REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wyłączenia ochrony ubezpieczeniowej

2008-07-05 12:14
publikacja
2008-07-05 12:14
Dodaj Bankier.pl w Google
Przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo ubezpieczony. Kto jest zatem beneficjentem świadczenia zakładu ubezpieczeń?

Wracając do zagadnienia umyślnego spowodowania szkody, należy wskazać, że potwierdzenia takiego stanu można szukać w wyroku skazującym z następujących kwalifikacji czynu:

Art. 148 k.k. – zabójstwo,
Art. 156 k.k. – spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,
Art. 157 § 1 k.k. – spowodowanie naruszenia czynności narządu ciała lub rozstroju zdrowia innego niż określony w art. 156 § 1,
Art. 157 § 2 k.k. – spowodowanie naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający nie dłużej niż 7 dni.



Skazanie za popełnienie jednego z ww. przestępstw popełnionych w związku z ruchem pojazdu daje ubezpieczycielowi możliwość wystąpienia do sprawcy z regresem. Chodzi tu więc o takie sytuacje, w których opisany w kwalifikacji czynu skutek w postaci obrażeń ciała lub śmierci jest wynikiem zamierzonego działania kierującego, a samochód jest w tym wypadku swoistym narzędziem zbrodni.

Zakład ubezpieczeń może zażądać od sprawcy wypadku zwrotu wypłaconego odszkodowania także gdy wyrządził szkodę w stanie po spożyciu alkoholu albo pod wpływem środków odurzających, substancji psychotropowych lub środków zastępczych w rozumieniu przepisów o przeciwdziałaniu narkomanii. W związku z tym należy doprecyzować pojęcie „stanu po użyciu alkoholu”.

Pojęcie to wyjaśnia art. 46 ust. 2 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, wskazując, że stan po użyciu alkoholu zachodzi, gdy zawartość alkoholu w organizmie wynosi lub prowadzi do:

1) stężenia we krwi od 0,2 ‰ do 0,5 ‰ alkoholu albo
2) obecności w wydychanym powietrzu od 0,1 mg do 0,25 mg alkoholu w 1 dm3.

Należy od tego stanu odróżnić stan nietrzeźwości, który zachodzi, gdy zawartość alkoholu w organizmie wynosi lub prowadzi do:

1) stężenia we krwi powyżej 0,5 ‰ alkoholu albo
2) obecności w wydychanym powietrzu powyżej 0,25 mg alkoholu w 1 dm3(art. 46 ust. 3 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi).

Wykładnia a minori ad maius nakazuje jednak, aby roszczenie regresowe zakładu ubezpieczeń na podstawie art. 43 pkt 1 uznać za celowe tym bardziej, gdy kierujący znajduje się w stanie nietrzeźwości. Nie wydaje się bowiem racjonalne, aby wyższe stężanie alkoholu mogło uchronić sprawcę przed obowiązkiem zwrotu wypłaconego odszkodowania, jakkolwiek redakcja przepisu pozostawia niepotrzebne wątpliwości.

Kolejną sytuacją uzasadniającą roszczenie regresowe zakładu ubezpieczeń jest wejście kierującego w posiadanie pojazdu na skutek przestępstwa. Należy zauważyć, że nie chodzi tu jedynie zabór cudzego pojazdu mechanicznego w celu krótkotrwałego użycia (art. 289 k.k.), czy kradzież wraz z jej typami kwalifikowanymi, takimi jak rozbój i kradzież rozbójnicza. Możliwe są bowiem i takie sytuacje, w których kierujący jest właścicielem samochodu wpisanym do jego dowodu rejestracyjnego, jednak wszedł w jego posiadanie w okolicznościach określonych w:

Art. 282 k.k. – wymuszenie rozbójnicze,
Art. 284 k.k. – przywłaszczenie,
Art. 286 k.k. – oszustwo,
Art. 291 k.k. – paserstwo,
Art. 292 k.k. – paserstwo nieumyślne.

