REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

BIEC: Popyt krajowy podtrzymuje gospodarkę

2009-03-27 09:03
publikacja
2009-03-27 09:03
Dodaj Bankier.pl w Google
Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury (WWK), informujący z wyprzedzeniem o przyszłych tendencjach w gospodarce w marcu ponownie spadł. Przełom roku przyniósł niewielką poprawę wartości wskaźnika jednak skala obecnego spadku wskazuje, że w najbliższych miesiącach w gospodarce dominować będzie regres.

Główną siłą napędową gospodarki jest obecnie popyt krajowy, który uległ niewielkiemu ograniczeniu w stosunku do popytu zagranicznego. W kolejnych miesiącach spodziewać się można, że popyt krajowy ulegnie ograniczeniu, jednak w dalszym ciągu może podtrzymywać wzrost gospodarczy.

Spośród ośmiu składowych wskaźnika żadna w tym miesiącu nie poprawiła się, trzy pozostały na poziomie zbliżonym do notowań sprzed miesiąca, zaś pięć uległo pogorszeniu. Ponownie załamało się tempo napływu nowych zamówień w przedsiębiorstwach. Kurczący się portfel zamówień bardziej dotyczy eksporterów niż przedsiębiorstw produkujących na rynek krajowy. Obecnie jest on na znacznie niższym poziomie niż w okresie recesji lat 2000-01.


Załamanie koniunktury gospodarczej w krajach Europy a zwłaszcza w Niemczech odbija się na produkcji przeznaczonej na eksport oraz ogranicza napływ zamówień od zagranicznych odbiorców. Znaczne osłabienie złotego nie miało jak do tej pory wpływu na poprawę tego portfela. Umowy z kontrahentami zagranicznymi zawierane są zwykle z dużym wyprzedzeniem. Obecny - niższy kurs złotego może więc wpłynąć na ewentualny wzrost zamówień eksportowych dopiero w drugiej połowie roku. W nieco mniejszym stopniu kurczą się zamówienia od odbiorców krajowych. Popyt krajowy jak na razie nie poddaje się dekoniunkturze.

Od listopada ubiegłego roku realne wynagrodzenia spadały zaś od grudnia ub r. zmniejsza się liczba zatrudnionych w sektorze przedsiębiorstw; kolejne firmy zapowiadają zwolnienia. Czynniki te przemawiają za ograniczeniem popytu krajowego. Ten jednak jak do tej pory kurczy się w znacznie mniejszym stopniu niż popyt zagraniczny. Zbyt raptownemu załamaniu popytu krajowego przeciwdziałają niższe podatki, wyższe renty i emerytury, wysokie tempo zadłużania się gospodarstw domowych z tytułu kredytów oraz wzrost ubiegłorocznych wynagrodzeń, co przyczyniło się do wzrostu oszczędności.

W kontekście kształtowania się wielkości przyszłego popytu warto zwrócić uwagę na wyjątkowo szybko rosnące ceny producentów. Inflacja PPI w lutym br. sięgnęła 5.4% w skali roku. Najwyższy wzrost cen odnotowano w zaopatrywaniu w gaz i energię, w górnictwie i wydobyciu rud metali oraz przetwórstwie ropy naftowej, a więc w działach gospodarki nie zrestrukturyzowanych do tej pory, często o monopolistycznej pozycji na rynku a odgrywających kluczową rolę dla pozostałych działów przetwórstwa przemysłowego. Szybko rosnące ceny producentów surowców podnoszą koszty produkcji u wytwórców dóbr konsumpcyjnych, co przy utrzymującym się względnie wysokim popycie krajowym może spowodować w dalszej perspektywie nasilenie się inflacji konsumenckiej.

Ostatnie dane wskazują na stabilizację zapasów wyrobów gotowych w magazynach przedsiębiorstw na poziomie zbliżonym do stanu sprzed miesiąca. Od listopada ub. roku przedsiębiorstwa zmniejszały zapasy wyprodukowanych dóbr, co prawdopodobnie podyktowane było koniecznością redukcji kosztów funkcjonowania oraz niepewnością co do skali ewentualnego ograniczenia produkcji w warunkach pogarszającej się koniunktury gospodarczej. Tym samym produkowały nieco mniej uzupełniając braki w podaży ze zmagazynowanych produktów. Może to tłumaczyć nieco mniejszą od spodziewanej skalę redukcji produkcji przemysłowej w lutym br.

W ostatnim miesiącu ustabilizowała się wydajność pracy w sektorze przedsiębiorstw. Pogarszała się ona od wiosny ubiegłego roku, co miało bezpośredni wpływ na kondycję finansową firm. O pogarszającym się stanie finansów przedsiębiorcy informowali od początku ubiegłego roku. W styczniu nastąpiła niewielka poprawa tych ocen i ich podtrzymanie w badaniach z lutego br. W dalszym ciągu pogarszają się oceny menedżerów na temat ogólnej kondycji naszej gospodarki. W dużej mierze pozostają one pod wpływem medialnych przekazów o wszechogarniającym kryzysie gospodarczym oraz obawą co do skali wpływu na naszą gospodarkę załamania koniunktury u naszych głównych partnerów handlowych

Tempo przyrostu podaży pieniądza w ujęciu realnym w ostatnim czasie uległo ograniczeniu, również zdecydowanie wolniej od kilku miesięcy przybywa gotówki. Indeks giełdowy WIG ponownie tracił na swej wartości. Bessa na warszawskiej giełdzie trwa już blisko 20 miesięcy i jest to najdłuższy okres dekoniunktury w jej historii.

Maria Drozdowicz
www.biec.org
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki