Ja pracuję od kilku lat, przez pierwsze lata byłam bardzo zadowolona z pracy, ale to co się dzieje od kilku miesięcy, w głowach się nie mieści. Mam wrażenie, że kryzys jest dla władz bardzo na rękę. Rozumiem oszczędności oszczędnościami, ale zwalnianie ludzi bo są nieefektywni to trochę przesada. "Szczęśliwcy:, którzy zostali są tak obarczeni pracą, że nie mają czasu nawet na toaletę. Poza tym codzienne maile i spotkania sprzedażowe, bo mało mało mało też już bokami wychodzą. Nie ma możliwości w spokoju wykonywać swoich obowiązków. Nikomu nie polecam takiej pracy. Bleeee