W coraz gorętszym wenezuelskim konflikcie na linii opozycja-władza pojawił się wątek związany z działalnością Goldman Sachs. Jeden z największych banków inwestycyjnych świata oskarżany jest o finansowe wspieranie reżimu Nicolasa Maduro.
Julio Borges, przewodniczący Zgromadzenia Narodowego, w którym większość mają przedstawiciele opozycji, opublikował list do prezesa Goldman Sachs Lloyda Blankfeina, w którym ostro krytykuje wspieranie przez bank rządu w Caracas.
Jak poinformował w niedzielę dziennik „Wall Street Journal”, anonimowe źródła donoszą, że Goldman Sachs nabył za 865 mln dolarów obligacje państwowego potentata paliwowego Petroleos de Venezuela (PDVSA). Nominalna wartość długu to 2,8 mld dolarów, co oznacza, że każdy dolar przejętego zadłużenia kosztował jedynie 31 centów. Według doniesień amerykańskiego dziennika, wyemitowane w 2014 r. i zapadające w 2022 r. obligacje poprzednio znajdowały się w posiadaniu wenezuelskiego banku centralnego (informacje o jeszcze wcześniejszych posiadaczach nie są znane). Według jednej z podawanych wersji, pośrednikiem w transakcji była zarejestrowana w Londynie firma brokerska Dinosaur Group.
- Jestem zaniepokojony i oburzony tym, że Goldman Sachs postanowił z wenezuelskim dyktatorem Nicolasem Maduro zawrzeć transakcje zakupu obligacji o wartości 2,8 mld dolarów i w ten sposób rzucić koło ratunkowe jego autorytarnemu reżimowi, który systematycznie narusza prawa mieszkańców Wenezueli – napisał Borges w liście, którego treść opublikował na Twitterze.
Toda deuda que adquiera la Nación sin aprobación de la @AsambleaVE será INEXISTENTE pic.twitter.com/f9nIx4OSkQ
— Julio Borges (@JulioBorges) 29 maja 2017
Jak donosi CNBC, w oświadczeniu przesłanym e-mailem, Goldman Sachs stwierdza, że wenezuelski dług nabył na rynku wtórnym i nie kontaktował się w tej sprawie z rządem w Caracas, a ponadto papiery nabyte zostały w imieniu klientów banku. Dodatkowo amerykański bank podkreśla, że zainwestował – podobnie jak inni inwestorzy – w wenezuelskie aktywa, ponieważ „wierzy, że sytuacja w kraju musi z czasem się poprawić”, choć jednocześnie przyznaje, że „sytuacja jest skomplikowana, a Wenezuela jest w kryzysie”.
- Pomoc finansowa, której Goldman Sachs udzielił reżimowi, wzmocni brutalne represje wobec setek tysięcy Wenezuelczyków pokojowo protestujących na rzecz politycznej zmiany w kraju. Na skutek represji 57 osób straciło życie, 13 000 zostało rannych, a 2000 jest nielegalnie przetrzymywanych (…) Setki medialnych doniesień o naruszeniach praw człowieka w Wenezueli i potępienie ich przez społeczność międzynarodową powinny dać władzom Goldman Sachs pojęcie o naturze wenezuelskiego reżimu – dodał Borges.
- Paniczna sprzedaż obligacji jest dowodem na to, że reżim Maduro nie ma na uwadze interesu Wenezueli. Władza desperacko potrzebuje środków do pozyskania broni i innych instrumentów represji. Pozbawiona finansowego uzasadnienia jest sprzedaż przez bank centralny obligacji PDVSA przy cenie 31 centów za dolara, podczas gdy rynek wycenia je na 42 centy – napisał.
Przedstawiciel opozycji zapowiedział także, że po dojściu do władzy, jego środowisko nie zapomni, kogo wspierał Goldman Sachs oraz zagroził odmową spłaty długu.
- Rekomenduję dowolnemu przyszłemu demokratycznemu rządowi Wenezueli, aby nie uwzględniał spłaty tych obligacji. Wenezuelskie Zgromadzenie Narodowe będzie apelować do społeczności międzynarodowej, a naród wenezuelski i jego przyszły demokratyczny rząd nie zapomną, po czyjej stronie Goldman Sachs stał, gdy przyszło do wyboru między wspieraniem dyktatury Maduro a demokracją w naszym kraju – zakończył.
Apel przewodniczącego parlamentu do władz Goldman Sachs koresponduje z ubiegłotygodniową wypowiedzią Ricardo Hausmanna, ekonomisty z Uniwersytetu Harvarda i byłego wenezuelskiego ministra planowania. W wypowiedzi dla Bloomberga Hausmann wezwał bank JPMorgan Chase do wykreślenia Wenezueli z indeksów obligacji po to, aby inwestorzy, zachęceni ich atrakcyjnymi wycenami, nie decydowali się na finansowe wspieranie rządów Maduro.
Według oficjalnych danych, rezerwy walutowe wenezuelskiego banku centralnego wynosiły w ubiegły czwartek 10,858 mld dolarów. To o 749 mln dolarów więcej niż dwa dni wcześniej, co jednocześnie stanowi największy dwudniowy wzrost od pół roku. Mimo ostatniego odbicia, rezerwy naftowe Wenezueli – kraju o jednych z największych złożach ropy naftowej na świecie – pozostają blisko najniższego poziomu od 2002 r.
Michał Żuławiński


























































