kwoty od 10 do 50 tysięcy

11,70 dla kwoty 50 - 100 tysięcy PLN
473732 + 912 Euronetu


Źródło: Bankier.pl

Z danych zebranych przez Bankier.pl (tabela wyżej) wynika, że nawet po połączeniu PKO BP zachowa rynkowy prymat pod względem liczby prowadzonych rachunków i w stosunku do swoich rywali jest bankiem znacznie tańszym. Trudno zatem oczekiwać, żeby po fuzji średnie ceny usług dla klientów BPH wzrosły. Połączony bank będzie natomiast wyprzedzał PKO BP pod względem aktywów, a także udzielonych kredytów czy zebranych depozytów. PKO BP zostanie w tyle także na rynku funduszy inwestycyjnych.

Badania przeprowadzane w USA, na jednym z najbardziej konkurencyjnych na świecie rynków bankowych, potwierdzają liczne opinie, że wraz z rosnącą koncentracją sektora rośnie średni poziom opłat i prowizji. Z drugiej jednak strony, jeśli popatrzeć na rynek europejski, to okaże się, że Polska wcale nie jest wyjątkiem pod względem udziału pięciu czy nawet dziesięciu największych banków pod względem aktywów. W wielu krajach poziom koncentracji jest znacznie większy, a mimo to, wydatki ponoszone przez konsumentów na usługi finansowe są znacznie niższe. Z danych Eurostatu wynika, że w koszyku inflacyjnym dla Polski udział wydatków na usługi finansowe jest większy niż w innych krajach regionu i nie ma co ukrywać, że należą do jednych z najwyższych na świecie. Wydajemy więcej nie tylko od obywateli starych państw Unii Europejskiej, ale również naszych sąsiadów - Czechów, Słowaków, czy Węgrów.

Dla statystycznego Polaka opłaty związane z usługami finansowymi stanowiły w 2005 roku 2,2% całkowitej kwoty wydatków konsumpcyjnych, gdy w tym czasie na tego typu usługi Niemcy, Węgrzy czy Słowacy przeznaczali około 0,5-0,6% swoich wydatków. Jednym pocieszeniem może być to, że wskaźnik ten jest skorelowany z ogólnym poziomem zamożności danego społeczeństwa. Widać to po najnowszych danych, w których Eurostat szacuje, że w tym momencie na tego rodzaju usługi wydajemy „tylko” 2,09% całkowitych kosztów. Jak zatem widać, mimo powszechnego odczucia o wzroście cen usług bankowych, statystyki niekoniecznie w pełni oddają rzeczywistość. Podobnie jest z wpływem poziomu koncentracji sektora na ceny. Nawet jeśli pominiemy takie małe kraje jak Belgia czy Holandia okaże się, że konsumenci w krajach o podobnej lub wyższej koncentracji płacą za usługi znacznie mniej! Koncentracja rynku bankowego w Polsce nie odbiega od średniej w krajach „starej” Unii. Udział 5 największych banków w aktywach sektora dla Polski (52,3% w końcu 2003 r.) był niewiele wyższy od wartości środkowej dla krajów UE 15 (47% dla Francji), natomiast dużo niższy niż dla krajów UE 10 (67,5%).



Źródło: Bankier.pl na podstawie EBC i NBP

Podobnie jest z argumentem o dominującym kapitale zagranicznym. Faktem jest, że udział zagranicznych banków w rynku Europy Wschodniej sięga blisko 70% i Polska nie jest tutaj żadnym wyjątkiem. Chociaż rzeczywiście udział zagranicznego kapitału w aktywach poszczególnych państw rozwiniętych jest stosunkowo mały, to jednak przykład Irlandii i Wielkiej Brytanii (ponad połowa aktywów w rękach banków zagranicznych), czy Belgii (około 40%) pokazuje, że pochodzenie właściciela nie jest wyznacznikiem wysokich cen. Globalizacja zresztą utrudnia ocenę pochodzenia kapitału, skoro np. duża część akcji niemieckiego Deutsche Banku znajduje się w rękach międzynarodowych akcjonariuszy. Trzeba też pamiętać, że ponad 70% wszystkich dotychczasowych fuzji w Europie odbywało się w ramach jednego kraju. Fuzja UniCredito i HVB jest zatem pierwszym krokiem do koncentracji sektora bankowego w ramach UE. Komisja Europejska zabiega o to od wielu lat, dlatego można spodziewać się dużej determinacji w doprowadzeniu do jej finału, również na rynku Polskim. Dotyczy to nie tylko naszego kraju, ale również Włoch i Niemiec, gdzie tamtejsze rządy dotychczas broniły rodzimego sektora przed zagranicznymi konkurentami.



Źródło” Bankier.pl na podstawie NBP

Struktura pochodzenia zagranicznych inwestorów jest w Polsce dość rozproszona. Z tego też względu trudno mówić o mniejszej konkurencji. Patrząc na niektóre segmenty rynku można dojść do wniosku, że jest wręcz przeciwnie. Marże osiągane przez polskie banki na kredytach hipotecznych są niższe niż w USA czy innych krajach europejskich! Co więcej wiele produktów i usług polskie banki wprowadzają jako jedne z pierwszych na świecie. Nie można też zapominać o bardzo nowoczesnej infrastrukturze, której mogą nam pozazdrościć amerykańskie czy brytyjskie banki! Można zatem śmiało stwierdzić, że polski sektor bankowy jest innowacyjny, a motorem zmian nie są wcale banki z przeważającym kapitałem polskim, ale właśnie te mające zagranicznych właścicieli. Nie wolno zapominać, że dużym udziałowcem w polskim sektorze bankowym jest wciąż Skarb Państwa, co stawia nas na jednym z ostatnich miejsc wśród krajów rozwiniętych w kategorii udziału własności prywatnej w aktywach sektora bankowego.



Źródło: Bankier.pl na podstawie NBP

Komentarz: Michał Macierzyński, analityk portalu Bankier.pl Dlaczego Polacy płacą za usługi bankowe tak dużo? Składa się na to kilka przyczyn. Jedną z głównych jest stosunkowo niski wskaźnik tzw. ubankowienia. Z usług banków korzysta ok. 50-60% dorosłych Polaków. W krajach rozwiniętych wskaźnik ten jest znacznie wyższy i przekracza 90%. Podobnie jak na rynku telefonii komórkowej oznacza to wysokie koszty zdobywania nowych klientów. Pokrywają je zaś dotychczasowi użytkownicy usług finansowych. Kiedy rynek się nasyci można, tak jak w krajach zachodnich, spodziewać się znacznej redukcji kosztów usług bankowych. Może to jednak jeszcze potrwać, z tego względu, że w mniejszych miejscowościach i na wsi, gdzie wciąż mieszka ok. 40% Polaków, wciąż nie ma rozbudowanej sieci placówek, a osoby te nie korzystają zazwyczaj z kanałów samoobsługowych - internetu, czy telefonu.

Kolejnym problemem jest stosunkowo słaba pozycja instytucji non-profit, czyli w naszych warunkach banków spółdzielczych czy SKOK-ów. Od USA, poprzez Wielką Brytanię, a na Niemczech skończywszy udział instytucji, których głównym celem nie jest generowanie jak najwyższych zysków, ale działalność w interesie swoich członków jest na tyle wysoka, że skutecznie zniechęca banki komercyjne przed zbyt wysokim podnoszeniem opłat. Boleśnie o tym mogli przekonać się klienci banku PKO BP, którzy od tego roku muszą płacić znacznie więcej za prowadzenie rachunków. W praktyce banki nie mają dużej konkurencji - paradoksalnie koszt podstawowych usług w bankach spółdzielczych czy SKOK-ach w wielu obszarach jest wyższy, niż w bankach komercyjnych.

