Z wrażenia aż zrobiłem pośpieszną symulację w EXCEL,
teoretycznie :
Kupiłeś np. 10 000 akcji po 10 zł, wartość zakupu 100 000, sprzedałeś po 8 zł , wartość S to 80 000, strata to - 20 000, dostaniesz dywidendę netto ok. +10 000, czyli na całym interesie robisz stratę -10 000, i ta strata to jest powód do radości na tej optymalizacji ?
Jeżeli kupisz na powyższych danych/zasadach 100 tys. akcji to strata w portfelu wyniesie -100 000 PLN.... po co to robić? jak to później odrabiasz?
Straty masz chyb potężne do odrabiania,. Nie kumam jak można się cieszyć z tego interesu i obwieszczać tu jakieś zyski na Cog. Giełda jest do zarabiania a nie do walki z fiskusem.