jak myślicie ile czasu można pracować w takich warunkach i jeszcze nie zwariować???
(praca po 10 godz , zastępstwa i ciągłe wyjazdy bo brakuje kadry, masa innych obowiązków tj,promesa itp..presja zwolnień. i innych już niepisze) po po sobie wiem ze kiedyś "wysiąde z tej karuzeli" i dam zarobiś psychologom........;-)
pozdrawiam