nikomu nie polecam tego Banku, są to krętacze i wyzyskiwacze. Wycisną z Was wszystko co można i papa, taka jest prawda. Panuje cholerny mobbing i nie przyjemna atmosfera, jak nie masz układów z guru-kierownictwem lub dyrektorem to nie wytrzymasz albo musisz chodzić się podlizywać i donosić. Ja zrezygnowałam bo godność swoją każdy powinien mieć. Z zarobkami też wcale nie jest tak pięknie jak mówią ucinają ze wszystkiego z czego można.
Pracuje w banku od 7 lat i to co się obecnie dzieje: rankingi - oddziałowe, regionale itp, zmiany, oszczędności (na pracownikach) przechodzi ludzkie pojęcie. Rozumiem - jest kryzys, ale pamiętam także inne czasy (2003-2004) także było ciężko, ale pracownik był szanowany, nie było ciśnienia że po pierwsze wygórowane plany (i za wszelką cenę - nawet wciskania gó.w.na klientowi) ! Plany były osiągalne, obecne nie są. Jeśli jakimś cudem udaje się je zrobić - to w następnym miesiącu są większe...
ja pracuje tu 9 lat i przyznajÄ Ĺźe pracuje siÄ coraz gorzej, coraz wiÄksze plany, rankingi sprzedaĹźowe, mail-e - dziesiÄ tki w ciÄ gu dnia o tym co dziĹ sprzedaĹeĹ co ci brakuje co musisz sprzedaÄ ...
Ja pracuję od kilku lat, przez pierwsze lata byłam bardzo zadowolona z pracy, ale to co się dzieje od kilku miesięcy, w głowach się nie mieści. Mam wrażenie, że kryzys jest dla władz bardzo na rękę. Rozumiem oszczędności oszczędnościami, ale zwalnianie ludzi bo są nieefektywni to trochę przesada. "Szczęśliwcy:, którzy zostali są tak obarczeni pracą, że nie mają czasu nawet na toaletę. Poza tym codzienne maile i spotkania sprzedażowe, bo mało mało mało też już bokami wychodzą. Nie ma możliwości w spokoju wykonywać swoich obowiązków. Nikomu nie polecam takiej pracy. Bleeee
Uwierzcie mi, ze w LB jest jeszcze gorzej. Składam wypowiedzenie i przenoszę się do BZWBK. Mam pytanie do pracowników, jaki macie socjal?
My mamy LUX MED, multisport i nie chcę tego stracić... Więc mam nadzieję, że jak nie lepiej to chociaz tak samo...
Lipa to chyba-jak czytam wątki-jest już we wszystkich bankach :-[
Ja pracuję w Millennium 5 lat i stwierdzam z ogromną przykrością, że jest gorzej niż kiedykolwiek wcześniej. Plany (targety) są kosmiczne a zarobki marne. Po 5 latach pracy w oddziale zarabiam 1700 zł netto!!! To pewnie w niejednym sklepie zarabiaja więcej :(
pracuję w BZ 1,5 roku i byłam bradzo zadowolona z pensji,atmosfery itp. bylo ok niestety od 4 miesiecy nie ma czasu sie po tylku podrapac i nie wiem jak sie nazywam, pracuje w oddziale centrum na kasie, dziennie mam ponad 100 transakcji teraz jeszcze NEO jakas masakra, skladam wypowiedzenie bo nie chce miec zrytej bani, byloby w porzadku gdyby moj szef zrobil to co obiecal, awansowal mnie na hipotecznego, nie zrobil tego wiec ja w momencie gdy potrzenuja mnie skladam wypowiedzenie:D
I dobrze robisz, praca w tym banku to porażka, kasjera ma się za nic, kierownik Cię tylko pogania, regionalny pisze idiotyzmy w listach, a to, że się siedzi po 10 godzin w pracy, nikogo nie interesuje.
mnie rozwala jak ide wplacic kase na konto, to pracownik sie mnie pyta, czy potrzebne jest mi potwierdzenie. rozumiem, iz pol kartki papieru formatu A4 kosztuje, ale bez przesady... wypowiedzialam umowe, bo to jajca totalne, choc produkty sa calkiem ok.
pytanko do pracownikow: kiedy wprowadzicie oplate za wziecie ulotki oraz czy mozna przychodzic z wlasnym papierem do banku??? pomijam niekompetencje: rachunek wspolny, w regulaminie jak wol jest informacja, ze wypowiedziec umowe moze kazdy z posiadaczy, a kobieta kaze mi wspolposiadacza taszczyc, zeby tez podpisal... jak najdalej od bz wbk!!!!
jesli chodzi o prace w BZ WBK S.A. moze nie pracuje dluugo iz zaledwie 1,5 roku ale na pocatku bylo suuper i nadal lubie ta prace tylko po co to wszystko tzn rankingi wartosciowe, ilosciowe, splaszczanie struktury banku, byl to bank z renoma na ktora bardzo ciezko pracowali dluzsi stazem pracownicy wywalczyli ta renome , gdzie idac do pracy czlowirek sie cieszyl ze ma zaszczyt pracowac w takiej firmie...teraz kazdy bank traci swoja reputacje, przez wyimaginowany kryzys...to ze neiktorzxy nie potrafia zarzadzac to moze czas ich zmienic...jakis ogolny strajk, bunt...??????? zawsze lubilam prace z klientami i nadal lubie tylko to co kaza robic tzn pytac sie czy aby na pewno ktros chce potwerdzenie nie zalezy od pracownika to jest kontrolowane przez kierownictwo ci zas sa kontrolowani przez region a egion przez zarzad itd.......
czy bedziemy pobierac oplaty za ulotki...??coz nigdy nic nie wiadomo.....co wymysla Ci na gorze....
Jednak mysle ze nadal BZ WBK S.A mimo wszystko ma jakas reputacje jeszcze dosc dobra porownujac chocby do PKO S.A. PKO BP, ALior Bank, Polbank czy tez Eurobank nie wspominajac Nordei czy Millenium...
Czasem zachodza dziwne absurdy tak jak z tym potwierdzeniem ale jest to firma ktora naprawde walczy o wysokie standardy jakosci obslugi i zrobi "prawie" wszystko dla klienta...i chocby na poziomie oddzialow poszczegolnych nei jedna osoba zmienila by oferte to nei od nas zalezy, aczkolwiek zawsze stramy sie dobrac odpowiedni produkt...
Nie mozna postrzeac calej firmy i renomy przez drobne absurdy...w gruncie rzeczy BZ WBK S.A, jest dobrym bankiem a osobami ktore ponosza najwiecej strat czy kosztow by klient byl zxadowolony sa ci najnizsi pracownicy ci z ktorymi klienci maja na codzien kontakt....
A ja powiem tak... Pracowałam tam też kilka lat... zaczynałam od infolinii, gdzie liczyły się znajomości i układziki wiadomo z kim... zagrożenie czasami trzeba eliminować, więc w odpowiednim czasie przeniosłam się do bankowości oddziałowej. Tyle stresu to w życiu nie miałam, naginanie się, machloje dyrektorów żeby tylko plan zrobić, pytania czy sprzedałaś już mamie, tacie, cioci i cholera wie komu konto. Nie wspomnę o lokatach jak dyr, zobaczył że rodzice mają sporą sumkę na koncie już musiałaś jakiś produkt założyć. Mydlenie oczu w związku z umowami, podwyżkami, przyjmowanie nowych ludzi zamiast dać spokojnie dopracować do emerytury starszym pracownikom... Już nie raz mnie urządzili, i wiece co... kiedy naprawdę byłam potrzebna w oddziale, dałam im wypowiedzenie!!! Mówię wam jakie to fajne uczucie, zamieniam ten bank na równie zielony tylko, że Angielski, gdzieś daleko od Polski aby za swoją wypłatę, móc kupić to na co mam ochotę, a nie dzielić liczbę dni przez wynagrodzenie aby dowiedziec sie ile dziennie można wydać :) 3mam za wszystkich kciuki, bo żygać się chciało, tym bardziej jak ktoś się przywiązał do obowiązków i klientów, a praca to jego życie, bo Starszy Doradca Klienta do właśnie moje poprzednie stanowisko. Pozdro
To prawda. A najlepsze jest to, że ignorant w centrali nie mający zielonego pojęcia o mikroekonomii, potencjale rynku, ilości podmiotów gospodarczych, demografii etc. ustala plany, z których np. wynika, że w miejscowości w której żyje 10 tyś mieszkańców suma sprzedaży kont w oddziałach wynosi 12 tyś. Przecież taki baran powinien się natychmiast podać do dymisji ze względu na zaburzenia psychiczne. Niestety takich "myślących inaczej" w centrali BZWBK jest mnóstwo.
bzbwk to tylko dla ZDETRMINOWANYCH , pracowałem tam 2 lata i mam dość tego banku na całe życie , jest tam straszny bałagan, ludzie muszą robić palny z kosmosu do tego praca 10 godzin albo i więce.j Szczerze odradzam....
Do tego mobbing na każdym kroku, pod przykrywkom haseł "Pracodawca roku" Pracownik to śmieć którego należy wycisnąć jak cytrynę i wyrzucić do kosza. Liszą się tylko kolesie i kwitnące TWA. To eufemizm.
I choćby Cię miało poskręcać to i tak zawsze bedzie mało. Pracownik jest traktowany gorzej niż śmieć który musi zapierdzielać na kilkuset tysięczną płacę Pana Prezesa i jego świty. Pracownikowi nie należy się nic, nawet zapłata za nadgodziny.
W 100% zgadzam się z kkk. Ciągle i nagminnie trzeba sprzedawać konta osobiste, niedługo będziemy chodzić na porodówkę i tam stać z formularzami a za dowód będzie metryka J. Płace wcale nieadekwatne do rzeczywistej roboty którą się robi, tzn kredyty, Ochrona Płatności, Konta Osobiste, Konta Firmowe, Leasing, Limit w koncie Osobistym, do tego normalna obsługa klienta i to wszystko za jedyne 1600zł netto do tego pernametny mobbing gratis a jak Ci się nie podoba to się zwolnij, bo za 1600 jest tysiąc chętnych. Poprosiłem o podwyżkę to więcej było gadania niż czegokolwek. Co z tego że mam plany wykonane w 100%. TO ZAWSZE JEST MAŁO!! Szlag mnie trafia w trakcie obsługi klienta, kiedy robie kredyt, pytam o zarobki netto – 2600zł, wykształcenie – zawodowe, umowa – na czas nieokreślony, stan cywilny – kawaler. No i gdzie tu jakiekolwiek poszanowanie dla pracownika banku? Faktycznie trzeba oszczędzać na jedzeniu, o nowych ciuchach bez pomocy rodziców mogę sobie tylko pomarzyć, nie wspominając o kredycie na mieszkanie którego nawet w banku w którym pracuję nie dostanę! Lepiej jest dać Gerard Depardieu 20mln za reklamę niż na podwyżki dla pracowników. Z każdym dniem kiedy idę do pracy to rzygać mi się chce. Wczoraj miałem rozmowę na stacji benzynowej na stanowisko sprzedawcy. 1800zł netto na okresie próbnym, po trzech miesiącach 2100zł netto.
Szczerze odradzam pracę w BZ WBK
Czy wiecie może jak wyglądają zarobki w BZ WBK Faktor na stanowisku Doradca Faktoringowy? Dostałem ofertę na to stanowisko ale nie wiem jak tam praca wyglada. Bardzo proszę o odpowiedz..:)
To trochę taki mobilny doradca który współpracuję też z Oddziałami na swoim terenie i szuka potencjalnych Klienów na w/w produkt na własną rękę. Jeśli Oddziały nie pomogą to pozostaje książka telefoniczna ...
Pracuję w Oddziale i w swojej karierze współpracowałem z kilkoma doradcami faktoringowymi - żaden z nich nie pracował dłużej niż rok :)))
Przepracowałem 10 lat dla nich - ostatnie stanowisko Starszy Doradca Firmy. Jeżeli nie masz rodziny, nie zależy Ci na znajomych, nie chcesz mieć własnego życia, lubisz mobbing, kompletny brak organizacji pracy, lubisz tabletki uspakajające oraz ludzi zażywających relanium i inne medykamenty, lubisz zostawać po godzinach w pracy za darmo, chcesz być latami traktowany jak popychadło to KONIECZNIE zatrudnij się w ZIELONYM DOMKU.
Właśnie z dużą przyjemnością pożegnałem się z bankiem za porozumieniem stron więc ślij CV-kę czym prędzej. Ja tym czasem cieszę się trzykrotną odprawą, którą bank sam dobrowolnie wypłaca bojąc się, zresztą słusznie, spraw o mobbing. Moja żona cieszy się natomiast z męża, którego odzyskała...
Teraz wreszcie jestem wolnym człowiekiem. Jednakże w pamięci mam moje koleżanki, które zastraszone i wyczerpane stresem i mobbingiem pracują dalej bo wydaje im się, że już są zbyt wiekowe na zamianę pracy - co oczywiście WYKORZYSTUJE pracodawca.
Jak najgorsze zdanie będę miał już zawsze o mojej byłej Dyrektor - w dupie miła wszystkich, łącznie ze swoją umierającą na raka kierowniczką. Podróżnik Cejrowski twierdzi, że świnie i chamów w garniturach trudniej zidentyfikować - z czym się zgadzam.
proszę o kilka słów na temat wyjazdowych szkoleń . czy to prawda że są obowiązkowe pod groźbą konsekwencji ? czy opinie o porządnie zakrapianych kolacjach i sekscesach to nie przesada ?
1 proszę o kilka słów na temat wyjazdowych szkoleń . czy to prawda że są obowiązkowe pod groźbą konsekwencji ? - nie, szkolenia pozwalają Ci się rozwijać.
2. czy opinie o porządnie zakrapianych kolacjach i sekscesach to nie przesada ?
Przesada :-)
pracuję w tej firmie kilkanaście lat i "zaliczyłem" tyle szkoleń że głowa mała. Sprawa wygląda tak: do firmy zatrudnane są osoby dorosłe i kazda z tych osób ma rozum.
Jeżeli ktoś po szkoleniu ma potrzebę sporzycia alkoholu to idzie i ją realizuje.
A sekscesów jak żyję nie widziałem - to bajki niedojrzałych, zakompleksionych (czasami) ludzi którzy chcą zrobić wrażenie na swoich kolegach :-)
zgadzam się w 100% z Twoją opinią. Ja pracę a właściwie mobbing w tym banku przepłaciłam półtora roczną chorbą, Nawet wrogowi odradziłabym pracę dla tej instytucji.
Dnia 2010-03-22 o godz. 14:41 ~Ktoś napisał(a):
> Witam wszystkich,
Czy wiecie może jak wyglądają zarobki w
> BZ WBK Faktor na stanowisku Doradca Faktoringowy? Dostałem
> ofertę na to stanowisko ale nie wiem jak tam praca wyglada.
> Bardzo proszę o odpowiedz..:)
qwer wiesz co masz k u r w a racje płaca lipa a obowiązków w h u j sporo i te plany miszkaniców ok 10 tys z czego polowa juz ma kredyt a ty masz wyrobic plan tak tak za moja pesnje w banku tez nie mam zdolnosci kredytowej smiech na sali loo kurwa bo pan zbanku sam kredytu wziasc nie moze a co dopiero inni sraja tylko o wolnych zadodac dobra oki ale punktow w planie za to nie ma a no co jeszcze stanie z ulotkami pod sklepami super szczegóeln iprzy - 10 czy 15 stopniach czy to praca dla ludzi po studiech mge. ulotki to dla gimnzjalistów na pizze ale ni edla ludzi z rodzina
nie martw się jak będziesz miał problem z planami sprzedażowymi to kierownictwo chętnie ci pomoże- wyślą cię z ulotkami na ulice,dookolicznych sklepów, na budowe- albo zorganizują super akcje w której gadżetem będzie długopis albosmyczka.a póżniej przy podsumowaniu twoich wyników poinformują cię jak bardzo ci pomagają a ty nic
Dnia 2010-08-26 o godz. 22:09 ~pracownik 2010 napisał(a):
> nie martw się jak będziesz miał problem z planami
> sprzedażowymi to kierownictwo chętnie ci pomoże- wyślą cię
> z ulotkami na ulice,dookolicznych sklepów, na budowe- albo
> zorganizują super akcje w której gadżetem będzie długopis
> albosmyczka.a póżniej przy podsumowaniu twoich wyników
> poinformują cię jak bardzo ci pomagają a ty nic
Święta prawda. w Tym banku najlepsze co mnie spotkało to przyjaźnie zawiązane z pracownikami. Standardem w tym banku jest regularne lizostwo i włażenie w d.... . Ten kto ma za dużo godności zeby się nie płaszczyć jest zmywany. Ja przechodziłam tam do pracy pare lat temu i na serio był to inny bank. A teraz ?!? Coz, teraz pomimo wyrabiania planów sprzedażowych i robienia wielu rzeczy nie będących w moim zakresie obowiązków odchodzę. I czuję ulgę. Moja pierwsza umowa była na rok, 2 miała być na stałe ..... ale zmienił się szef. OK . Dostałam na kolejny rok! Przeżyłam - jakoś. Po 2 umowie zostało mi zakomunikowane że mają o jeden etat za dużo więc musza zmienić moją umowę na czas zastępstwa koleżanki w ciąży ale marne szanse że dostane umowę!!! Szczęka mi opadla. Tym bardziej że 2 miesiące wcześniej przedłużyli 2 dziewczynom umowę na stałe bez jęknięcia i zatrudnili nowego pracownika!!! Problem w tym że cała 3 to dupolizacze!!!
W tej pracy jest jeszcze jeden problem! SEKSIZM!!! Jak rozmawialam z moim dyrektorem czemu w ten sposob to rozegrał to uszłyszałam że woli mieć mniej wykwalifikowanego pracownika ale mężczyznę niż lepiej wykształconą kobiete!!!!!!!!!! Nie mialam już argumentow. Jestem wstanie się wszystkiego nauczyć ale przecinek to już mi raczej nie wyrośnie!!!
Jestem zła i rozgoryczona. mam żal do kadry zarządzającej.
Na szczęście za tydzień kończę pracę, mam stresa ale się ciesze bo zacznę gdzie indziej i nawet jeżeli będzie równie źle to już jestem silniejsza i sama szybcie rzycę to w .... .
Dla wszystkich chcących zacząć tam pracę proponuję godność schować w najdalszy kont szuflady i zostawić w domu. Tam się nie przyda. Choćby mielibyście jechać na pogrzeb rodziców to będą wydzwaniać ( na pryw. tel.) i próbować sćiągnąć do pracy.
Dnia 2010-11-03 o godz. 07:42 ~-pracowniczka- napisał(a):
> Dnia 2010-08-26 o godz. 22:09 ~pracownik 2010 napisał(a):
> > nie martw się jak będziesz miał problem z planami
> > sprzedażowymi to kierownictwo chętnie ci pomoże-
> wyślą cię
> z ulotkami na ulice,dookolicznych
> sklepów, na budowe- albo
> zorganizują super akcje w
> której gadżetem będzie długopis
> albosmyczka.a
> póżniej przy podsumowaniu twoich wyników
>
> poinformują cię jak bardzo ci pomagają a ty nic
Święta
> prawda. w Tym banku najlepsze co mnie spotkało to
> przyjaźnie zawiązane z pracownikami. Standardem w tym banku
> jest regularne lizostwo i włażenie w d.... . Ten kto ma za
> dużo godności zeby się nie płaszczyć jest zmywany. Ja
> przechodziłam tam do pracy pare lat temu i na serio był to
> inny bank. A teraz ?!? Coz, teraz pomimo wyrabiania planów
> sprzedażowych i robienia wielu rzeczy nie będących w moim
> zakresie obowiązków odchodzę. I czuję ulgę. Moja pierwsza
> umowa była na rok, 2 miała być na stałe ..... ale zmienił
> się szef. OK . Dostałam na kolejny rok! Przeżyłam - jakoś.
> Po 2 umowie zostało mi zakomunikowane że mają o jeden etat
> za dużo więc musza zmienić moją umowę na czas zastępstwa
> koleżanki w ciąży ale marne szanse że dostane umowę!!!
> Szczęka mi opadla. Tym bardziej że 2 miesiące wcześniej
> przedłużyli 2 dziewczynom umowę na stałe bez jęknięcia i
> zatrudnili nowego pracownika!!! Problem w tym że cała 3 to
> dupolizacze!!!
W tej pracy jest jeszcze jeden problem!
> SEKSIZM!!! Jak rozmawialam z moim dyrektorem czemu w ten
> sposob to rozegrał to uszłyszałam że woli mieć mniej
> wykwalifikowanego pracownika ale mężczyznę niż lepiej
> wykształconą kobiete!!!!!!!!!! Nie mialam już argumentow.
> Jestem wstanie się wszystkiego nauczyć ale przecinek to już
> mi raczej nie wyrośnie!!!
Jestem zła i rozgoryczona. mam
> żal do kadry zarządzającej.
Na szczęście za tydzień kończę
> pracę, mam stresa ale się ciesze bo zacznę gdzie indziej i
> nawet jeżeli będzie równie źle to już jestem silniejsza i
> sama szybcie rzycę to w .... .
Dla wszystkich chcących
> zacząć tam pracę proponuję godność schować w najdalszy kont
> szuflady i zostawić w domu. Tam się nie przyda. Choćby
> mielibyście jechać na pogrzeb rodziców to będą wydzwaniać (
> na pryw. tel.) i próbować sćiągnąć do pracy.
Ogólnie
> dobry początek ale nie na długo.
Powodzenia
Jejku a ja myślałam, że jako jedna z niewielu tak to widzę. Zgadzam się w 100 %.
Ja mam żal ogromny, bo kiedy trzeba było siedzieć codziennie po godzinach, byłam dobra, choć też nie do końca... Nie potrafię włazić w tyłek bez mydła, a w moim oddziale to była norma. Dupolizy miały bosko! Niestety w moim oddziale również atmosfera była straszna, ludzie nawzajem najchętniej by się pozagryzali, a dlaczego? Taką atmosferę stwarzała "władza", ryba psuje się od głowy, jak to mówią...
Ale najgorsze było to, że kiedy zaszłam w ciążę i miałam poważne kłopoty, stałam się ogromnym ciężarem... po porodzie nie miałam gdzie wracać, ale jakoś nie tęsknię...
Szczerze odradzam, no chyba, że naprawdę miałam ogromnego pecha.
jeżeli chcesz być mobbingowany, jeżeli nie chcesz się rozwijać zawodowo bo jak się nie spodobasz jesteś blokowany, jeżeli dodawane notorycznie obowiązki są w ramach Twojego niskiego wynagrodzenia to polecam. Jedna wielka klika, sami znajomi... porażka ,zwykly szarak nie ma szans żeby się przebić a o jakimkolwiek awansie i podwyżce możesz pomarzyć
Dnia 2010-12-15 o godz. 21:33 ~pracownik napisał(a):
> jeżeli chcesz być mobbingowany, jeżeli nie chcesz się
> rozwijać zawodowo bo jak się nie spodobasz jesteś
> blokowany, jeżeli dodawane notorycznie obowiązki są w
> ramach Twojego niskiego wynagrodzenia to polecam. Jedna
> wielka klika, sami znajomi... porażka ,zwykly szarak nie ma
> szans żeby się przebić a o jakimkolwiek awansie i podwyżce
> możesz pomarzyć
Zdecydowanie tak! A wiecie co jest najbardziej wkurzające?? Co roku , w grudniu, powtarza sie ten sam scenariusz. Plany sa wyjęte z kosmosu, kompletnie nierealizowalne i co?? Kirownictwo wpada na zejefajne pomysły - grożą ludziom ,że jak planu niezrealizują to nie puszczą ich na zaplanowane urlopy. A jak się buntujesz, to maja podkładke od radcy prawnego, że wszystko jest zgodne z prawem!!!
A mnie zwolnili bo ??? Bo śmiałam poprosić aby ktoś mnie szanował jak człowieka a nie tylko plany...plany...plany....Każdy pracownik z naszego oddziału się starał na maxa... a codziennie dosłownie codziennie ...byliśmy wypytywani -Co sprzedałaś(eś)? Jak powiedziałam,że to i to,to słyszałam zamiast pochwały to pomyśl co zrobić aby sprzedać jeszcze "to" ;/ Dla mnie to mobinng;/ Ktoś powinien się tym zainteresować na większą skalę bo takie praktyki stosują również inne banki ;/
Święta prawda to wszystko co piszesz. U mnie jest jeszcze gorzej, bo wywieszają na tablicy ogłoszeń do wiadomości całego oddziału, co kto sprzedał, kto jest najlepszy, kto najgorszy. To jest dopiero mobbing i poniżanie pracowników. Nie liczy się w ogóle ktoś taki, co siedzi cały dzień "przyklejony" do krzesła i obsługuję kolejkę, tylko ten co sprzedaje priorytetowe produkty.
Jeżeli ktokolwiek jeszcze się łudzi jaką, „Bank” obrał strategię w stosunku do szeregowych pracowników, to spieszę z wyjaśnieniem.
Obecnie priorytetem Baku jest sprzedaż, sprzedaż, sprzedaż i jeszcze raz sprzedaż, a nie pracownik. Ma być rotacja pracowników, wówczas łatwiej utrzymać tzw. wyścig szczurów.
Jeżeli ktoś dzisiaj np. jest na piedestale w sprzedaży, niech nie liczy na jakieś względy jeżeli ten stan rzeczy się zmieni.
Zauważcie jakie są zmiany na stanowiskach dyrektorskich w oddziałach, jeżeli jakiś stary dyrektor mówi tzw. ludzkim głosem, jest zwalniany lub przenoszony do gorszej placówki i w końcu również zwalniany. A ich miejsca zajmują ludzie, którzy nie potrafią samodzielnie myśleć.
A wszystkiego tego dokonują menadżerowie Banku wyższego szczebla, tacy jak członek zarządu…, oraz dyrektorzy regionalni, którzy wcześniej pracując w oddziałach nic nie potrafili pokazać.
Nawiązując do obecnej nagonki na sprzedaż produktów inwestycyjnych, gdyby nie nieudolność szczebla wyższego, informacje o zamożnych Klientach nie wypłynęły by z Banku do funduszu w którym Pan Kseń jest obecnie Prezesem.
Jeszcze tak na marginesie, pracownicy Biedronki potrafili się zorganizować i postawić się pracodawcy, a pracują tam ludzie prości, niby w BZ WBK pracują ludzie bardziej inteligentni ….!!!
Jeszcze dodam, że osoby które wymyśliły oraz zaakceptowały projekt NEO, powinny szybko zrobić badania psychiatryczne, ponieważ może to być u nich ostatnie stadium głupoty.
Gratuluje NEO a przede wszystkim temu kretynowi , który był Jego twórcą. Dodatkowo tam gdzie pracownicy odpoczywają i gdzie powinni mieć dla siebie 15 minut odpoczynku tylko dla siebie powieszono liste z informacja kto ile sprzedał i codziennie jest to odświezane + plus oczywiście spotkania i tłumaczenia się ze sprzedaży ;/ MASAKRA!!!!
Powiem krótko. Do Nas przyszedł nowy dyrektor i wtedy zaczęło się wszystko psuć. Kiedy się zatrudniłam koleżanki chwaliły poprzednika, że niby człowiek ZŁOTE SERCE a dla mnie było bez różnicy bo dyrektor to dyrektor ;/. Dopiero do mnie doszło co dziewczyny miały na mysli kiedy ten "były" dyrektor Nas odwiedził. Zlikwidowano go jeszcze przed zatrudnieniem mojej osoby a on zachowując się kulturalnie podszedł do mnie i przywitał pytając ...Jak mi się pracuje w tym miejscu? :) Dopiero kiedy przywitał się ze wszystkimi pracownikami przywitał się z gospodarzem NASZYM ;/ DYREKTORZYNĄ- KURDUPLEM, którego nie stać na takie zachowania :P
Zatrudnianie takich Dyrektorów, to wytyczne z góry.
I większy cham dla ludzi, tym szybciej będzie awansował.
Przykladem jest kariera co najmniej dwóch członków, którzy teraz bardzo aktywnie straszą swoim nazwiskiem pracowników w oddziałach oraz dyrektorzy regionalni.
