Fakty wskazują, że przyjęliśmy mądrą linię obrony. Argumenty, których używamy, są praktycznie nie do podważenia. Uwidacznia się w nich żelazna logika. ZUS oczywiście, nie zgadza się z nimi, nie jest jednak w stanie ich obalić i nawet nie próbuje tego robić. Ignoruje więc zupełnie argumentację drugiej strony, licząc na lojalność niedouczonych, stronniczych, i nie lubiących myśleć sędziów.