Kolejna transza pożyczki dla Grecji wzrosła do 44 miliardów euro w związku z rosnącymi kosztami ratowania kraju. Wiele wskazuje na to, że dziś będzie wstępna zgoda na jej uruchomienie, ale nie ostateczna i pieniądze zostaną wypłacone dopiero na początku grudnia. Do tego czasu Ateny mają wdrożyć oszczędności, co do których się zobowiązały, a później decyzję zaakceptować musi jeszcze między innymi niemiecki Bundestag.
Wydaje się, że dzisiejsze spotkanie nie przyniesie rozstrzygnięcia sporu w sprawie greckiego zadłużenia wśród kredytodawców. Międzynarodowy Fundusz Walutowy, pożyczając pieniądze, musi mieć pewność, że nie zostaną one wyrzucone w błoto. Grecja w 2020 roku będzie w stanie samodzielnie spłacać zadłużenie. A ponieważ najnowsze prognozy mówią, że to niemożliwe, MFW proponuje albo umorzenie części greckiego długu, albo kolejny pakiet pomocy dla Aten. Na to nie chce się jednak zgodzić kilka krajów strefy euro, między innymi Niemcy, Holandia i Finlandia.
Informacyjna Agencja Radiowa/Beata Płomecka/Bruksela/em/
Źródło:IAR































