Problemem jest też słaba edukacja finansowa Polaków. Nie potrafią oni sami zdobywać informacji na temat oferty konkurencji, a zrażeni często nieuczciwą reklamą uważają, że poziom cen jest taki sam niezależnie od banku. Jeśli dodać do tego problemy związane z przeniesieniem rachunku, to nie dziwi fakt, że banki po prostu wykorzystują sytuację, narzucając wygórowane opłaty. I tak samo dotyczy to banków będących pod kontrolą państwa, jak i zagranicznych właścicieli. Dowodów na to dostarcza rynek kart kredytowych i kredytów hipotecznych. W ciągu ostatnich dwóch lat poziom konkurencji wzrósł na tyle, że oferta cenowa nie odbiega od poziomu w innych krajach! Rynek tym przypadku sam uregulował się doskonale i nie było tutaj potrzeby interwencji państwa. Wydaje się również, że znacznie lepszym rozwiązaniem ze strony polskiego państwa byłoby położenie nacisku na edukację ekonomiczną i ułatwienie działalności banków na obszarach wiejskich. Nie wolno również zapominać o wysokim bezrobociu, które eliminuje dużą część społeczeństwa z korzystania z usług sektora bankowego. Ważnym elementem jest też poziom złych długów w bankach, często nawet czterokrotnie wyższy, niż w innych krajach UE. Banki nie mają dużego wpływu na problemy swoich klientów, wynikające z niezbyt dobrego stanu polskiej gospodarki, a trudno oczekiwać od ich właścicieli, że nie będą chcieli zarabiać jak najwięcej na swojej własności.

Podsumowując, konsolidacja sektora bankowego jest procesem ogólnoświatowym i nie można go zatrzymać. Można jednak stwierdzić, że fuzja banków Pekao SA i Banku BPH nie będzie miała większego znaczenia na poziom konkurencji i cen w polskim sektorze bankowym. Jak wskazują przykłady wielu rynków ceny wcale nie zależą od skali koncentracji sektora, czy kraju pochodzenia inwestorów kontrolujących banki. Przyczyn należy raczej szukać w poziomie dochodów, stopie bezrobocia, stopie tzw. ubankowienia, a w końcu edukacji finansowej Polaków.

Informacje dodatkowe:

Ankieta przeprowadzona w dniach 13-14 marca 2006 roku, udział w niej wzięło 1905 osób.





Udział pięciu największych banków w aktywach systemów bankowych Polski i krajów UE w latach 1997-2003 (w procentach, na bazie nieskonsolidowanej)



Źródło: Bankier.pl na podstawie ECB i NBP

Procentowy udział opłat za usługi finansowe jako procent całkowitej kwoty wydatków konsumpcyjnych



Źródło: Bankier.pl, Eurostat


Udział 5 największych banków w polskim rynku
Źródło: Bankier.pl, NBP
Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
IKO do lamusa. Nazwa aplikacji PKO BP zniknie
Tematy

Komentarze (39)

dodaj komentarz
~procontra
blablabla... widzę, że chodzi o Balcerowicza i NBP - no, to powiedzcie czym różni się FED od NBP - chyba niczym bo i to bank centralny i to - a w takim razie czym się różni Balcerowicz od byłego Greenspana (czy chociaż Beernanke) - wg mnie pan B. może być majordomusem, a pozostali ..... nie wiem
~Leper
Bank centralny jest z założenia instytucją niezależną od rządu, więc spór nie powinien mieć miejsca.

A propo wysokich kosztów polskich banków w porównaniu z zagraniacą:

a) nie ma mowy o kartelu banków bo jest ich za dużo;
b) wysokie koszty wynikają raczej z rozdrobnienia i niedołężności naszych instytucji
Bank centralny jest z założenia instytucją niezależną od rządu, więc spór nie powinien mieć miejsca.

A propo wysokich kosztów polskich banków w porównaniu z zagraniacą:

a) nie ma mowy o kartelu banków bo jest ich za dużo;
b) wysokie koszty wynikają raczej z rozdrobnienia i niedołężności naszych instytucji finansowych. Będzie mniej banków, mniej ludzi zatrudnionych w sektorze i więcej kleintów to koszty obsługi spadną. Konsolidacja banków do pewnego stopnia obniża koszty działalności.

