REKLAMA

Co drugi Polak nie ma własnego mieszkania

2012-02-08 12:00
publikacja
2012-02-08 12:00

Ponad połowa internautów w wieku powyżej 24 lat nie ma własnego mieszkania – wynika z badania przeprowadzonego przez Home Broker i portal Interia.pl. Wśród osób w wieku 25-35 lat własnego M nie ma aż dwie trzecie badanych.


Badanie zostało przeprowadzone w dniach 4-6 lutego wśród użytkowników portalu Interia.pl. Zostali oni podzieleni na pięć grup wiekowych: 15-24, 25-34, 35-44, 45-54 oraz 55+. W badaniu wzięło udział 4733 respondentów. Po odrzuceniu odpowiedzi badanych, którzy nie byli w stanie przyporządkować swojej sytuacji mieszkaniowej do żadnego ze wskazanych przez autorów badania wariantów, w obliczeniach uwzględniono odpowiedzi udzielone przez 4485 respondentów.

Smutna statystyka?


W tak zdefiniowanej grupie badawczej nieznaczną przewagę zyskały osoby, które nie mają własnego mieszkania. Stanowiły one prawie 54% badanych. Tym samym udział osób, które mają swoje M wyniósł przeszło 46%. Uzyskane wyniki przedstawiają sytuację mieszkaniową Polaków jako gorszą od tej, jaka rysuje się na podstawie danych udostępnianych przez Eurostat. Te bazują co prawda nie na osobach, a na mieszkaniach, ale wskazują, że na 100 lokali w Polsce 31 nie jest zamieszkiwanych przez właścicieli. W grupie tej są lokale należące do gminy (mieszkania komunalne) lub Skarbu Państwa (np. mieszkania wojskowe, mieszkania należące do Lasów Państwowych) czy mieszkania wynajmowane na zasadach rynkowych. Ale uwaga! Eurostat nie zalicza lokali spółdzielczych do mieszkań zamieszkiwanych przez właścicieli.


Duży odsetek młodych w badaniu


Mniejszy odsetek respondentów posiadających własne M w badaniu Interii.pl i Home Brokera może wynikać z przyjętej metodologii.Po pierwsze obywateli mamy więcej niż mieszkań. Po drugie, statystki Eurostatu bazują na publicznych rejestrach, podczas gdy badanie ankietowe opiera się na deklaracjach respondentów. W badaniu ankietowym może pojawić się pewne zniekształcenie pojęcia własności – może być ono rozumiane w sensie praktycznym, a nie dosłownym (np. mieszkam w lokalu należącym do babci, który kiedyś ma stać się moją własnością, ale już dziś traktuję je jako własne). Po trzecie, struktura wiekowa badanych, wykazuje dużą koncentrację osób stosunkowo młodych, w wieku 25-34 lata, które stanowiły 48% badanych.


Co trzeci posiadacz własnego M spłaca kredyt


Wśród respondentów, którzy mają własne „M” 37,1% stanowią osoby, które kupiły je posiłkując się kredytem hipotecznym, a 1,9% osoby, które nabyły lokal z pomocą rodziny. Można więc przyjąć, że postali, czyli 61%, są w posiadaniu mieszkań, które formalnie, czy nieformalnie, nie są obciążone długiem związanym z ich zakupem (aczkolwiek mogą być zabezpieczeniem innych kredytów).Odsetek osób posiadających własne M rośnie wraz ze wzrostem grupy wiekowej. O ile w przypadku najmłodszej (15-24 lata) wynosi tylko 15,3%, to już grupie 35-44 lata jest to 56,6%, a w najwyższej grupie (55+) przekracza 72%.

Już pracują, ale nie mieszkają na swoim


Odwrotną sytuację mamy w przypadku osób, które zadeklarowały, że nie mają własnego lokum. W najmłodszej grupie wiekowej takie osoby stanowią prawie 85%, a w najstarszej – nieco ponad 27%. Warto przy tym bliżej przyjrzeć się osobom wieku 25-34 lata, z uwagi na to, że jest to najliczniejsza grupa w naszym badaniu. Wśród respondentów w tym przedziale wiekowym tylko jedna trzecia (dokładnie 35%) zadeklarowała, że ma własne M, a dwie trzecie (dokładnie 65%), że go nie mają. To grupa osób, które powinny już rozpocząć pracę zawodową. Dlaczego nie mają swojego lokum? Przyczyn może być wiele - zbyt małe zarobki, brak udokumentowanego źródła dochodu, częste przeprowadzki czy po prostu młodzieńczy duch, których nie skłania do „wicia gniazda”.


