Święta prawda to wszystko co piszesz. U mnie jest jeszcze gorzej, bo wywieszają na tablicy ogłoszeń do wiadomości całego oddziału, co kto sprzedał, kto jest najlepszy, kto najgorszy. To jest dopiero mobbing i poniżanie pracowników. Nie liczy się w ogóle ktoś taki, co siedzi cały dzień "przyklejony" do krzesła i obsługuję kolejkę, tylko ten co sprzedaje priorytetowe produkty.