A może ktoś napisze jak został ostatnio mile po traktowany przez ten bank. Ja jeździłam na zastępstwa. Musiałam codziennie dojeżdżać 60km, bo na hotel nie mieli pieniędzy. Do tego pracowałam po 10 godz, i co na co mi było takie poświęcenie. Jak w podziękowaniu dostałam wypowiedzenie "z powodu likwidacji stanowiska pracy". Jaki to człowiek jest głupi to mało powiedziane. Tyle poświecenia dla tak dziękującego pracodawcy. A zarobki tak marne,że w markecie zarabiają więcej.Jedynie czego można żałować to tylko atmosfery w pracy, bo była zajebista.
Wszystkich systematycznie spotyka taki sam los..... nie ma znaczenia jakie się ma wyniki, stanowisko i czy jeździ się na zastępstwa. Mają to w dupie. Wazelinki zostną troszkę dłużej, ale i one z czasem polecą.... Praca w AIG dobiegła końca, szkoda tylko, że niektórzy się jeszcze łudzą.
Jestem pracownikiem AIG - chociaz wstydze sie o tym mowic chcialbym napisac co dzieje sie w tym banku, jak traktowani sa ludzie. Pracuję w jednym z oddzialow, ktory jako tako osiaga w miarę wyniki. Kierowniczka ( bo taka pełni funkcję ) chociaz sam sie zastanawiam kto ją na to stanowisko zatrudnil to osoba ze srednim wyksztalceniem, ktora w pracy nie zalatwia rzeczy z nia związanych, tylko wisi na telefonie ( z jakimis gachami ) i robi maslane oczy do przelozonych oczywiscie płci przeciwnej (ciekawe za co dostała tę pracę?). Reszta załogi jest w miare zaradna. Nasi bezpośredni przełożeni to dosłownie osoby ktorych wstyd nazwac menadzerami. Nie twierdze jednak ze jest tak w kazdej placowce chociaz jak rozmawiam z innymi pracownikami to sytuacja jest podobna. AIG schodzi na psy ... zwalniają ludzi według metody - poczekać to konca dnia pracy i wreczyc wypowiedzenie ( wczesniej nie mozna bo nie bedzie komu pracowac i jeszcze ktos cos moze ukrasc ), zazwyczaj na koniec miesiąca.
Do pracowników AIG - szukajcie sobie lepszej pracy bo nie znacie godziny zwolnienia a jestescie na prawde bardzo wartościowymi i doświadczonymi ludzmi... Pozdrawiam.
No to ja Wam powiem: pracuję prawie dwa lata, zarobki miały być ok. 2000 na rączkę, a tu kolejny miesiąc, a ja dostaję 1200 pln...pracuję z kasjerką, "bekapem" - głupkiem i prostakiem, oraz kierowniczką, której rodzinka również jest zatrudniona w banku. Ogólnie sprawa wygląda następująco: jeden wielki mobbing, kierowniczka totalnie niekompetentna, potrafi wmówić pracownikowmi, że czegoś nie widziała, jak tłumaczy się jej co się zrobiło, swoje błędy zwala na pracownika, aby jej klasyfikacji placówki nie obiżać i grozi zwolnieniami! Nie potrafi totalnie nic! Tym bardziej, że placówka nie jest partnerska. AIG nie dba o pracowników, jedynie o kierowników. Dlaczego nie zapytają się doradców i kasjerów za plecami kierownika co myślą i jaki jest kierownik? Moja kierowniczka jak słyszałem jak obsługuje klienta depoz. to myślałem, że padnę: "bo tu o jedno więcej jest...yyy...hehe...yyy...hehe " to była odpowiedź na pytanie czy odprowadzamy podatek i dlaczego inne banki nie odprowadzają...LUDZIE uciekam z tego banku, od kierownika, który powinien być filarem placówki, a jest piątym kołem u wozu...
Bo to bardziej przypomina pracę w obozie koncentracyjnym w dosłownym sensie, gdyż zarobki wystarczają jedynie na skromne przeżycie, żeby człowiek rano wstał i znowu mógł iść do obozu, a nie pracę zarobkową w jakim kolwiek zakładzie pracy.
