Forum Banki +Dodaj wątek

Re: praca w BZ WBK?

Zgłoś do moderatora
A ja powiem tak... Pracowałam tam też kilka lat... zaczynałam od infolinii, gdzie liczyły się znajomości i układziki wiadomo z kim... zagrożenie czasami trzeba eliminować, więc w odpowiednim czasie przeniosłam się do bankowości oddziałowej. Tyle stresu to w życiu nie miałam, naginanie się, machloje dyrektorów żeby tylko plan zrobić, pytania czy sprzedałaś już mamie, tacie, cioci i cholera wie komu konto. Nie wspomnę o lokatach jak dyr, zobaczył że rodzice mają sporą sumkę na koncie już musiałaś jakiś produkt założyć. Mydlenie oczu w związku z umowami, podwyżkami, przyjmowanie nowych ludzi zamiast dać spokojnie dopracować do emerytury starszym pracownikom... Już nie raz mnie urządzili, i wiece co... kiedy naprawdę byłam potrzebna w oddziale, dałam im wypowiedzenie!!! Mówię wam jakie to fajne uczucie, zamieniam ten bank na równie zielony tylko, że Angielski, gdzieś daleko od Polski aby za swoją wypłatę, móc kupić to na co mam ochotę, a nie dzielić liczbę dni przez wynagrodzenie aby dowiedziec sie ile dziennie można wydać :) 3mam za wszystkich kciuki, bo żygać się chciało, tym bardziej jak ktoś się przywiązał do obowiązków i klientów, a praca to jego życie, bo Starszy Doradca Klienta do właśnie moje poprzednie stanowisko. Pozdro