REKLAMA
BLACK FRIDAY W BANKACH

Ani nie skarpeta, ani konto. Tu Polacy przenoszą oszczędności

2025-08-17 08:15, akt.2025-08-17 10:40
publikacja
2025-08-17 08:15
aktualizacja
2025-08-17 10:40

Prawie połowa Polaków (49 proc.) przeniosła swoje oszczędności do innego banku, gdy trafiła na korzystniejsze warunki – wynika z raportu Santander Consumer Banku „Polaków portfel własny: oszczędny jak Polak”. 21 proc. robi to regularnie, a 28 proc. rzadko.

Ani nie skarpeta, ani konto. Tu Polacy przenoszą oszczędności
Ani nie skarpeta, ani konto. Tu Polacy przenoszą oszczędności
fot. SvetaZi / / shutterstock.com

Z danych wynika, że 44 proc. badanych regularnie przegląda oferty produktów bankowych związanych z oszczędzaniem. Najczęściej są to osoby powyżej 60. roku życia (51 proc.) i czterdziestolatkowie (50 proc.), a najrzadziej – osoby w wieku 18–29 lat (37 proc.). Na częstotliwość poszukiwania najlepszych warunków wpływa również miejsce zamieszkania – aktywni są zarówno mieszkańcy największych aglomeracji (49 proc.), jak i małych miasteczek (47 proc.).

Według raportu 42 proc. ankietowanych pozostaje lojalnych wobec jednego banku lub produktu. W tej grupie przeważają kobiety – 49 proc. z nich nie przenosi oszczędności, podczas gdy wśród mężczyzn odsetek ten wynosi 34 proc. Podobną postawę prezentuje połowa respondentów w wieku 18–29 lat. Odwrotnie jest w przypadku najstarszych badanych – 28 proc. osób po 60. roku życia deklaruje, że regularnie zmienia bank lub produkt oszczędnościowy.

„Akumulowanie środków na przyszłość czy większe krótkoterminowe wydatki wymagają odpowiedniego planu. (...) Rosnąca liczba osób monitorujących oferty oszczędnościowe dostępne na rynku może świadczyć o wzroście świadomości finansowej Polaków. Widać to również po decyzjach o lokowaniu kapitału tam, gdzie jest największy potencjał zysku” – wskazała cytowana w raporcie Magdalena Drążkowska, starsza menadżerka ds. produktu w Santander Consumer Banku.

Badanie pokazało również, że większość Polaków nie korzysta z profesjonalnej pomocy w oszczędzaniu – 79 proc. ankietowanych nigdy nie zasięgało porady doradcy finansowego, a jedynie 16 proc. zrobiło to choć raz. Panowie (18 proc.) częściej niż panie (15 proc.) korzystali z takiego wsparcia, podobnie jak czterdziestolatkowie (24 proc.) oraz mieszkańcy miast liczących od 50 do 250 tys. mieszkańców (21 proc.).

Badanie zostało zrealizowane na zlecenie Santander Consumer Banku metodą telefonicznych, standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo (CATI), przeprowadzonych przez Instytut Badań Rynkowych i Społecznych (IBRiS) w dniach 18-29 kwietnia 2025 r. W badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa dorosłych Polaków. Próba n = 1000.(PAP)

pif/ malk/

Źródło:PAP
Tematy
Załóż konto osobiste w apce Moje ING i zgarnij do 600 zł w promocjach od ING
Załóż konto osobiste w apce Moje ING i zgarnij do 600 zł w promocjach od ING

Komentarze (3)

dodaj komentarz
blind-oln
W Polsce nie ma doradców finansowych. W Polsce są sprzedawcy produktów, wciskający to na czym aktualnie mają najwyższą prowizję. Prawdziwy doradca powinien być prawnie, pod groźbą kary, zobligowany by działać i doradzać w najlepszym interesie klienta, a nie siebie samego.
prawnuk
Ależ tak jest. Doradca ponosi odpowiedzialność i cywilną i czasem kodeksową. Ba jest ubezpieczony od błędnych decyzji.
I w Polsce masz jak najbardziej rynek doradców finansowych. Jak odróżnić DORADCĘ od opisywanego przez ciebie pośrednika?
Ano bardzo prosto: doradca wystawia Ci fakturę. I najprawdopodoniej pisemnie przygotuje
Ależ tak jest. Doradca ponosi odpowiedzialność i cywilną i czasem kodeksową. Ba jest ubezpieczony od błędnych decyzji.
I w Polsce masz jak najbardziej rynek doradców finansowych. Jak odróżnić DORADCĘ od opisywanego przez ciebie pośrednika?
Ano bardzo prosto: doradca wystawia Ci fakturę. I najprawdopodoniej pisemnie przygotuje ci rekomendację.
Pracownik banku nigdy nie był, ani nigdy nie będzie doradcą klienta - to pracownik BANKU i bank go z efektów pracy rozlicza.
A doradca jest NIEZALEŻNY - i dokładnie jest zobowiazany działać w interesie klienta. I możesz go pozwać.
więc sie nie dziw, że jak idziesz do banku to ci radzą to na co mają największe prowizje. nie płacisz za obsługe więc masz do czynienia ze sprzedawcą.
jer65
Polecam doradztwo finansowe ,(ha ha ) taka doradczyni poleciła mi w 2008 sprzedać dolary po 2,20 i kupić jednostki funduszu akcji , po roku dolar był po 4 zł a akcje spadły 60-80 % .

Powiązane: Oszczędzanie i inwestycje

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki