Jedno z niewielu niecenzurowanych źródeł wiadomości w Iranie – aplikacja Telegram – stało się rajem dla traderów usiłujących manipulować kursem riala.
Kurs dolara w Iranie, który jeszcze wiosną sięgał 37 tys. riali, skoczył od wycofania się przez USA z porozumienia w sprawie programu atomowego Teheranu do 120 tys. riali. Za osłabieniem irańskiej waluty stoją przede wszystkim amerykańskie sankcje oraz słabość gospodarki. Jednak dodatkowo jej notowania silnie wypaczają fałszywe pogłoski oraz manipulacje, rozpowszechniane przez wiele kanałów na aplikacji Telegram, zauważa Rohollah Faghihi w komentarzu opublikowanym na portalu ForeignPolicy.com. Kanały dotyczące kursu dolara w Iranie zaczęły powstawać na Telegramie jak grzyby po deszczu, kiedy wywołane przez powrót sankcji załamanie kursu riala skłoniło rzesze Irańczyków do kupowania amerykańskiej waluty. Śledzą one notowania oraz podają prognozy kursu na najbliższe dni.
Jako pierwsi na załamanie krajowej waluty zaczęli przygotowywać się najzamożniejsi mieszkańcy, jednak później gorączka zakupów dolara objęła wszystkich, a część ludzi sprzedawała nawet majątek, by mieć go za co kupować. Jednocześnie rynek, za którego większość odpowiadają transakcje nielegalne (próbując zatrzymać przecenę riala rząd zabronił sprzedaży walut obcych), jest bardzo rozwarstwiony, jeśli chodzi o poziom wiedzy uczestników. Obok profesjonalnych traderów są na nim obecni zwykli ludzie, którzy przy zawieraniu transakcji kierują się głównie strachem. Delegalizacja handlu walutą tylko wzmaga nieprzejrzystość rynku, w tym podatność na manipulacje informacją, a to prowadzi do jeszcze większego uprzywilejowania profesjonalistów nad pozostałymi uczestnikami.
Traderzy i pośrednicy używają tworzone przez siebie kanały walutowe na Telegramie, aplikacji cieszącej się większym od państwowych mediów zaufaniem Irańczyków, do rozpowszechniania informacji w celu wypaczania cen rynkowych. Przykładem może być ostatnie odbicie notowań riala od dna, w czasie którego większość kanałów unikała podawania korzystnych informacji, a promowała analizy mówiące o negatywnym wpływie sankcji na kurs krajowej waluty. Jednocześnie albo opóźniały one informowanie o umocnieniu riala, albo wręcz podawały fałszywe kursy. W ten sposób stojący za nimi spekulanci i pośrednicy mogli skupować lokalny pieniądz po zaniżonej cenie.
Choć rząd stara się wspierać riala, to nie pomaga w tym brak zaufania ludności. Zdaniem irańskich ekonomistów uzasadniony fundamentalnie kurs dolara sięga w Iranie 80-90 tys. riali, czyli o 25-33 proc. mniej od notowań na rynku nieformalnym. Właśnie w zakresie 80-90 tys. riali za dolara kształtują się notowania na rynku hurtowym, gdzie walutami handlują importerzy i eksporterzy oraz profesjonalni traderzy, zaznacza Rohollah Faghihi.

MWIE, ForeignPolicy.com
































