Powzięcie przez ubezpieczyciela wiedzy o zajściu takich okoliczności daje mu podstawę do wystąpienia do kierującego o zwrot wypłaconego poszkodowanemu odszkodowania. Warto natomiast podkreślić, że konstrukcja art. 43 ustawy daje możliwość wystąpienia o zwrot odszkodowania od kierującego, jeżeli to on wszedł w posiadanie pojazdu na skutek przestępstwa. Jeśli natomiast posiadacz, który wszedł w posiadanie samochodu na skutek przestępstwa, powierzy go innej osobie, która wyrządzi szkodę ruchem tego pojazdu, regres nie przysługuje ubezpieczycielowi ani w stosunku do tego kierującego, ani do posiadacza w złej wierze.

Wydaje się, że taka regulacja ma cechy luki prawnej, racjonalne bowiem byłoby umożliwienie ubezpieczycielowi i w takiej sytuacji wystąpienie z regresem czy to do posiadacza, czy do posiadacza i kierującego odpowiadających solidarnie. Ostatnia sytuacja, w której zakład ubezpieczeń może domagać się zwrotu wypłaconego odszkodowania dotyczy kierującego, który nie posiadał wymaganych uprawnień do kierowania pojazdem mechanicznym, z wyjątkiem przypadków, gdy chodziło o ratowanie życia ludzkiego lub mienia albo o pościg za osobą podjęty bezpośrednio po popełnieniu przez nią przestępstwa.

Tu szerszego wyjaśnienia wymaga pojęcie uprawnień do kierowania pojazdem mechanicznym. Posiadanie uprawnień do kierowania pojazdem jest potwierdzone dokumentem, jakim jest prawo jazdy. Czy więc brak posiadania prawa jazdy jest podstawą do wystąpienia przez ubezpieczyciela z regresem? Odpowiedź na to pytanie wymaga rozpatrzenia dwóch opcji. Pierwsza polega na tym, że kierujący pojazdem ma do tego uprawnienia, ale w chwili wypadku nie posiada przy sobie dokumentu potwierdzającego owe uprawnienia, czy też nie wymienił blankietu prawa jazdy na nowy.

W takiej sytuacji ubezpieczyciel nie może domagać się od kierującego zwrotu wypłaconego odszkodowania, powołując się na to, że nie posiadał on wymaganych uprawnień do kierowania pojazdem mechanicznym. W istocie bowiem w takim przypadku kierujący posiada stosowne uprawnia, a jedynie nie może wylegitymować się stosownym dokumentem, który to potwierdza.

Uzasadnieniem dla takiej tezy może być rozróżnienie w kodeksie wykroczeń czynu niedozwolonego polegającego na prowadzeniu na drodze publicznej pojazdu, nie mając do tego uprawnienia (art. 94 k.w.) i polegającego na prowadzeniu na drodze publicznej pojazdu, nie mając przy sobie wymaganych dokumentów (art. 95 k.w.).

Samo „uprawnienie do prowadzenia pojazdu” jest jednak pojęciem, które również wymaga szerszej analizy. Jego znaczenia nie wyjaśnia wystarczająco treść art. 87 ust. 1 ustawy prawo o ruchu drogowym, zgodnie z którym kierującym może być osoba, która osiągnęła wymagany wiek i jest sprawna pod względem fizycznym i psychicznym oraz spełnia jeden z warunków określonych w pkt. 1–3:

1) posiada wymagane umiejętności do kierowania w sposób niezagrażający bezpieczeństwu ruchu drogowego i nienarażający kogokolwiek na szkodę oraz wymagany dokument stwierdzający uprawnienie do kierowania pojazdem;

2) odbywa, w ramach szkolenia, naukę jazdy odpowiednio przystosowanym pojazdem pod nadzorem instruktora;

3) zdaje egzamin państwowy odpowiednio przystosowanym pojazdem pod nadzorem egzaminatora.

Z treści powołanego przepisu wynika, że kierujący, który nie posiada prawa jazdy, ale odbywa naukę jazdy albo zdaje egzamin, jakkolwiek nie posiada potwierdzonych dokumentem uprawnień do kierowania pojazdem, to znajdując się w tych właśnie sytuacjach, jest uprawniony do kierowania pojazdem. Wskazuje na to wykładnia systemowa: art. 87 ust. 1 ustawy prawo o ruchu drogowym znajduje się w rozdziale 1 działu IV ustawy, zatytułowanym „Uprawnienia do kierowania”.

Analiza zakresu zdarzeń dających podstawę do zastosowania art. 43 pkt 3 ustawy wymaga także wskazania dokładnie momentu, w którym kierujący spełnia wymagania określone w art. 87 ust. 1 pkt 1. Zagadnienie to, na pozór jedynie teoretyczne, może jednak mieć doniosłe skutki praktyczne dotyczące odpowiedzi na pytania: czy uprawnienia te zostają nabyte w momencie zdania egzaminu, w dacie wydania decyzji o przyznaniu prawa jazdy, czy może w dacie odbioru dokumentu potwierdzającego uprawnienia do kierowania pojazdami? Nie wyjaśnia tego Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 21 stycznia 2004 r. w sprawie wydawania uprawnień do kierowania pojazdami.

Zgodnie z § 1 ust. 2 przez uprawnienie rozumie się decyzję administracyjną organu o wydaniu prawa jazdy, pozwolenia lub wtórnika tych dokumentów. Odpowiedzi na to pytanie należy zatem szukać w art. 88 ustawy prawo o ruchu drogowym, z którego wynika, że dokumentem stwierdzającym uprawnienie do kierowania pojazdem silnikowym jest prawo jazdy. Wynika z tego wniosek, że ani zdanie egzaminu, ani nawet wydanie decyzji o przyznaniu prawa jazdy nie pozwala na zgodne z prawem kierowanie samochodem, lecz dopiero odebranie samego prawa jazdy.

Innymi słowy, jeżeli wyrządzi szkodę kierujący po zdaniu egzaminu na prawo jazdy, albo po wydaniu decyzji o jego przyznaniu, jednakże przed odebraniem samego prawa jazdy, zakład ubezpieczeń ma podstawę do wystąpienia z regresem na podstawie art. 43 pkt 3 ustawy. Nie zmienia tego fakt, że na wydanym blankiecie prawa jazdy widnieje wcześniejsza data decyzji o jego przyznaniu, gdyż decyzja wywołuje skutki prawne dopiero od chwili jej doręczenia. Ostatnią sytuacją wyłączają ochronę kierującego jest ucieczka sprawcy z miejsca zdarzenia. Należy stanowczo podkreślić, że nie każde oddalenie się z miejsca wypadku ma charakter ucieczki.

Jeżeli w wypadku nie ma zabitych ani rannych, kierujący pojazdem powinien zatrzymać pojazd, nie powodując przy tym zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego, przedsięwziąć odpowiednie środki w celu zapewnienia bezpieczeństwa ruchu w miejscu wypadku, niezwłocznie usunąć pojazd z miejsca wypadku, aby nie powodował zagrożenia lub tamowania ruchu, podać swoje dane personalne, dane personalne właściciela lub posiadacza pojazdu oraz dane dotyczące zakładu ubezpieczeń, z którym zawarta jest umowa obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, na żądanie osoby uczestniczącej w wypadku.

Jedynie jeżeli w wypadku są ranni lub zabici, kierujący ma obowiązek pozostać na miejscu wypadku. Jednakże gdy wezwanie pogotowia lub Policji wymaga oddalenia się – kierujący powinien to zrobić, a następnie niezwłocznie powrócić na miejsce zdarzenia. Do wystąpienia przez zakład ubezpieczeń z roszczeniem o zwrot wypłaconego odszkodowania nie jest niezbędne, aby sprawca został skazany za przestępstwo określone w art. 178 k.k., gdyż ucieczka z miejsca zdarzenia może wystąpić także w sytuacji, gdy poszkodowany doznał obrażeń ciała skutkujących wyłączeniem czynności poniżej 7 dni. Analiza rozwiązań ustawowych dopuszczających wyłączenia ochrony ubezpieczeniowej pozwala na sformułowanie wniosku, że ich celem jest wyłączenie odpowiedzialności ubezpieczyciela w sytuacjach nie będących następstwem zwykłego ryzyka związanego z użytkowaniem pojazdów mechanicznych, przy jednoczesnym zagwarantowaniu szerokiej ochrony poszkodowanemu.

Ograniczenia ochrony poszkodowanego nie wyłączają bowiem skierowania jego roszczeń bezpośrednio do sprawcy, zaś ograniczenia ochrony ubezpieczającego mają charakter represji względem kierującego, przy jednoczesnym zapewnieniu ochrony poszkodowanego.

Bartłomiej Krupa

Autor jest doktorantem na Wydziale Prawa Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego, rzecznikiem prasowym i trenerem.
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Alkohol

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki