WIG20 zakończył piątkową sesję na poziomie 2 579,52 punktów, co oznaczało utratę 0,41% po spadku o 1,16% dzień wcześniej. Jednakże w trakcie dnia niemal udało się odrobić początkowe, znacznie głębsze spadki. Gdyby nie fixing, to dzień udałoby się zakończyć niemal neutralnie.
To o tyle znaczące, że dzień wcześniej doszło do sporego cofnięcia na Wall Street, gdzie inwestorzy negatywnie przyjęli wyniki Nvidii. Co prawda w piątek nowojorskie indeksy próbowały odrabiać straty, ale na giełdach w Europie przeważała czerwień spadków.
Warte odnotowania były potężne obroty, które w piątek przekroczyły na 5 mld złotych, z czego niemal 4 mld zł przypadło na spółki z WIG20. Było to pokłosie rewizji indeksów MSCI, w ramach której do polskiego benchmarku awansuje Żabka, a spadną Budimex oraz Alior.
W gronie blue chipów pozytywnie wyróżniały się walory Dino, które zyskały prawie 5% i po raz pierwszy w historii były notowane powyżej 500 złotych. Prawdopodobnie była to reakcja na wstępne wyniki finansowe za czwarty kwartał, które spółka pokazała w czwartek po sesji giełdowej.
Na plusie dzień zakończyły jeszcze tylko papiery CD Projektu (+1,65%), Budimeksu (0,4%) oraz LPP (03%) i PZU (symboliczne 0,07%). Najgorzej zaprezentowały się walory Kruka, które rynek przecenił aż o 5,7%. Była to reakcja na przedstawione dzień wcześniej wyniki kwartalne oraz (a może przede wszystkim) poranną konferencję wynikową.
Także na szerokim rynku była to sesja z przewagą spadków. Pod kreską znalazła się ponad połowa walorów z WIG-u, a nieco ponad co trzecia spółka zakończyła dzień na zielono. Sam WIG zanotował spadek o 0,42%. mWIG40 poszedł w dół o 0,55%, zaś sWIG80 stracił 0,33% po tym, jak dzień wcześniej ustanowił nowy rekord wszech czasów.
KK