2009-08-24 06:00 Źródło: Gazeta Ubezpieczeniowa
Unit-linked w czasie kryzysu, cz. 2
Pomimo że fundusze kapitałowe w ofercie ubezpieczycieli to nie tylko inwestowanie na rynkach akcyjnych, a więc obarczone dość dużym ryzykiem, lecz także możliwość wykorzystania do tego celu rynku długu, to jednak teraz klienci towarzystw ubezpieczeniowych nie wybierają już tak ochoczo produktów typowo inwestycyjnych. Sprzedaż takich produktów, która jeszcze 2–3 lata temu pozwalała zbierać dość dużo składki, obecnie nie przynosi już towarzystwom tak wiele pieniędzy i z pewnością wszyscy zastanawiają się, kiedy koniunktura w sprzedaży powróci.
A powróci tylko wtedy, kiedy Polacy znowu nabiorą ochoty do odkładania pieniędzy, ale nie w bankach na lokatach, tylko wykorzystując inne możliwości, np. fundusze kapitałowe. I nie ma tu znaczenia, czy chodzi tu tylko o produkty ze składką jednorazową czy regularną.
– W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy można zauważyć znaczący spadek zainteresowania klientów w zakresie produktów unit-linked ze składką jednorazową. Klienci posiadający wolne środki skierowali swoją uwagę w stronę lokat bankowych i polisolokat z gwarantowanym oprocentowaniem. W przypadku produktów unit-linked ze składką opłacaną regularnie można mówić o pewnym spowolnieniu, ale tu sytuacja jest w miarę stabilna. Polisy unit-linked ze składkami regularnymi to horyzont inwestycyjny 20–30 lat. Przy tak długoterminowym oszczędzaniu opartym na regularnych wpłatach każdy moment jest dobry na rozpoczęcie inwestycji – mówi Mariusz Wójcik, dyrektor Departamentu Zarządzania Produktami AXA Życie.
Jak na razie na masowy powrót klientów do TFI i funduszy inwestycyjnych się jednak nie zanosi. Co innego w przypadku ubezpieczycieli. Konstrukcja produktów w towarzystwach ubezpieczeniowych, np. ze składką regularną, w wielu przypadkach sprawia, że wycofywanie pieniędzy szczególnie w pierwszych latach trwania inwestycji po prostu się nie opłaca. Koszty, jakie ponosi wtedy klient, są na tyle duże, że w większości przypadków klienci nawet jeśli chcieliby zrezygnować z inwestycji, nie decydują się na ten krok. ie oznacza to jednak, że sytuacja na rynkach kapitałowych nie uderzyła w ubezpieczycieli. Agentom nie jest już tak łatwo rozmawiać z klientami o inwestowaniu, szczególnie wtedy, kiedy widzą oni poniesione straty, chociaż ostatnie wzrosty na rynkach sprawiły, że górę zaczyna brać chęć zarobienia więcej niż na lokatach bankowych. Nawet jeśli mają oni wciąż w pamięci ryzyko i nierzadko bardzo duże straty.
– Na pewno klienci podchodzą dzisiaj bardziej ostrożnie i konserwatywnie do oszczędzania. Preferowane są fundusze bezpieczne. Można jednak zauważyć, że ostatnie wzrosty na giełdach spowodowały u części klientów wzrost zainteresowania bardziej ryzykownymi aktywami, ale na pewno za wcześnie jeszcze, aby mówić, że zainteresowanie to przełożyło się na działanie i faktyczny wzrost inwestycji w instrumenty bardziej ryzykowne – dodaje Mariusz Wójcik.
Powrót koniunktury sprawi, że do ubezpieczycieli w ramach sprzedaży produktów unit-linked znowu popłynie więcej pieniędzy. Nie bez znaczenia będzie tu bowiem fakt, że posiadają one dość skuteczny model sprzedaży oparty na bezpośrednim kontakcie agenta z klientem, który pozwala zbierać dość dużo oszczędności z rynku. Na to nie mogą liczyć towarzystwa oraz fundusze inwestycyjne, których strategia bazuje przede wszystkim na wykorzystaniu sieci bankowych. Niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z ofertą unit-linked czy funduszy inwestycyjnych, wzrost sprzedaży nie będzie wynikiem jakości dystrybucji, ale skłonności klientów do poniesienia większego ryzyka w zakresie inwestycji. A nastąpi to tylko wtedy, kiedy klienci znowu zobaczą zyski, i to nie w okresie tygodni czy kilku miesięcy, ale dłuższym. Wtedy dopiero zaczną częściej rozmawiać o odkładaniu pieniędzy.
Grzegorz Piotrowski
gpiotrowski@o2.pl
Przeczytaj także pierwszą część artykułu: Ochrona i inwestycja w jednym.
Informacji na temat ubezpieczeń szukaj w Dziale Ubezpieczenia Portalu Bankier.pl.
A powróci tylko wtedy, kiedy Polacy znowu nabiorą ochoty do odkładania pieniędzy, ale nie w bankach na lokatach, tylko wykorzystując inne możliwości, np. fundusze kapitałowe. I nie ma tu znaczenia, czy chodzi tu tylko o produkty ze składką jednorazową czy regularną.
– W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy można zauważyć znaczący spadek zainteresowania klientów w zakresie produktów unit-linked ze składką jednorazową. Klienci posiadający wolne środki skierowali swoją uwagę w stronę lokat bankowych i polisolokat z gwarantowanym oprocentowaniem. W przypadku produktów unit-linked ze składką opłacaną regularnie można mówić o pewnym spowolnieniu, ale tu sytuacja jest w miarę stabilna. Polisy unit-linked ze składkami regularnymi to horyzont inwestycyjny 20–30 lat. Przy tak długoterminowym oszczędzaniu opartym na regularnych wpłatach każdy moment jest dobry na rozpoczęcie inwestycji – mówi Mariusz Wójcik, dyrektor Departamentu Zarządzania Produktami AXA Życie.
Jak na razie na masowy powrót klientów do TFI i funduszy inwestycyjnych się jednak nie zanosi. Co innego w przypadku ubezpieczycieli. Konstrukcja produktów w towarzystwach ubezpieczeniowych, np. ze składką regularną, w wielu przypadkach sprawia, że wycofywanie pieniędzy szczególnie w pierwszych latach trwania inwestycji po prostu się nie opłaca. Koszty, jakie ponosi wtedy klient, są na tyle duże, że w większości przypadków klienci nawet jeśli chcieliby zrezygnować z inwestycji, nie decydują się na ten krok. ie oznacza to jednak, że sytuacja na rynkach kapitałowych nie uderzyła w ubezpieczycieli. Agentom nie jest już tak łatwo rozmawiać z klientami o inwestowaniu, szczególnie wtedy, kiedy widzą oni poniesione straty, chociaż ostatnie wzrosty na rynkach sprawiły, że górę zaczyna brać chęć zarobienia więcej niż na lokatach bankowych. Nawet jeśli mają oni wciąż w pamięci ryzyko i nierzadko bardzo duże straty.
– Na pewno klienci podchodzą dzisiaj bardziej ostrożnie i konserwatywnie do oszczędzania. Preferowane są fundusze bezpieczne. Można jednak zauważyć, że ostatnie wzrosty na giełdach spowodowały u części klientów wzrost zainteresowania bardziej ryzykownymi aktywami, ale na pewno za wcześnie jeszcze, aby mówić, że zainteresowanie to przełożyło się na działanie i faktyczny wzrost inwestycji w instrumenty bardziej ryzykowne – dodaje Mariusz Wójcik.
Powrót koniunktury sprawi, że do ubezpieczycieli w ramach sprzedaży produktów unit-linked znowu popłynie więcej pieniędzy. Nie bez znaczenia będzie tu bowiem fakt, że posiadają one dość skuteczny model sprzedaży oparty na bezpośrednim kontakcie agenta z klientem, który pozwala zbierać dość dużo oszczędności z rynku. Na to nie mogą liczyć towarzystwa oraz fundusze inwestycyjne, których strategia bazuje przede wszystkim na wykorzystaniu sieci bankowych. Niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z ofertą unit-linked czy funduszy inwestycyjnych, wzrost sprzedaży nie będzie wynikiem jakości dystrybucji, ale skłonności klientów do poniesienia większego ryzyka w zakresie inwestycji. A nastąpi to tylko wtedy, kiedy klienci znowu zobaczą zyski, i to nie w okresie tygodni czy kilku miesięcy, ale dłuższym. Wtedy dopiero zaczną częściej rozmawiać o odkładaniu pieniędzy.
Grzegorz Piotrowski
gpiotrowski@o2.pl
Przeczytaj także pierwszą część artykułu: Ochrona i inwestycja w jednym.
Informacji na temat ubezpieczeń szukaj w Dziale Ubezpieczenia Portalu Bankier.pl.
- Unit-linked w czasie kryzysu, cz. 2 Autor: ~godden 2010-01-12 13:17
- Jeśli chcesz sprzedać swoją polisę lub kupić nawet 50% taniej, zajrzyj na www.sprzedajpolise.pl
- Unit-linked w czasie kryzysu, cz. 2 Autor: ~adek 2009-09-03 09:46
- ja od niedawna inwestuję w pożyczki społecznościowe, na razie jest git



Dodaj komentarz