2011-11-11 22:20 Źródło: Hydepark PRNews.pl
Uwaga, Święta! W ubezpieczeniach
Pachnące pierniki, brzęczące kolędy i kolorowe bożonarodzeniowe jarmarki to tylko wybrane dowody wyznawanej od lat sprzedażowej zasady: przed Świętami ma być miło. Dobry nastrój to w dobie konsumpcjonizmu pierwszy krok do poczynienia zakupów. O ile jednak w listopadowo-grudniowym uniesieniu łatwo nabyć nowe bombki, palto czy elektroniczny gadżet, o tyle polisa na tej samej liście wygląda co najmniej mało prawdopodobnie. A przecież na fali prowadzonej od 2. listopada świątecznej akcji, równie dobrze jak zabawki czy ubrania, udaje się sprzedać ubezpieczenia.
Dotrzymanie zasady “ma być miło” w tym przypadku może być wyzwaniem. Zamiast wabić zapachem, kolorem czy smakiem, tu raczej macha się rózgą. Ale i to nie oznacza konieczności porzucenia świątecznej konwencji. Można przecież zasadzić się na potencjalne okołowigilijne zagrożenia i w imię tychże nakłaniać do ubezpieczenia mieszkania, samochodu czy zdrowia z okazji Świąt. W reklamach mówią, że Święta to czas wyhamowania tempa, spokoju i wytchnienia. A przecież tak niewiele potrzeba, żeby było zupełnie inaczej.
Mieszkanie w polisę ubrane
Paląca się choinka, pozostawione samemu sobie (i złodziejowi) mieszkanie to klasyki, którymi najłatwiej podeprzeć akcję “ubezpiecz siebie i majątek na święta”. Ale zanadto dobrze bawiący się pies, bolesne przejedzenie czy wypadek podczas odwiedzin rodziny wcale nie mniej pasują do pakietu świątecznych zagrożeń. Stąd i potencjał “świątecznych polis” – niemały.
Źródło: adsoftheworld.com
Ubezpieczenie mieszkania na święta? Jasna sprawa. Pożar z powodu ognia świec czy spięcie z powodu świątecznych lampek to prawdopodobnie pierwsze, co przychodzi na myśl w związku z bożonarodzeniowym ryzykiem. Remedium: ubezpieczenie od ognia i innych zdarzeń losowych. Do tego ochrona na wypadek kradzieży, bo niebezpiecznie są święta w domu, ale i poza nim, o czym najlepiej wie policja zbierająca statystyki grudniowych włamań.
Komunikacja w święta
Mimo domowego w opinii większości charakteru tych świąt, ubezpieczenie pojazdu na tę okoliczność też uzasadnić nietrudno. Odwiedziny u bliskich to potencjalne ryzyko wypadku, które zresztą nie maleje przy pozostawieniu auta pod blokiem. Weseli kolędnicy niezgrabnie lawirujący pomiędzy zaparkowanymi pojazdami nie są znowu aż takim absurdem. 
Źródło: adsoftheworld.com
A niech na domiar złego sąsiedzi skrzykną się na świąteczny pokaz fajerwerków - chwila nieuwagi i uszczerbek w karoserii gotowy. Ubezpieczenie szyb, a wcześniej samo autoca
sco jak nic zasadne.
Zdrowych Świąt
Zima to również sanki, a sanki to kolejne niebezpieczeństwo. Jeśli już mowa o sportach zimowych, serwowany pomiędzy jednym a drugim posiłkiem wypad na stok czy lodowisko bywa jak kuszenie losu. Wcale nie lepsze dla zdrowia byłoby pozostanie przy stole – w święta wybitnie trudno oprzeć się kulinarnej pokusie, a dolegliwości pokarmowe często wpisują się w świąteczne reminiscencje.
Dlatego prócz NNW, prócz OC w życiu prywatnym na okoliczność szkód wyrządzonych osobom trzecim (choćby innym łyżwiarzom), proponować by można polisę zdrowotną z gwarancją szybkiej pomocy medycznej w nagłych wypadkach. Polisa poświątecznych wyrzutów sumienia nie zmniejszy, ale nie zrobi tego również z portfelem klienta.
Choć niektóre banki już ruszyły z bożonarodzeniową ofensywą na swoich stronach internetowych, w ubezpieczeniach nadal cisza. Za wcześnie? Jeśli wziąć pod uwagę czas potrzebny do rozochocenia klientów, niekoniecznie. Tym bardziej, że okolicznościowa zachęta w tej branży nie będzie tak słodka i pachnąca jak zwykle na tę okoliczność. Świąteczny nastrój jednak wszystko przyjmie.
Malwina Wrotniak / PR News



Dodaj komentarz