REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

W kwietniu banki udzieliły mniej kredytów hipotecznych

2008-05-24 11:00
publikacja
2008-05-24 11:00
Dodaj Bankier.pl w Google
W kwietniu Polacy odkładali mniej pieniędzy w bankach, ograniczyli też tempo pożyczek. Spadła radykalnie wartość kredytów hipotecznych. W porównaniu z imponującymi rezultatami z poprzednich miesięcy kwiecień wypadł wyjątkowo słabo. Jak wynika z najnowszych danych NBP o podaży pieniądza, wartość kredytów wzrosła zaledwie o 3,7 mld zł (w marcu – aż o 6,9 mld zł ). Zawiódł popyt na finansowanie nieruchomości: zadłużenie klientów indywidualnych zwiększyło się jedynie o 0,8 mld zł (do 131 mld zł), podczas gdy w I kwartale przyrost wyniósł ponad 12 mld zł.

W dużym stopniu był to jednak efekt umocnienia złotego, szczególnie wobec waluty szwajcarskiej. Popularny wśród zadłużających się na mieszkania frank w kwietniu stracił na wartości 10 gr (4,5 proc.), a to przełożyło się niekorzystnie na przeliczenie całego portfela kredytów hipotecznych w walutach obcych. Gdyby nie to, wartość pożyczek na nieruchomości mogłaby wzrosnąć nie o 0,8 mld zł, lecz o ok. 4 mld zł. Tak się jednak nie stało i ostatecznie kwietniowy wzrost zadłużenia Polaków był głównie zasługą rosnącej popularności pożyczek gotówkowych, kredytów samochodowych i transakcji na kartach kredytowych. W kwietniu skok zadłużenia na bieżącą konsumpcję wyniósł 2,8 mld zł i zwiększył się do 88,3 mld zł. Nie jest to mało, biorąc pod uwagę to, że w ciągu trzech wcześniejszych miesięcy było to 5,5 mld zł. To właściwie jedyna dobra wiadomość dla banków. Jeszcze gorzej niż z akcją kredytową było bowiem w zeszłym miesiącu z depozytami. Osoby prywatne umieściły na lokatach i rachunkach tylko 1 mld zł (w marcu – 4,6 mld zł).

Co na to bankowcy? – Kwietniowe dane tylko z pozoru wyglądają nieatrakcyjnie. Biorąc pod uwagę przyrost depozytów rok do roku, osiągnął on poziom prawie 19-proc., czyli najwyższy od 2001 r. Wysoka jest także dynamika przyrostu kredytów – tłumaczy Piotr Bielski, ekonomista BZ WBK. Twierdzi, że kwiecień tradycyjnie jest tym miesiącem, w którym Polacy bardziej niż na oszczędzaniu koncentrują się na wydatkach. Marek Gliwny, wicedyrektor departamentu marketingu i sprzedaży bankowości detalicznej w MultiBanku, przyznaje: – O ile marzec to miesiąc napływu różnego rodzaju bonusów i premii, to na kwiecień przypada rozliczenie rocznego podatku dochodowego, a także przygotowania do komunii, remontów mieszkań oraz wpłacania zaliczek na wyjazdy wakacyjne. Według niego osoby z oszczędnościami zmniejszają wówczas zasoby, a ci, którzy nie mają pieniędzy, biorą pożyczki. – Tak będzie do wakacji – dodaje Gliwny.

Halina Kochalska
Dziennik Finansowy

Więcej na ten temat
Źródło:
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~focus
E z tymi pozyczkami nie tak łatwo z moich obserwacji wynika ze klienci niechętnie korzystają z szybkich kredytów gotówkowych. Wymagania klientów rosną chcą zdecydowanie pożyczać tanszy pieniądz od banków z oprocentowaniem 3% tak jak ma to miejsce w USA. Cena pienadza w USA jest tania jak barszcz a w Polsce nadal zarządy banków liczą E z tymi pozyczkami nie tak łatwo z moich obserwacji wynika ze klienci niechętnie korzystają z szybkich kredytów gotówkowych. Wymagania klientów rosną chcą zdecydowanie pożyczać tanszy pieniądz od banków z oprocentowaniem 3% tak jak ma to miejsce w USA. Cena pienadza w USA jest tania jak barszcz a w Polsce nadal zarządy banków liczą na kokosy z kacji kredytowych a przy wzrastającej konukrencji sektora bankowego jest nie łatwo gdyż sam sprzedaje kredyty więc trzeba dążyć do innowacyjności. BZ WBK wprowadza innowacje. Kredytu konsolidacyjne w opcją podwójnego refinansowania lub jak ja to nazywać konwersją całkowitą jest ciekawym produktem nad którym sam pracuje.
pozdrawiam

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki