Niekończący się problem - niedostateczna lub nieprecyzyjna dokumentacja. Jest naszym dowodem na przebieg i sposób leczenia, jak również powinna w precyzyjny sposób dokumentować zakres urazów oraz postępy w ich leczeniu oraz zalecenia co do leków i ewentualnej rehabilitacji, a także zwiększonych potrzeb.
Niestety częstokroć jest nieprecyzyjna lub wręcz wypełniana „po łebkach”. Zwróćmy uwagę lekarzy na to, iż będzie to jedno z naszych narzędzi w walce o odszkodowanie. Poprośmy o precyzyjne opisy urazów, ubytków funkcjonalnych kończyn czy narządów. Inaczej skazujemy się na arbitralną ocenę komisji lekarskich w zakładach ubezpieczeń, które często trwają 3 min lub w ostateczności na konieczność powołania biegłego sądowego.
Pamiętaj!
Lekarz i rehabilitant mają obowiązek prowadzić dokumentację medyczną zgodnie z przepisami prawa. Zatem nawet jeśli nie bierzesz rachunków (a powinieneś), żądaj prowadzenia dokumentacji. W przeciwnym razie nie ma żadnych dowodów na leczenie i na poniesione koszty (oraz nie ma jak udowodnić błędu lekarza/rehabilitanta w razie problemu).
Lekarz i rehabilitant mają obowiązek prowadzić dokumentację medyczną zgodnie z przepisami prawa. Zatem nawet jeśli nie bierzesz rachunków (a powinieneś), żądaj prowadzenia dokumentacji. W przeciwnym razie nie ma żadnych dowodów na leczenie i na poniesione koszty (oraz nie ma jak udowodnić błędu lekarza/rehabilitanta w razie problemu).
Lekarz prowadzący
Konieczne jest, zwłaszcza w przypadku dużych urazów, wybranie lekarza prowadzącego, który będzie miał całość obrazu sprawy oraz będzie nas kierował do odpowiednich specjalistów. Jeśli się na to nie zdecydujemy, będziemy skazani na samodzielne poszukiwania oraz metody prób i błędów.
Metody leczenia oraz refundacja poniesionych kosztów
Odszkodowanie z tytułu uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty w granicach normalnego związku przyczynowego. Mówimy tu o kosztach takich jak: leczenie, rehabilitacja, koszty opieki, utracone/obniżone dochody/zarobki, koszty dojazdów i koszty urządzeń kompensujących kalectwo i inne.
Coraz częściej decydujemy się na odpłatne leczenie w prywatnych ośrodkach. Możemy żądać zwrotu kosztów tych zabiegów jeśli udowodnimy, iż w ramach publicznej opieki zdrowotnej ich przeprowadzenie byłoby niemożliwe (np. część operacji plastycznych) lub trudne ze względu na długi termin oczekiwania i w konsekwencji możliwe byłoby dalsze pogorszenie zdrowia.
Podobnie sprawa ma się z droższymi lekami, jeżeli środki te są skuteczniejsze, mają mniejsze skutki uboczne lub poszkodowany jest uczulony na jeden ze składników tańszego refundowanego leku.
Zgodnie z orzeczeniem Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 26.11.1991 r., III APr 75/91, OSA Nr 6/1992, poz. 38 „prawo żądania zwrotu kosztów leczenia jest uzasadnione, jeśli zostanie wykazane, iż celowe jest stosowanie takich metod leczenia, zabiegów lub środków leczniczych, które nie wchodzą w zakres świadczeń z tytułu ubezpieczenia społecznego”.
Zatem zanim zdecydujemy się na sesję z bioenergoterapeutą lub reiki zastanówmy się czy będziemy potrafili wykazać celowość takiej terapii. Z praktyki wiemy, że raczej to będzie trudne lub wręcz niemożliwe.
Niejednokrotnie też spotykamy się z bardzo intensywną rehabilitacją i dużymi wydatkami na nią, podczas gdy później okazuje się że w opinii biegłych sądowych była ona nadmierna i wręcz opóźniała powrót do zdrowia. W takiej sytuacji nie będzie pełnej refundacji poniesionych wydatków.





Dodaj komentarz