Aż 30% respondentów wynajmuje mieszkanie


Wśród osób, które zadeklarowały, że nie mają własnego „M”, najliczniejszą grupę stanowią respondenci, którzy wynajmują mieszkanie na zasadach rynkowych, czyli od innej osoby. Stanowią oni 56% osób nieposiadających własnych „czterech kątów” i aż 30% wszystkich badanych. Na drugim miejscu wśród osób niemających własnego „M” znaleźli się respondenci mieszkający u rodziny – przeciętnie stanowili 34%, ale odsetek ten spada wraz z wiekiem (w grupie 55+ stanowi zaledwie 4% wszystkich badanych). Podsumowując uzyskane wyniki można powiedzieć, że wysoki, 54-proc. odsetek badanych, którzy nie mają swojego M, nie napawa optymizmem uwzględniając fakt, że w Polsce posiadanie własnego mieszkania jest traktowane jako zaspokojenie podstawowej potrzeby społecznej.

Jarosław Ryba: Nie warto kupować mieszkania w 2012 r. Za rok będzie taniej

Podobne podejście mają mieszkańcy innych krajów naszego regionu. Generalnie w Unii Europejskiej mamy taką sytuację, że kraje biedniejsze charakteryzują się wysokim odsetkiem własności na rynku mieszkaniowym, a kraje bogatsze – mniejszym. Udział przekraczający według Eurostatu 80% (odsetek mieszkań zamieszkiwanych przez właścicieli w relacji do wszystkich) mają na przykład Rumunia, Bułgaria, Węgry czy Słowacja. Co ciekawe, Polska – z udziałem na poziomie 69% - plasuje się w grupie państw „starej” Unii. Rekordzista są tu Niemcy, gdzie tylko 53% mieszkań jest zajmowanych przez właścicieli. U naszych zachodnich sąsiadów prawie 40% mieszkań wynajmowanych jest na zasadach rynkowych. Niski odsetek mieszkań zajmowanych przez osoby niebędące ich właścicielami w większości państw „starej” UE wynika z wysokich cen metra kwadratowego, dobrze rozwiniętychi płynnych rynków najmu, a także dużej mobilności pracowników.

Katarzyna Siwek, Bartosz Turek
Home Broker

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Afera krewetkowa: mandat za pizzę był bezprawny. Wyjaśniamy
Tematy
Oferta pierwsza klasa: MGS9 Plug-in Hybrid w leasingu 101%!
Oferta pierwsza klasa: MGS9 Plug-in Hybrid w leasingu 101%!

Komentarze (24)

dodaj komentarz
~setu
czyli jak młodzi pobiorą śluby, to wszyscy będą mieli mieszkania (statystycznie jedna osoba w małżeństwie ma mieszkanie), czyli nie potrzeba już deweloperów, bo dość jest nieruchomości na polskim rynku. a doliczając dużą emigrację widać, że nieruchomości jest za dużo, czyli spadek cen przyspieszy.
~setu
Tylko skończony frajer i jeleń kupi teraz mieszkanie i weźmie kredyt. ZA rok nieruchomości będą tańsze o 20% lub więcej, a kredyt do spłacenia pozostanie wysoki... Czysta strata pieniędzy i błąd życiowy. Le[iej poczekać, pojeździć na urlopy, po świecie, używać życia niż brać kredyt i do usranej śmierci odmawiać sobie wszysktiego.Tylko skończony frajer i jeleń kupi teraz mieszkanie i weźmie kredyt. ZA rok nieruchomości będą tańsze o 20% lub więcej, a kredyt do spłacenia pozostanie wysoki... Czysta strata pieniędzy i błąd życiowy. Le[iej poczekać, pojeździć na urlopy, po świecie, używać życia niż brać kredyt i do usranej śmierci odmawiać sobie wszysktiego... kredyt niestety trzeba spłacić, dopóki tego nie zrobisz jesteś niewolnikiem.niewolnicą banku...
~ss
"Czysta strata pieniędzy i błąd życiowy. Lepiej poczekać, pojeździć na urlopy, po świecie, używać życia niż brać kredyt i do usranej śmierci odmawiać sobie wszysktiego..."

Jeśli bo spojrzeć na statystki to problemy mieszkaniowe dotyczą często ludzi którzy wybrali tzw. model rozrywkowy zwiedzając świat i żyjąc ponad
"Czysta strata pieniędzy i błąd życiowy. Lepiej poczekać, pojeździć na urlopy, po świecie, używać życia niż brać kredyt i do usranej śmierci odmawiać sobie wszysktiego..."

Jeśli bo spojrzeć na statystki to problemy mieszkaniowe dotyczą często ludzi którzy wybrali tzw. model rozrywkowy zwiedzając świat i żyjąc ponad stan co od jakiegoś czasu dość modne. Latka lecą, najczęściej nie odłozyli bo raczej nie mieli szans odłożyć na zakup gotówkowy więc pozostanie im jedynie czekać na śmierć dziadków, mieskzanie na wynajmie (a wówczas to już do końca życia nic nie odlożą) lub początek kredytu gdy będą mieli ok 40-lat gdy będzie mało czasu na dzieci...

Można żyć skromnie i odłożyć na spory wkład własny, można się poświęcić i tyrać przez 5-lat za granicą by nie spłacać przez 40-lat kredytu ale żyć od najmłodszych lat jak niemiecki emeryt to dla mnie dość dziwna sprawa. ?!

Cała nadzieja w rodzicach tych młodych ludzi, którzy za wczasu pomyślą iż jeszcze na chwilę przed wyfrunięciem dzięcka z rodzinnego domu można w studneckim mieście znaleźć mieszkanie dobre pod wynajm ( jeszcze gdy dziecko o tym nie myśli ) niech się samo spłaca a później niech dziecko kontynuuje edukację spłacając własne zamiast czyjś kredyt.

Tylko matoły ekonimiczne (często z tytułem mgr.) liczą tylko koszt metra kwadratowego + koszt kredytu bo ile to będzie do spłaty.

Ja się pytam tych wszystkich idiotów czy nie można zrobić tego inaczej by na stare lata nie zostać w czarnej dup...

Szukacie dla siebie od najmłodszych lat mieszkanie dobrego zarówno pod wynajm jak i do ew. zamieszkania, bierzecie kredyt i dalej możecie się bawić a kredyt spłaca osoba wynajmująca nie wy. Wiadomo będzie potrzebny mały wkład własny (ułamek wartości całego mieszkania) czasami spłacimy rate bo nikt nie mieszka plus coś na farbę. Suma wkładu własnego i ew. kosztów pośrednich to sa realne pieniądze jakie wyłożycie na zakup nieruchomości reszta to pieniądze które zarobi na siebie nieruchomość. Kiedyś można będzie sprzedać lub nawet zostanie jako dodatkowe dochody z wynajmu na emeryturze.

Zamiast narzekać, że drogo to myśleć ;) ...i to od jutra bo latka lecą a dobrych lokalizacji dla wszystkich nie będzie - w centrum gruntów nie przybywa

p.s i nie liczcie, że wszyscy pracujący za granicą zostaną tam na zawsze - już teraz większość zakupów gotówkowych to własnie oni czyli Ci którzy wybierają co lepsze a trochę nas wyjechało za lepszym jutrem
~tytus odpowiada ~ss
Ja np. znalazłem w Niemczech. Mieszkania połowę tańsze. Zarobki cztery razy wyższe. Nie siedźcie w tym bagnie i jedźcie na zachód popracowac chociaż pół roku. Zobaczycie, że tak jak ja nie będziecie chcieli wracać. Jest nas coraz więcej. Niedługo ściągam kilkanaście znajomych ze studiów. Do Polski nikt nie chce wracać. Chcecie mieć Ja np. znalazłem w Niemczech. Mieszkania połowę tańsze. Zarobki cztery razy wyższe. Nie siedźcie w tym bagnie i jedźcie na zachód popracowac chociaż pół roku. Zobaczycie, że tak jak ja nie będziecie chcieli wracać. Jest nas coraz więcej. Niedługo ściągam kilkanaście znajomych ze studiów. Do Polski nikt nie chce wracać. Chcecie mieć w kraju małe i drogie mieszkania to demografia się załamie.
~perez odpowiada ~ss
W życiu nie czytalem wiekszych bzdur !
Ceny spadly w Warszawie z 9tys do 7tys. Przelicz sobie pało jakie to sa pieniadze i koszty kredytu, a nie o dzieciach piszesz!
Mam na gwałt brac mieszkanie, bo co za 5 lat beda juz tak drogie ze nie bede w stanie kupic? To samo mowili naganiacze w 2008 roku, jak jelenie kupowali na szczycie
W życiu nie czytalem wiekszych bzdur !
Ceny spadly w Warszawie z 9tys do 7tys. Przelicz sobie pało jakie to sa pieniadze i koszty kredytu, a nie o dzieciach piszesz!
Mam na gwałt brac mieszkanie, bo co za 5 lat beda juz tak drogie ze nie bede w stanie kupic? To samo mowili naganiacze w 2008 roku, jak jelenie kupowali na szczycie górki.

Nawet jakbym hulal przez te 3 lata i nic nie odlozyl to
teraz kupuje mieszkanie tańsze o 70m x 2 tys za metr = 140 tys
do tego odsetki drugie 140 tys.
po 3 latach okazuje się że mam kredyt niższy o 280 tys
Zarobiles tyle na wynajmie? Ja w tym czasie caly swiat zobaczylem i miedzy innymi dzieki temu zarabiam 2 raz wiecej niz moi rowiesnicy.
Ale wszystko w koncu dla dzieci. Petla na szyi tez dla dzieci.

A co zrobisz jak minie boom demograficzny i mieszkania w standardzie beda kosztowac 5tys zl za metr?
~mm odpowiada ~perez
Nie oczekuj przeceny od obecnych cen o kolejne 2000zł / m2 bo się nie doczekasz
~wz odpowiada ~mm
Dlaczego? Czy zysk developera dochodzący do 100% wyklucza taką obniżkę?
~ss odpowiada ~wz
Jesli to taki dobry interes to zostań deweloperem, ale żeby uzyskać 100% marży poszukaj pracowników w Chinach bo u nas może być ciężko. Większość fachowców pracuje na zachodzie za ojro a ci zostali chcą tyle zarabiać co ich koledzy za tą samą robotę UE.
~Sven odpowiada ~ss
Dnia 2012-02-09 o godz. 21:12 ~ss napisał(a):
> Jesli to taki dobry interes to zostań deweloperem, ale żeby
> uzyskać 100% marży poszukaj pracowników w Chinach bo u nas
> może być ciężko. Większość fachowców pracuje na zachodzie
> za ojro a ci zostali chcą tyle zarabiać co ich koledzy za
> tą samą
Dnia 2012-02-09 o godz. 21:12 ~ss napisał(a):
> Jesli to taki dobry interes to zostań deweloperem, ale żeby
> uzyskać 100% marży poszukaj pracowników w Chinach bo u nas
> może być ciężko. Większość fachowców pracuje na zachodzie
> za ojro a ci zostali chcą tyle zarabiać co ich koledzy za
> tą samą robotę UE.

Bardzo śmieszne! Popłakałem się do łez, developerzy dokładajaą do biznesu!
Może najpierw zweryfikuj fakty:
http://nbp.pl/publikacje/rynek_nieruchomosci/ceny_mieszkan_09_2011.pdf

Prawda jest taka że mają narzut 100% tylko że ludzie po prostu chcą kupować po zawyzonych cenach.
Gdyby nie chcieli to by się nic nie sprzedawało....
~hołmbroken
czyli tysięczny odcinek serialu "jak tu jeszcze nagonić na taniejące ale nadal bandycko drogie mieszkania"
PRECZ

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki