Agencja S&P nieoczekiwanie podniosła rating Węgier z BB+ do BBB-. Rząd w Budapeszcie został doceniony m.in. za ograniczanie deficytu i obniżanie relacji długu publicznego do PKB.
Decyzją agencji, długo- i krótkoterminowy rating w walucie obcej i krajowej został podniesiony do BBB-/A-3 z BB+/B. Jednocześnie S&P podniosła rating Narodowego Banku Węgier z BB+ do BBB-. W obu przypadkach perspektywa ratingu jest stabilna.
Podwyżka ratingu z BB+ do BBB- to posunięcie szczególne, bowiem oznacza przejście Węgier z obszaru „ratingów nieinwestycyjnych (zwanych śmieciowymi) do grupy państw z ratingiem inwestycyjnym. W maju analogiczną decyzję podjęła agencja Fitch, co oznacza, że potrzeba już tylko decyzji Moody’s (najbliższy przegląd zaplanowano na listopad, a perspektywa ratingu jest pozytywna), aby Budapeszt definitywnie zamknął okres ratingów nieinwestycyjnych.
W uzasadnieniu decyzji S&P czytamy m.in. o podniesionej prognozie wzrostu węgierskiego PKB na lata 2016-19 (2,5% wobec szacowanych w marcu 2%), ograniczeniu znaczenia długu zaciąganego w walutach obcych w strukturze zadłużenia władz centralnych oraz zmniejszeniu samego deficytu (w tym roku do 1,8% z 2% w 2015 r.).
Analitycy dodają także, że ich zdaniem relacja węgierskiego długu publicznego do PKB będzie się sukcesywnie obniżać i w 2019 r. wyniesie 68% wobec 72% w 2015 r.

Ostatnia decyzja agencji S&P sprawia, że dystans między Polską a Węgrami zmniejszył się do dwóch ratingowych stopni. Przypomnijmy, w styczniu tego roku ta sama agencja dokonała pierwszej w historii obniżki polskiej noty (z A- do BBB+).
Według kalendarza udostępnionego przez S&P, agencja ponownie przyjrzy się Polsce 2 grudnia tego roku.
Na razie odetchnęliśmy, ale problem szybko powróci

Z opublikowaniem ratingu polskiego długu oraz jego perspektywy agencja Moody’s wstrzymała się do weekendowego zamknięcia rynków nie tylko w Europie, lecz nawet w USA. Dlatego oczekiwana z takim napięciem informacja objawiła się w nocy z 9 na 10 września dopiero po trzeciej rano polskiego czasu. Ze względu na szczególny kontekst cyklicznego ratingu — tym razem był on wyczekiwany nie tylko przez zagranicznych inwestorów, lecz także, i to znacznie bardziej nerwowo, przez polską klasę polityczną.
Michał Żuławiński






























































