REKLAMA

Zabawka ministrów, czyli Dowództwo Wojsk Specjalnych

2008-03-06 06:33
publikacja
2008-03-06 06:33
Dodaj Bankier.pl w Google
Dowództwo Wojsk Specjalnych, powołane do szkolenia i koordynowania działań GROM-u, Formozy i 1ego Pułku Specjalnego Komandosów nie ma własnej siedziby, a oficerowie w nim pracujący mieszkają w internatach w Warszawie i w okolicach Mińska Mazowieckiego. O sprawie pisze "Trybuna".

Gazeta przypomina, że dowództwo powołał Radosław Sikorski jeszcze jako minister obrony narodowej w rządzie PiS. Początkowo miało mieścić się w Bydgoszczy, ale ostatecznie trafiło do Warszawy, gdzie - jak się okazuje - nie ma dla niego miejsca. Według informacji gazety, oficerowie pracują w bardzo złych warunkach. W 20-metrowych pomieszczeniach przebywa 10 żołnierzy, którzy mogą korzystać tylko z dwóch komputerów i jednego telefonu.

"Trybuna" pisze, że nowy szef resortu obrony Bogdan Klich chce, aby dowództwo miało stałą siedzibę w jego rodzinnym Krakowie, więc żołnierze cały czas pracują w atmosferze oczekiwania na ostateczną decyzję kierownictwa ministerstwa.

IAR/T/łp/dj
Źródło:IAR
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~Marcin
Takie formacje, których działania i potencjał są wyjątkowe powinny być blisko ośrodka decyzyjnego. Powołanie koordynatorów dla GROM, którzy w operacjach bojowych nie brali udziału, w oparciu zresztą o jego logistykę to niebezpieczny pomysł.

Powiązane: Kraków

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki