Forum Ogólne
ZUS wydaje decyzję. My piszemy odwołanie. Potem ZUS przedstawia swoje zdanie i kieruje sprawę do sądu. Jeśli odwołanie jest dobrze uzasadnione, sprawa nie trafia do sądu. Niby to my pozywamy ZUS przed sąd. Są to jednak tylko pozory, bo tak naprawdę, to ZUS jest tu stroną atakującą i zanim sąd wyda wyrok, ZUS może w każdej chwili anulować sprawę. Dlatego Twój atak na dziennikarkę jest bezpodstawny.

W Rzeczpospolitej także stwierdzono: "Nie pracujesz, nie płacisz. ZUS argumentuje, że o obowiązku opłacania składek decyduje faktyczne prowadzenie firmy, a nie sam jej wpis do rejestru. Jeśli przedsiębiorca czasowo ją zawiesza, może wyrejestrować się z ubezpieczeń. W martwym okresie działalności przedsiębiorca nie spełnia warunków do objęcia ubezpieczeniami społecznymi; tym samym nie podlega też ubezpieczeniu zdrowotnemu. Składek więc płacić nie musi, ani na ubezpieczenie społeczne, ani na zdrowotne". Wynika to z ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Inne ustawy nie zajmują się kwestią składek. W tej kwestii, Twój atak na dziennikarkę także był bezpodstawny.
Inny problem, to fakt, że nie wszyscy przy podejmowaniu decyzji kierują się prawem, ale jest to już inna kwestia.