+ Możliwość samodzielnego kontrolowania inwestycji i reagowania na zmiany na rynku
+ Możliwość przeznaczenia środków na inne potrzeby w razie konieczności
+ Możliwość swobodnego dobrania najlepiej odpowiadających naszym potrzebom produktów
- Wymaga systematyczności i dyscypliny finansowej
- Wymaga podstawowej wiedzy o instrumentach finansowych i związanych z nimi ryzykami
Oszczędzający na przyszłe potrzeby dziecka nie są skazani na zestawy usług oferowane przez instytucje finansowe. Możemy z powodzeniem sami z „finansowych klocków” złożyć najbardziej odpowiadające nam rozwiązanie. Warunkiem powodzenia jest jednak minimum dyscypliny i wiedzy o działaniu poszczególnych elementów naszego „produktu”.
Jak może wyglądać przykładowe rozwiązanie dla samodzielnych? Osoby poszukujące odpowiednika polisy ubezpieczeniowej i programu inwestycyjnego w jednym mogą samodzielnie wykupić polisę na życie na odpowiednio wysoką sumę (wskazać jako dziecko jako uposażonego) i regularnie dokonywać zakupu wybranych jednostek uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych. Wiele funduszy pozwala na jednorazowe zakupy w kwocie 50-100 zł, a większy wydatek czekać nas może tylko na początku, przy otwarciu rejestru. Tak skonstruowany program daje nam dodatkowo elastyczność wpłat - gdy nadejdzie chudszy finansowo okres możemy zawiesić „część inwestycyjną”, a dopłacić więcej środków, gdy nasze finansowe zdrowie się poprawi.
Inna możliwość to dodanie do powyższego zestawu najbardziej płynnej części przeznaczonej na większe wydatki, które czekać mogą młodych rodziców w znacznie krótszej perspektywie. Regularnie zasilany niewielkimi kwotami rachunek oszczędnościowy może być dobrym uzupełnieniem długoterminowego programu oszczędzania. Możliwość łatwego wycofania środków bez utraty narosłych odsetek może przydać się w razie nagłej choroby dziecka, kosztów związanych ze szkolną wyprawką czy wakacyjnymi wojażami.





Dodaj komentarz

