Dnia 2010-08-26 o godz. 22:09 ~pracownik 2010 napisał(a):
> nie martw się jak będziesz miał problem z planami
> sprzedażowymi to kierownictwo chętnie ci pomoże- wyślą cię
> z ulotkami na ulice,dookolicznych sklepów, na budowe- albo
> zorganizują super akcje w której gadżetem będzie długopis
> albosmyczka.a póżniej przy podsumowaniu twoich wyników
> poinformują cię jak bardzo ci pomagają a ty nic
Święta prawda. w Tym banku najlepsze co mnie spotkało to przyjaźnie zawiązane z pracownikami. Standardem w tym banku jest regularne lizostwo i włażenie w d.... . Ten kto ma za dużo godności zeby się nie płaszczyć jest zmywany. Ja przechodziłam tam do pracy pare lat temu i na serio był to inny bank. A teraz ?!? Coz, teraz pomimo wyrabiania planów sprzedażowych i robienia wielu rzeczy nie będących w moim zakresie obowiązków odchodzę. I czuję ulgę. Moja pierwsza umowa była na rok, 2 miała być na stałe ..... ale zmienił się szef. OK . Dostałam na kolejny rok! Przeżyłam - jakoś. Po 2 umowie zostało mi zakomunikowane że mają o jeden etat za dużo więc musza zmienić moją umowę na czas zastępstwa koleżanki w ciąży ale marne szanse że dostane umowę!!! Szczęka mi opadla. Tym bardziej że 2 miesiące wcześniej przedłużyli 2 dziewczynom umowę na stałe bez jęknięcia i zatrudnili nowego pracownika!!! Problem w tym że cała 3 to dupolizacze!!!
W tej pracy jest jeszcze jeden problem! SEKSIZM!!! Jak rozmawialam z moim dyrektorem czemu w ten sposob to rozegrał to uszłyszałam że woli mieć mniej wykwalifikowanego pracownika ale mężczyznę niż lepiej wykształconą kobiete!!!!!!!!!! Nie mialam już argumentow. Jestem wstanie się wszystkiego nauczyć ale przecinek to już mi raczej nie wyrośnie!!!
Jestem zła i rozgoryczona. mam żal do kadry zarządzającej.
Na szczęście za tydzień kończę pracę, mam stresa ale się ciesze bo zacznę gdzie indziej i nawet jeżeli będzie równie źle to już jestem silniejsza i sama szybcie rzycę to w .... .
Dla wszystkich chcących zacząć tam pracę proponuję godność schować w najdalszy kont szuflady i zostawić w domu. Tam się nie przyda. Choćby mielibyście jechać na pogrzeb rodziców to będą wydzwaniać ( na pryw. tel.) i próbować sćiągnąć do pracy.
Ogólnie dobry początek ale nie na długo.
Powodzenia