Taka sytuacja ma miejsce pierwszy raz od wyborów w 1974 roku, gdzie Wielka Brytania ma tzw. „zawieszony parlament”. Najprawdopodobniej konserwatyści rozpoczną rozmowy koalicyjne z Liberalnymi Demokratami, a to oznaczać będzie, że po raz pierwszy od trzynastu lat Partia Pracy nie będzie u władzy.
Choć z drugiej strony, wcale nie jest wykluczone, że to właśnie Partia Pracy z Gordonem Brownem na czele, usiądzie do rozmów z Liberałami i będzie próbować stworzyć nowy rząd. Takie scenariusz, choć możliwy, wcale nie rozwiąże jednak problemu, ponieważ według nieoficjalnych wyników, oby partiom do parlamentarnej większości będzie brakować kilku głosów.
Bankier.pl
(www.news.bbc.co.uk)
Źródło:Informacja prasowa



























































