Na początku, to miła i sympatyczna praca, pracownicy i dr. są jak najbardziej mili dla nowej "buźki "oddziału .Jednak gdy dostaniesz plany sprzedażowe, to zaczynają się częste i nieprzyjemne rozmowy z dyrektorem oddziału, który tylko się cieszy i uśmiecha jak masz wyrobione już prawie 100% planu. Nie mówię już o tym, że dyrektor, dopytuje się każdego pracownika oddziału jak pracuje i się zachowuje nowo przyjęty pracownik, często łamiąc reguły moralne i etyczne. A więc dopuszcza do takich rozmów w sferze prywatnej, odwożąc pracownika starszego stażem do domu. Po czasie miłej sielanki, odbiera się wrażenie pracy z mafią :(((