Jeśli pozostała część załogi jest taka głupia jak Ty to ja współczuje tej Waszej kierowniczce. Przez takie zera jak Ty głośno o AIG na tym forum dyskusyjnym. Takich ludzi jak ty powinni wyeliminować od razu podczas rekrutacji, jednak nierzadko mało jest czasu żeby dobrze przejrzeć osobę. AIG z pewnością po Tobie nie będzie płakać ale współczuję firmie która ciebie zatrudni. A Twojej kierowniczce życzę, by kolejna rekrutacja była bardziej udana. Tacy jak Ty nie tylko psują wizerunek Banku ale też marnują czas menadżerów którzy - chcą czy nie chcą, muszą pracować z taką hołotą.
Jak śmiesz ty bezczelna świnio. Jesteś typowym przedstawicielem kierownictwa takiego oddziału. Wiem bo pracowałam w takim oddziale do niedawna. Nic nie robienie, zwalanie wszystkiego na podwładnych, zdrowa odpowiedzialność- przecież kierownik zlecił to doradcy a doradca źle zrobił. I co najdziwniejsze wszyscy kontrolerzy i dyrektorzy przyjmują taki stan rzeczy gdzie kierownik nic nie robi i nic nie wie tylko odbiera pensje i potrafi sie wymądrzac na tematy o których nie ma pojęcia. Jeśli uważasz że pracownik ma być po tym wszystkim być zadowolony albo wcale nie powinno sie go zatrudniać to ja uważam że takich jak ty powinni wystrzelić w kosmos albo dać zawczasu twoim rodzicom środki antykoncepcyjne żeby uniknąć zaśmiecania ziemi takimi kreaturami. Ale nic sie nie martw. Na każdego takiego jak ty przychodzi kiedyś kara i ani sie obejrzysz jak twoi towarzysze z którymi teraz sie śmiejesz jacy to pracownicy niskiego szczebla są głupi i mało opłacani i ile ty zarabiasz za swoje nic nie robienie, wreszcie sprzedadza cie za garść srebrnikow jak żydzi mają w zwyczaju.
Bardzo dobrze wam facet nagadał. A ty jesteś idiotką, która powinna w warzywniaku sprzedawać a nie w instytucji finansowej. Ja się dziwię, że ty wogóle masz tę pracę. Podejrzewam jednak, że niedługo skończy się twoja udręka głupia krowo :)
Pracował-- w AIG na stanowisku zastępca Kierownika Oddziału. Prawda jest taka, że większość kierowników otrzymało etat po znajomościach z ADM lub DRG (rodzina, ...). Warto tam popracować, aby po obserwować tego typu "managerów" boki zrywać. Takich debili daleko szukać, a w sytuacjach stresowych to w ogóle fajnie :). Trzeba mieć jednak na uwadze, że nie wszyscy są po układzie i zdarzają się osoby bardziej kompetentne.
Dla mnie osobiście to było cenne doświadczenie, a obserwując dodatkowo poczynania ADM-a, AOM_a, RDS_a, czy DRG utwierdziło mnie tylko w przekonaniu o Swojej wartości :). Długo by tu jeszcze pisać... Bank tylko z nazwy amerykański, nie przekłada się to na standardy i procedury panujące w tej instytucji, no może poza zwrotami per Ty (tylko to tam jest amerykańskie :).
Reasumując doświadczenie ciekawe, myślę że kto mądrzejszy to sam dużo się może nauczyć. Doświadczenie a AIG ułatwia możliwości pracy w sektorze Bankowym.
A Ci tzw. z układu mana...coś tam coś tam, niech pamiętają przyjdzie kryska na Matyska :) BEZ POZDROWIEŃ:)
Tak czytam i zastanawiam się - w której części Polski i w jakim regionie pracujesz - Ty i inni , którzy tak źle wspominają czy komentują pracę w AIG? Pracuję tu już kilka ładnych lat, nie wszystko jest idealne - ba - nawet można by powiedzieć , że wiele rzeczy mi się nie podoba i jeśli tylko mam na coś wpływ dążę do zmian... Ale zatrudnianie "po rodzinie", czy po znajomości, brak standardów pracy i takie tam inne zarzuty o których piszesz - to jakieś dziwne rzeczy! Nie wiem - może tak pechowo trafiłeś/aś , ale nie uogólniaj tego na całą firmę. Nie byłeś mój drogi "były" pracowniku w innych częściach kraju, nie znasz ludzi , nie pisz więc takich bzdur - bo ludzie to czytają....
A jeśli rzeczywiście gdzieś pracuje ktoś kto swoja prace wykonuje źle - to prędzej czy później - ktoś się na nim pozna...
Oj Alex Alex z BG zabolały prawdziwe wypowiedzi ludzi , może zbyt wulgarnie się niektórzy wypowiadają ale piszą o rzeczywistości i przez to niektórym puszczją nerwy .
Oj 321 - mylisz się , bo akurat nie pracuję w BG, widzisz - nie tylko ludzie stamtąd mają inne zdanie niż tylko w kółko krytyka i krytyka. Jeśli komuś praca nie pasuje - zawsze może sobie znaleźć inną - oczywiście lepszą....., lepiej płatną, bardziej kompetentnych kolegów , super procedury i inne same superlatywy.
Szczerze życzę tego każdemu - kto nic nie robi tylko w kółko narzeka.
Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma...
Alex, pragnę zwrócić Ci uwagę na fakt, że nie dokładnie przeczytałeś posta. Cytuję "
Trzeba mieć jednak na uwadze, że nie wszyscy są po układzie i zdarzają się osoby bardziej kompetentne. "
Uogólnienia zawsze są krzywdzące, osobiście miał-- przyjemność współpracować w tej firmie z osobami bardzo inteligentnymi, od których można było się wiele nauczyć w miłej atmosferze. Region nie ma tu znaczenia, w BG sporo nazwisk się dubluje. Nawet po układzie nie które osoby są bardziej kompetentne i mniej ( z reguły mnie, każda regułę potwierdzają wyjątki, pamiętajmy o tym)
co do procedur i standardów pracy, to nie napisał-- ze wszystko jest beee...., na pewno nie mają nic wspólnego ze standardami amerykańskimi. Można mieć wrażenie, że amerykanie mają nas Polaków za potencjalnych złodziei. Tu cytat:
"Reasumując doświadczenie ciekawe, myślę że kto mądrzejszy to sam dużo się może nauczyć. "
to nie ironia, tylko naprawdę sporo można się nauczyć.
Fakt jest taki, że jest za dużo protekcji w tej firmie i dużo osób ma prawo do takich a nie innych odczuć. Moja kariera w AIG, zakończyła się w tamtym roku, i powiem szczerze ze dała mi dobre zaplecze wiedzy, które owocuje u obecnego pracodawcy.
Jak mówi moja kierowniczka jaka praca taka płaca,
szczerze to rozumien Tych, którzy narzekaja bo co się tu dziwić (Bank to chyba tylko z nazwy), oferowanie klientowi wiecej produktów ubezpieczeniowych niż typowo bakowych, wynagrodzenia które nie zwalają z nóg - no chyba, ze jesteś kierownikiem. No i atmosfera w pracy. A czy gdzie indziej jest lepiej - może.... zapewne inaczej niż w AIG.
mnie zawsze dziwił totalny brak kontroli wobec niektorych jednostek. Robia co chca, wiec albo nie robia nic i biora duza kase, albo wymyslaja jakies totalne glupoty bez pojecia jak np nowy bezsensowny produkt, a pozniej aby nie okazalo sie ze sa debilami nakladaja plany na placowke i jak nie sprzedasz to opier, a jak sprzedasz to oznacza ze produkt sie sprzedaje a oni sa genialni. gdzie tu jakiekolwiek zasady ekonomii.... Albo tzw Ochrona - 5% swiadomej sprzedazy a reszta to nagonka i kłamstwo. Niektorzy kierownicy czy dyrektorzy sa tylko po to zeby byc i zatruwac swoim bezsensem nieliczne inteligentne jednostki. Dlaczego nikt nigdy nie chciał zauwazyc tego co sie dzieje? Czepiania sie glupot i omijania istotnych rzeczy? Ciezko to wszystko opisac. Trzeba przezyc by zrozumiec. Moze ktos kiedys zlikwiduje te swiete krowy i da szanse rozwoju komus wartosciowemu.......
Dnia 2009-11-18 o godz. 21:05 ~zal napisał(a):
Moze ktos kiedys zlikwiduje te swiete krowy i da
> szanse rozwoju komus wartosciowemu.......
Nie da szansy. Jak komuś podpadniesz raz, to masz przesrane do końca. Jak Cię lubią z różnych względów, to masz życie usłane różami (pod warunkiem, że lubiąca Cię osoba jest trochę wyżej niż kierownik najniższego szczebla). A święte krowy zawsze będą miały się dobrze - chyba, że nowy inwestor zapragnie obsadzić ich stanowiska swoimi ludźmi, bądź całkiem świeżymi, to jest jedyna szansa żeby coś się zmieniło.