A propo własności: Tak naprawdę nieważne do kogo należą banki, zawsze przeciętny tułacz będzie odczuwał to samo.
~Marek
Jak zauwazyl W.Lysiak w Gazecie Polskiej, Balcerowicza tez nie mozna uwazac za bezstronnego(wypowiedzi i komunikaty prasowe bezposrednio przed posiedzeniem KNB) i ktos tez powinien go wykluczyc, np na wniosek Skarbu Panstwa, stary komuch przegial pale i sadzi ze to czasy pzpr, ze mu wladza na wszystko pozwoli.
a tak przy okazji
Jak zauwazyl W.Lysiak w Gazecie Polskiej, Balcerowicza tez nie mozna uwazac za bezstronnego(wypowiedzi i komunikaty prasowe bezposrednio przed posiedzeniem KNB) i ktos tez powinien go wykluczyc, np na wniosek Skarbu Panstwa, stary komuch przegial pale i sadzi ze to czasy pzpr, ze mu wladza na wszystko pozwoli.
a tak przy okazji nie moze byc inaczej, oczywiscie, ze cale srodowisko bankowe stoi za swoim guru, tak jak Tusk przed wyborami wygrywal w sondazach, litosci troche, chociaz odrobine przyzwoitosci, jesli drukujecie cos na zamowienie robcie to z klasa.
~Rozsadny
alek sdm- odpowieedzialbym ci w puntach, jednak musialbym znow zadawc pytania poniezwaz poslugujesz sie sloganami ktorym ty przypisujesz wartosci oceniajace. Poza tym niestety nie jestem pewien czy znasz podastwy makroekonomii, finansow itp ( wybacz ale ja sie nie wypowiadam na temat etioogii i i oceny terapii danego schorzenia alek sdm- odpowieedzialbym ci w puntach, jednak musialbym znow zadawc pytania poniezwaz poslugujesz sie sloganami ktorym ty przypisujesz wartosci oceniajace. Poza tym niestety nie jestem pewien czy znasz podastwy makroekonomii, finansow itp ( wybacz ale ja sie nie wypowiadam na temat etioogii i i oceny terapii danego schorzenia sledziony na przyklad - prade mowiac nie do konca jestem pewien gdzie ta sledzina jest:))) ) ,a zbytnie wnikanie w niuanse makroekonomii moze oslabic wole do rewlucyjnego czynu jaka mniemam ze palasz :) Traktuj mnie jako nie tylko czlowieka z UKLADU ( do tego DUMNEGO z przynalezinosci) ale i tez jako podmiotu powiedzenia ktore ci dedykuje: " don"t argue with the moron, he will drag you down to his level and beat you by...experoence!":))
~rekmi
Podsumowanie tego sprawozdania jest tak pokrętne i "cwane", że ciężko z tego wyciągnąć porządny wniosek. Koncetracja jest faktem na świecie, ale kazde liczące się państwo na pewno nie dopuści do tego aby było to robione tak jak w Polsce. A dlaczego nikt nie broni Rządu w tym raporcie i udaje, że nie wie o umowie którą podpisali Podsumowanie tego sprawozdania jest tak pokrętne i "cwane", że ciężko z tego wyciągnąć porządny wniosek. Koncetracja jest faktem na świecie, ale kazde liczące się państwo na pewno nie dopuści do tego aby było to robione tak jak w Polsce. A dlaczego nikt nie broni Rządu w tym raporcie i udaje, że nie wie o umowie którą podpisali "makaroniarze. Czy to, że Balcerowicz działa w ineresie Komisji Europejskiej to ma znaczyć, że wszystkie umowy podpisywane są do d...?
To podsumowanie (tłustym drukiem) jest nie fer - przypomina mi demagogię z lat socjalizmu dla średnio rozgarnietych.
~Min. Wasserman
Jako Człowiek- woda ostrzegam was, zasuwacie mętnie nie wiadomo o czym !!!!
~DA
I jeszcze informacja dla niewtajemniczonych, jak "wyrobić" sondaże internetowe.
Przykład dla przeglądarki IE: Otóż po zagłosowaniu należy wcisnąc Alt+N, później O, następnie Alt+E i kliknąc OK. To spowoduje w kilka sekund usunięcie plików cookies (ciasteczka) z systemu i pozwoli na ponowne głosowanie. Sprawdziłem kiedyś.
I jeszcze informacja dla niewtajemniczonych, jak "wyrobić" sondaże internetowe.
Przykład dla przeglądarki IE: Otóż po zagłosowaniu należy wcisnąc Alt+N, później O, następnie Alt+E i kliknąc OK. To spowoduje w kilka sekund usunięcie plików cookies (ciasteczka) z systemu i pozwoli na ponowne głosowanie. Sprawdziłem kiedyś. "Wygłosowałem w ten sposób ponad 300 razy i w prosty sposób "przerobiłem sondaż na własne życzenie.

Pozdrawiam wszystkie osoby zajmujące się wypaczaniem rzeczywistości...
~DA
I jeszcze informacja dla niewtajemniczonych, jak "wyrobić" sondaże internetowe.
Przykład dla przeglądarki IE: Otóż po zagłosowaniu należy wcisnąc Alt+N, później O, następnie Alt+E i kliknąc OK. To spowoduje w kilka sekund usunięcie plików cookies (ciasteczka) z systemu i pozwoli na ponowne głosowanie. Sprawdziłem kiedyś.
I jeszcze informacja dla niewtajemniczonych, jak "wyrobić" sondaże internetowe.
Przykład dla przeglądarki IE: Otóż po zagłosowaniu należy wcisnąc Alt+N, później O, następnie Alt+E i kliknąc OK. To spowoduje w kilka sekund usunięcie plików cookies (ciasteczka) z systemu i pozwoli na ponowne głosowanie. Sprawdziłem kiedyś. "Wygłosowałem w ten sposób ponad 300 razy i w prosty sposób "przerobiłem sondaż na własne życzenie.

Pozdrawiam wszystkie osoby zajmujące się wypaczaniem rzeczywistości...
alek_sdm_
Wydawałoby się , że poważny portal, a robi ludziom wodę z mózgu.
Sprawą pierwszą jest niezrozumienie istoty konfliktu, a drugą - jego podłoża.
Konflikt wywołany przez p.Balcerowicza dotyczy w głównej mierze podstaw prawnych niedopuszczenia przedstawiciela rządu RP do udziału w posiedzeniu KNB. Pan Balcerowicz w swojej niezależności
Wydawałoby się , że poważny portal, a robi ludziom wodę z mózgu.
Sprawą pierwszą jest niezrozumienie istoty konfliktu, a drugą - jego podłoża.
Konflikt wywołany przez p.Balcerowicza dotyczy w głównej mierze podstaw prawnych niedopuszczenia przedstawiciela rządu RP do udziału w posiedzeniu KNB. Pan Balcerowicz w swojej niezależności trochę się zagalopował i postawił się ponad prawem, a to jest już samowola (w odróżnieniu od niezależności). Czas najwyższy, żeby polski sejm zdyscyplinował nieco pana prezesa Narodowego Banku Polskiego, który staje w opozycji do interesu narodowego kraju, który go na to stanowisko powołał.
~Rozsadny
Pan R. Ziemkiewicz wielbicielem Balcerowicza nie jest a juz na pewno nie kochajacym "postkomune" - zdecydownie prawicowym publicysta i cikawe spojrzenie : http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060314/publicystyka/publicystyka_a_3.html - Tytul "Hańba dla Polski"

Fragment:" Nawiasem mówiąc, posunięcie Balcerowicza
Pan R. Ziemkiewicz wielbicielem Balcerowicza nie jest a juz na pewno nie kochajacym "postkomune" - zdecydownie prawicowym publicysta i cikawe spojrzenie : http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060314/publicystyka/publicystyka_a_3.html - Tytul "Hańba dla Polski"

Fragment:" Nawiasem mówiąc, posunięcie Balcerowicza - przychylenie się do wniosku UniCredit o usunięcie z posiedzenia wiceministra Mecha - które posłużyło za pretekst do tego ataku na szefa NBP, może uchronić Polskę przed kolejną taką klęską. Minister Mech popełnił ten sam błąd, który ciągle popełnia większość jego partyjnych kolegów: mówił publicznie rzeczy niepotrzebne i nieprzemyślane. W świetle tego, co mówił, jego obiektywność została w istotny sposób podważona, i gdyby pozostał w składzie komisji, dałoby to Włochom do ręki bardzo mocny argument przy ewentualnym zaskarżeniu decyzji polskiego nadzoru bankowego przed instytucjami międzynarodowymi. Rząd tymczasem, zamiast kierować się rozsądkiem - nie ma w końcu tak wielkiego znaczenia, kto personalnie reprezentuje w tej sprawie ministerstwo - uniósł się dumą. Bardzo niemądrze.

Cała afera, pominąwszy inne jej aspekty, może poważnie zachwiać zaufaniem światowych rynków do polskich papierów dłużnych, a to z kolei wpływa na kurs waluty"



Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki