2005-03-16 07:31 Źródło: POLSKA Dziennik Łódzki
Zwoltex: darujcie 1,8 mln zł
Zobowiązania, jakie wobec miasta ma Fabryka Wyrobów Frotowych i Kocowych
„Zwoltex” w Zduńskiej Woli, przekroczyły już 1,8 mln zł. Po
blisko 3 latach opóźnień w opłatach, przedsiębiorstwo złożyło wniosek do
prezydenta Zenona Rzeźniczaka o całkowite umorzenie zaległego podatku od
nieruchomości.
– Dopóki jednak firma nie uzupełni wniosku o potwierdzające trudną sytuację dokumenty finansowe, nie będzie on w ogóle rozpatrywany – poinformowała nas wczoraj Anna Paszkiewicz, rzecznik Urzędu Miasta w Zduńskiej Woli.
Wcześniej, w latach 2003 i 2004, zarząd kombinatu ubiegał się już o rozłożenie zaległości na raty. Prezydent wydał w tych sprawach decyzje korzystne dla przedsiębiorstwa. Jednak mimo prolongowania spłat, „Zwoltex” nie odprowadził do kasy miasta ani złotówki.
Prezes zduńskowolskiej firmy Krzysztof Alksnin podał w ostatnim wniosku, że w 2003 r. „Zwoltex” poniósł stratę finansową w wysokości 13,5 mln zł. Tłumaczy, że brak płynności finansowej spowodowały: wzrost cen bawełny, nieudany kontrakt z USA oraz niekorzystne wahania kursów dolara i euro.
Ponadto, zdaniem zarządu firmy, już w 2003 r. zapłata podatku byłaby możliwa, gdyby udało się sprzedać pod supermarket zakładowe nieruchomości przy ul. Opiesińskiej. Miasto jednak zablokowało sprzedaż, wydając negatywną decyzję o warunkach zabudowy.
Dziennik Łódzki
(ed)
– Dopóki jednak firma nie uzupełni wniosku o potwierdzające trudną sytuację dokumenty finansowe, nie będzie on w ogóle rozpatrywany – poinformowała nas wczoraj Anna Paszkiewicz, rzecznik Urzędu Miasta w Zduńskiej Woli.
Wcześniej, w latach 2003 i 2004, zarząd kombinatu ubiegał się już o rozłożenie zaległości na raty. Prezydent wydał w tych sprawach decyzje korzystne dla przedsiębiorstwa. Jednak mimo prolongowania spłat, „Zwoltex” nie odprowadził do kasy miasta ani złotówki.
Prezes zduńskowolskiej firmy Krzysztof Alksnin podał w ostatnim wniosku, że w 2003 r. „Zwoltex” poniósł stratę finansową w wysokości 13,5 mln zł. Tłumaczy, że brak płynności finansowej spowodowały: wzrost cen bawełny, nieudany kontrakt z USA oraz niekorzystne wahania kursów dolara i euro.
Ponadto, zdaniem zarządu firmy, już w 2003 r. zapłata podatku byłaby możliwa, gdyby udało się sprzedać pod supermarket zakładowe nieruchomości przy ul. Opiesińskiej. Miasto jednak zablokowało sprzedaż, wydając negatywną decyzję o warunkach zabudowy.
Dziennik Łódzki
(ed)








Dodaj komentarz