Jestem pracownikiem AIG - chociaz wstydze sie o tym mowic chcialbym napisac co dzieje sie w tym banku, jak traktowani sa ludzie. Pracuję w jednym z oddzialow, ktory jako tako osiaga w miarę wyniki. Kierowniczka ( bo taka pełni funkcję ) chociaz sam sie zastanawiam kto ją na to stanowisko zatrudnil to osoba ze srednim wyksztalceniem, ktora w pracy nie zalatwia rzeczy z nia związanych, tylko wisi na telefonie ( z jakimis gachami ) i robi maslane oczy do przelozonych oczywiscie płci przeciwnej (ciekawe za co dostała tę pracę?). Reszta załogi jest w miare zaradna. Nasi bezpośredni przełożeni to dosłownie osoby ktorych wstyd nazwac menadzerami. Nie twierdze jednak ze jest tak w kazdej placowce chociaz jak rozmawiam z innymi pracownikami to sytuacja jest podobna. AIG schodzi na psy ... zwalniają ludzi według metody - poczekać to konca dnia pracy i wreczyc wypowiedzenie ( wczesniej nie mozna bo nie bedzie komu pracowac i jeszcze ktos cos moze ukrasc ), zazwyczaj na koniec miesiąca.
Do pracowników AIG - szukajcie sobie lepszej pracy bo nie znacie godziny zwolnienia a jestescie na prawde bardzo wartościowymi i doświadczonymi ludzmi... Pozdrawiam.