NEO...czy kogoś ten projekt zmotywował? Mnie zmotywował do odejścia z banku...Pomysłodawcom gratuluję inwencji twórczej, która miała na celu znaleźć szybkie rozwiązanie jak uchronić stołki, które tak dobrze grzeją. A chamska karda? No cóż, muszą być ludzie którzy dopilnują by zbyt głośno nie mówić o marnej jakości tego projektu.
to ze przez lata wykonujesz plany na poziomie 100% nie ma znaczenia, zawsze jest jakies ale,no i licza sie ci co wlaza w dupe kierownikowi....haslo kierownika w jednym z krakowskich czolowych oddzialow to "jak nie umiesz inczej to sprzedawaj na rumuna"czyli masz zebrac i blagac klienta zeby wzial cokolwiek...albo jeszcze jedno:na pytanie dlaczego ten klient nie wzial karty?pracownik odpowiedzial ze klient nie byl zainteresowany,odpowiedz kierownika:klienta sie nie pyta czy on chce i jest zainteresowany, robisz mu i juz...a potem mowia o etyce sprzedazy...parodia....
To, że w tym Banku większość kadry zeszła na psy, to już wiemy od dawna.
Tylko powiedzcie mi, dlaczego dobrzy pracownicy wolą odejść z tego Banku, niż powalczyć o ludzkie traktowanie ???!!!.
Polecam skrzynkę: "etyka" mogę zapewnić, że osoby tam pracujące są ok.
Druga możliwość, to związki zawodowe...
A trzecia propozycja, to zbierajcie haki (wydruki z e-maili, a nawet nagrywajcie rozmowy) z rozmów z tymi skur...., którzy mimo powierzonych stanowisk kierowniczych, menadżerskich tak się odnoszą do podwładnych. Następnie jak ktoś będzie chciał się pożegnać z tym Bankiem, polecam najpierw zahaczyć o Sąd Pracy lub jakąś instytucję która to nagłośni.
Osobiście polecam Sąd Pracy, jak ma się dobre dowody, to jest niezła jazda :))
A w regionie śląskim ktoś wymyślił, że jeśli oddział w ciągu dnia nie uzbiera minimalnej wyznaczonej liczby punktów w PAS-ie to po pracy dyrektor jedzie do przełożonego na dywan niezaleznie jaką drogę ma do pokonania. Ciekawe co na to compliance?
ja pamiętam ten bank z lat 99-04 - wtedy praca tam była czystą przyjemnością. miałam to szczęście, że ostatnie 6 lat byłam na urlopach wychowawczych, teraz przyszło mi się zmierzyć z rzeczywistością i zastanowić nad powrotem do pracy. niby polityka "prorodzinna", matki po urlopach macierzyńskich i wychowawczych przez 3 mce traktowane ulgowo itp, ale prawda jest taka, że nikt tam na mnie za specjalnie nie czekał - czemu się w sumie nie dziwię, a sygnały które dochodziły do mnie przez cały czas trwania urlopu były zbyt niepokojące, żeby tam wracać. Dziewczyny z którymi kiedyś pracowałam już dawno są pozwalniane, kierowniczki i dyrektorki z "moich" lat - te z prawdziwego zdarzenia, rozumiejące ludzi i umiejące motywować pozytywnie - powypier... na peryferia miasta, tak żeby planów zrobić nie miały jak i żeby je w rezultacie zwolnić - bo za dużo zarabiają... dyrektorami i kierownikami są teraz ludzie, którzy pracują w banku krótko, ale karierę robią - nie wiedzieć jak i dlaczego - nie znają się na rzeczy, wielu słoma z butów wystaje...
ogólnie kicha, żaden znany mi osobiście pracownik nie polecał mi powrotu do pracy - wczoraj podpisałam rozwiązanie za porozumieniem :) i dobrze mi z tym, lekko i wolno, bez stresu :) ale fakt - mam to szczęście, że nie muszę się zabijać o pensję... zwłaszcza w takich warunkach...
wspominam ten bank dobrze, ale pewnie dlatego, że ostatnie lata tam nie pracowałam :)
pozdrawiam wszystkich obecnych pracowników, życząc wytrwałości...
NIE ZGADZAM SIĘ! ETYKA JEST PO ŻEBY BRONIĆ INTERESU BANKU A NIE PRACOWNIKÓW. ZŁOŻENIE PRZEZE MNIE SKARGI SKOŃCZYŁO SIĘ ZWOLNIENIEM, ZDECYDOWANIE ODRADZAM TĘ DROGĘ.