Spośród ośmiu komponentów wskaźnika jedynie dwa poprawiły się w stosunku do notowań sprzed miesiąca, dwa pozostały na tym samym poziomie i cztery uległy pogorszeniu.
Najbardziej niepokojącym symptomem jest spadek tempa napływu nowych zamówień w przedsiębiorstwach produkcyjnych. Dotyczy to zarówno zamówień od krajowych odbiorców, jak i zamówień realizowanych na eksport. W przypadku zamówień krajowych jest to już drugi miesiąc, kiedy napływają one zdecydowanie wolniej. W przypadku zamówień pochodzących od zagranicznych kontrahentów jeszcze przed miesiącem poprawiały się one dynamicznie ale obecnie spadły do poziomu z przed kilku miesięcy. Ograniczenie popytu krajowego tłumaczyć można zdecydowanie wolniejszym w ostatnich miesiącach wzrostem płac. Realne płace w sierpniu spadły i obecnie utrzymują się na poziomie z wiosny br. Rosnące już od dłuższego czasu zatrudnienie nie zmniejsza jak na razie siły globalnego popytu krajowego jednak obawy przed jesiennymi wyższymi cenami mogą ograniczać wydatki konsumentów.
W magazynach producentów poziom zapasów nieznacznie wzrósł. Podkreślić jednak należy, że zapasy wyrobów gotowych kurczyły się od wiosny ubiegłego roku. Wysokie, jak do tej pory tempo produkcji i dobra koniunktura w gospodarce spowodowały szybkie opróżnianie magazynów. Jeśli obecnie obserwowane ograniczenie zamówień będzie krótkotrwałe, to przedsiębiorstwa będą w stanie utrzymać wysokie tempo produkcji w kolejnych miesiącach roku, uzupełniając poziom zapasów. Jeśli natomiast obecnie obserwowane ograniczenie popytu to pierwszy sygnał nadchodzącego spowolnienia gospodarczego, to w najbliższych miesiącach zapasy będą wzrastały przy coraz słabszej dynamice produkcji.
Niepokojące również jest znaczne pogorszenie sytuacji finansowej w przedsiębiorstwach produkcyjnych. Od jesieni ubiegłego roku przedsiębiorstwa informowały o coraz lepszej kondycji finansowej. Szczególna poprawa nastąpiła na początku drugiego kwartału br. Być może obecne pogorszenie finansów firm wiąże się z wydatkami na poczynione wcześniej inwestycje, które nie weszły jeszcze w fazę pełnej eksploatacji, zaś poniesione wydatki lub zaciągnięte kredyty nadszarpnęły kondycję finansową firm.
Równie niepokojący jest spadek wydajności pracy w sektorze przedsiębiorstw produkcyjnych. Pogarsza się ona już trzeci miesiąc z rzędu. Dalsze utrzymywanie się coraz niższej wydajności pracy zagraża redukcją wielkości zatrudnienia a tym samym wzrostem liczby bezrobotnych.
Ocena menedżerów przedsiębiorstw co do perspektyw rozwojowych całej gospodarki pozostała na tym samym poziomie co przed miesiącem. Od ponad roku przedsiębiorcy wykazywali rosnący optymizm w tej kwestii, zaś szczególna jego poprawa nastąpiła w ciągu ostatniego półrocza.
Nadal utrzymuje się wysokie tempo podaży pieniądza M3 w ujęciu realnym, choć ilość gotówki w obiegu od dwóch miesięcy pozostaje na niezmienionym poziomie.
Konsumenci ciągle chętnie korzystają z kredytu konsumpcyjnego i ani ostrzejsze rygory przyznawania kredytów zaciąganych w walutach obcych, ani wzrost stóp procentowych w Szwajcarii jak na razie nie ostudziły skłonności gospodarstw domowych do zadłużania się. Warszawska giełda była w sierpniu nieco żwawsza i pokonała marazm sprzed dwóch miesięcy, jednak wydaje się, że na wyraźniejsze oznaki hossy nie można zbytnio liczyć w najbliższym czasie.
Maria Drozdowicz
Bureau for Investments and Economic Cycles
www.biec.org
25.09.2006




























