Jeśli nowy inwestor zmieni ludzi to już nigdy lepszych nie znajdzie. Wypowiedzi na tym forum, traktujące negatywnie kwestię kadry zarządzającej to wypowiedzi frustratów, którzy od początku nie powinni pracować w tej instytucji. Oszczędności i związane z tym cięcia etatów spowodowały, że wiele osób musiało odejść. Wśród nich niestety są Ci, którzy teraz plują na AIG. A może po prostu warto było lepiej pracować, wówczas został by zwolniony ktoś inny?
Jeśli teraz narzekacie to przynajmniej będziecie mieli nauczkę, będziecie pamiętać, że jak się idzie do pracy w Banku to trzeba dać z siebie o wiele więcej niż 8 godzin kręcenia się na krześle...
Co- zabolała cie (celowo pisane z małej litery) prawda? Boli cie dyrektorku czy inny nierobię że ludzie uważają cie zgodnie z prawda za niepotrzebnego trutnia a twoja wielce ważna pracę byłby w stanie wykonać średnio wytrenowany szympans. A co do tego jak sie ma zwolnienie kogoś do tego jak pracował- w moim oddziale zwolniona została akurat osoba która pracowała lepiej. Nie było dyskusji kogo zwolnić. Żadnych pytań. Przyjechał dyr i po sprawie. Została niestety ta gorsza. I teraz wszyscy na tym cierpimy w oddziale. Więc proszę bez bzdur że tu cokolwiek zostanie docenione. Śmieszny jesteś. Żalosny nawet.
Mam takie samo zdanie jak Buhaha zwalniają najlepszych i tych co nie mają układów w BG pozostają cicho siedzący i lizusy tyłki DRG, RDS-om, ADM-om niestety....
a ten zapytajnik to jakaś zasłona dymna dla dyrektorka (xyz), bo pytanko walnął ni z gruchy ... call center go zainteresował ??? no temacik dobry do zmiany tematu .
Jak bym myślała tak jak Ty, to bym nie podszywała się pod czyjegoś nica, zdradzającego prawdę o firmie. A to teraz w miarę rozwoju neta jesteście kształceni, żeby dementować prawdę? Jeśli Ci za to płacą, to ok, nie ma jak to dobry wizerunek firmy, ale jeśl chcesz zobaczyć gdzie sobie pracownicy AIG założyli forum, to jaszcze długo poszukasz :)
ciekawi mnie jak juz santander zagosci na dobre jakie to szalone plany beda do zrobienia na wszystko bo przeciez beda chcieli zaistniec i czym beda motywowac doradcow. kijem czy marchewka. boje sie raczej kija....
Dlaczego jako doradczyni mam zajmowac sie praca ktora do tej pory nalezala do call center? Przybylo znow mnostwo obowiązków a o pieniądzach nikt nie mówi. Skoro pracuje za nich to proszę mi też za nich zapłacić. A tu można zauważyć nawet stratę związana z brakiem sprzedaży. Więc gratuluję tym na górze. Po raz kolejny błysneliscie. Niedługo będzie tu tak jak kiedyś w biedronce. Charytatywna praca w nieunormowanym wymiarze czasu. Życzę wam z całego serca żeby kiedyś was dotknęło to co przez was dotyka innych.
Kwestia tego co Ci wystarcza w zyciu. Mozna byc szczesliwym bo sie np nie ma zapalenia płuc albo bo sie poprostu zyje. Niektorzy chca od zycia wiecej i to co dla Ciebie jest sufitem dla innych jest podłogą (cytat Chłopaki nie płaczą).
ten rok zapowiada sie po prostu wspaniale, czyli 2010, na poczatek cisza, tak jest teraz a od lutego, przez marzec rusza zwolnienia grupowe, ponoc nie ma kogo zwalniac a trzeba i to sporo, poleca pewnie cale oddzialy, sprawa nie wyglada kolorowo- pewnie ci z santandera stawiaja warunki,
cisza, brak informacji i zawieszenie w codzienności nie wróżą nic dobrego. także obawiam się, że może dojść do dalszych zwolnień ale ludzie w oddziałach naprawdę jest już ciężko pracować!!!! to nie ta firma co kiedyś :-( strasznie tego żałuję. zwolnienia będą ale gdzie? wg mnie w miastach gdzie jest po kilka placówek będą zostawiać po jednej oprócz miast typu w-wa czy wrocław. zostali sami dobrzy ludzie ciężko by było wybrać zwalnianych ....... santander też niech nie przegina bo zostanie bez dobrej i zaprawionej w boju kadry - aż tylu ludzi to oni nie mieli by zastąpić taką grupę
Może nie będzie tak źle... Nie sadzę aby były jeszcze zwolnienia - bo i tak składy są teraz minimalne. A cisz jest - to fakt, bo w sumie nic się nowego nie dzieje, codzienna rutyna i tyle.
jak myślicie ile czasu można pracować w takich warunkach i jeszcze nie zwariować???
(praca po 10 godz , zastępstwa i ciągłe wyjazdy bo brakuje kadry, masa innych obowiązków tj,promesa itp..presja zwolnień. i innych już niepisze) po po sobie wiem ze kiedyś "wysiąde z tej karuzeli" i dam zarobiś psychologom........;-)
pozdrawiam
dokładnie o tym samym pomyslałem. Bo to troche chora i bardzo obciazajaca sytuacja. A najgorsze jest to ze jak przyjdzie czas zwolnien dla nikogo nie bedzie sie liczyło kto co zrobił i jak sie poswiecił tylko.... no własnie - ciekawi mnie ten klucz - losowanie? minus oczywiscie osoby po znajomosciach. Wrożenie z fusów? Bo logiki w tym raczej nie ma. Nie wspomne juz o tym ze coraz wiecej pracy, coraz mniej kasy..... Przykre bardzo.
skąd wiesz o tym, że mają pozwalniać ludzi? U mnie w placówce cisza jak makiem zasiał, nawet kierownik nic nie wie i go to irytuje...a wiecie coś może dlaczego kierownik przeprowadzał z nami rozmowy o naszej pracy, ale za żadne skarby nam nie powie? u mnie taka akcja była i nie powiem, żebym lekko się nie zdenerwował. i kiedy dokładnie santander nas przejmuje?
To że będą zwolnienie to raczej pewne ale nie martwił bym się tym u których już była redukcja. A Santanderem też bym sie nie za bardzo przejmował ponieważ zwolnił on nas za dużo i większośc z nas tj. ok 90% ma już pracę i jak by chcieli nas ściągnąć to musieli by duże pieniądze zapłącić. A tak rzy okazji jak zaczołem pracować w SCB to powiem wam że firma OK. Wiadomo wynik podstawa ale firma bardzo socjalna - nie dotyczy wczasów pod gruszą.
Witajcie. Jestem pracownikiem AIG - doradca który pełni wszystkie możliwe funkcje.
(kto pracuje albo pracował wie o co chodzi). W firmie pracuje kilka lat i trochę śmieszą mnie niektóre wypowiedzi na tym forum. Oczywiście teraz nie jest super, czasy są jakie są, ciągła niepewność itp. Ale pisanie o tym że AIG to obozy pracy, że jak się planu nie wyrobi to się premii nie dostaje, to kłamstwa. Od ponad roku nie ma planów na sztuki, ważne jest aby utrzymać odpowiednią efektywność, która nie ma co ukrywać nie należy do najwyższych. Piszecie że trzeba wciskać każdemu i wszystko, ok może kiedyś był na to większy nacisk, ale to także się zmieniło na lepsze. Nie ma już sprzedaży krzyżowej kart i pożyczek, a certyfikaty O, sprzedaje się klientowi który ich nie ma, lub wygasają. Jak dla mnie to uczciwe podejście do klienta, wcześniej było z tym różnie, głównie przez doradców którzy dla kasy potrafili jednej osobie w tym samym czasie "sprzedać" trzy takie certyfikaty. Kwestia zarobków - rzeczywiście podstawy są małe, wręcz śmieszne, ale kto pracował to wie że wszystko można nadgonić premią. Pamiętam jak jakiś czas temu kiedy A i B były same odrzuty, bank dawał pracownikom dodatki do wypłaty. Szkoda że teraz o tym nie pomyślą, bo sprzedaż wcale nie jest lepsza. ;( Jeśli chodzi o zwolnienia, to oczywiście są jak wszędzie. Na początku nie przedłużano umów na czas określony, co akurat było logiczne, natomiast sami wiecie że trochę osób odpadło na własne życzenie, przy audytach, za nieprzestrzeganie procedur. Część została zwolniona bo po prostu nie była potrzebna. Nie ma sensu trzymać w pracy dwóch kasjerów skoro łącznie robią 100 operacji. Nie podoba mi się natomiast ciągłe zrzucanie na doradców obowiązków innych osób (promesa, deptak, itp). Kurdę robimy coraz więcej za mniejszą kasę, bo akurat za te rzeczy nie dostajemy premii, a naprawdę ciężko wyrzuć za samą podstawę. Myślę że dalsze zwolnienia to tylko kwestia czasu, a będą głównie związane z zamykaniem nierentownych placówek w większych miastach, tam gdzie jest ich kilka. Ja na razie mam pracę i mam nadzieję że dalej będę pracował w AIG w lepszych czasach, takich jak te w których zaczynałem. Kto pracował i się sprawdził wie że nie jest aż tak źle jak piszą niektórzy na tym forum.Chociaż jest to moja subiektywna ocena, myślę że jest jednocześnie bardzo obiektywna.
To co dla jednych jest sufitem dla innych jest podłogą. A twoj sufit jest pare pięter pod moja podłogą. Nie wiem jak dlugo pracujesz w tej firmie, ale nie za dlugo raczej - na pewno nie kilka lat. Ewentualnie podszywasz sie pod szeregowego pracownika i piszesz jak to swietnie. Jak ktos jest masohista to ma tu swietnie. To prawda. Pracuje jakies 8 lat i uwierz z roku na rok jest coraz gorzej. Jesli dostałes sie po znajomosci i masz ciepla posadke na jakims stanowisku kierowniczym albo dyrektorskim to nie dziwie sie ze ci sie podoba. Kolejna rzecz - tu nikogo nie zwalniaja za nieprzestrzeganie procedur - powody zwolnien sa losowe i nie maja nic wspolnego z sensem. Uczciwosc wobec klientow? Buahahahaha. Co moze powiesz mi ze ktokolwiek prowadzi swiadomą sprzedaż? Buahahahaha. Rozbawiłes mnie. Nikt przy zdrowych zmysłach nic by nie wział na warunkach proponowanych przez bank. A TWOJA OCENA NIE MA NIC WSPOLNEGO Z OBIEKTYWIZMEM DYREKTORSKI PACHOLKU. Ale to nic nowego. Wielokrotnie spotykałam w tej firmie takich jak ty.
popieram przedmowce, co jak co, duzo można napisac o AIG, wiele dobrego ale rowniez i sporo złego, napewno o swiadomej sprzedazy nie moze być mowy. chodzi mi przede wszystkim o szeroko pojete ubezpieczenia do pożyczek, masakra i tyle w temacie, kto pracuje to wie o co chodzi( funkcjonuje te powiedzenie wiec tez pozwoliłem je sobie zacytowac>.) pozdrawiam
Nauczy się czytać ze zrozumieniem kolego. Skoro pracujesz 8 lat i twierdzisz że jest źle to Twój sufit nie jest zbyt wysoki ;) I przeczytaj jeszcze raz to co wcześniej napisałem, powoli, i może zobaczysz że nie pisałem że jest tylko super. Co do zwolnień - a mało osób pozwalniali za wymianę haseł między sobą? Widać że albo nie pracujesz w firmie, albo jesteś strasznie słabo zorientowany.
tyle lat pracujesz, widzisz, że jest coraz gorzej i przez 8 lat nie zmieniasz roboty? jak by mi się podobało zmieniłbym robotę - jeszcze 2 lata temu doradca z doświadczeniem nie musiał długo szukać pracy - banki zatrudniały na potęgę .....
.skąd wiesz o tym, że mają pozwalniać ludzi?a wiecie coś może dlaczego kierownik przeprowadzał z nami rozmowy o naszej pracy, ale za żadne skarby nam nie powie? u mnie taka akcja była i nie powiem, żebym lekko się nie zdenerwował. i kiedy dokładnie santander nas przejmuje?
odpowiecie mi w końcu czy dalej będziecie się kłócić i obrażać nawzajem?
mam info od człowieka który do niedawna był wysoko postawionym człowiekiem Aig, jednak i jego zwolnienia nie omineły ( likwidacja stanowiska) mowa o grupowych zwolnieniach w połowie 2009. W tym roku podpisano juz 400 nowych zwolnień. maja by wręczone w pierwszym kwartale 2010.Na szczęście kierownicy nie decydują o tym który pracownicy wylecą............Tak więc zamiast narzekac bierzcie ostro za robote ...bo nie wiadomo do kogo na koniec miesięaca wraz z premia....( marną).......przyjdzie zwolnienie............
Wiadomość już oficjalnie potwierdzona prosto z BG, 400 zwolnień podpisanych i mają być wręczone do 15 lutego, mam tą informację od jednego z jeszcze pracujących menagerów wyższego stopnia z Wrocka