Pokazana wczoraj przez firmę ThruVision kamera T5000 potrafi prześwietlać ludzi z odległości do 25 metrów. Nie ma znaczenia, czy skanowana osoba stoi nieruchomo, czy biegnie. Prześwietlany nawet nie zorientuje się, że ochroniarze właśnie analizują zawartość jego kieszeni.
Na pierwszy rzut oka kamera działa podobnie jak urządzenia zabezpieczające, działające w o-parciu o promienie Roentgena. Jednak T5000 potrafi rozróżniać poszczególne materiały. Pozna na przykład, czy w kieszeni jest niewinna mąka, czy porcja podobnie wyglądającej kokainy. Odróżni też kostkę materiału wybuchowego od plasteliny, nie mówiąc o stwierdzeniu, czy ukryta broń to tylko atrapa. Jak zapewnia producent, kamery nie ujawniają szczegółów anatomicznych ciała, więc prywatność skanowanych osób nie jest zagrożona.
Nic do ukrycia
1. Fale elektromagnetyczne naturalnie emitowane przez ciało o częstotliwości teraherca są wychwytywane przez kamerę ThruVision.
2. Kamera przekształca dane o promieniowaniu w obraz, przesyła go bezprzewodowym łączem do komputera używanego przez ochronę.
3. Ukryte obiekty są prezentowane w wielu kolorach, przypisanych do konkretnych materiałów (np. metalu).
POLSKA Gazeta Opolska
Tomasz Boguszewicz






























































