2005-03-15 07:42 Źródło: POLSKA Dziennik Bałtycki
Unia zatroszczy się o ryby
Unia Europejska w trosce o to, by wszystkie kraje Wspólnoty wyławiały
tylko tyle ryb, na ile UE zezwoliła, powołała specjalną agencję. Będzie
ona bacznie się przyglądać, jak przebiegają połowy na unijnych wodach
morskich.
- Jej zadaniem będzie kontrola połowów, nadzorowanie krajów UE, czy przestrzegają kwot połowowych i czy jakość połowów jest odpowiednia - powiedział Wojciech Olejniczak, minister rolnictwa. Agencja z siedzibą w Hiszpanii zacznie działać od przyszłego roku. Każdy kraj ma mieć w niej swojego przedstawiciela. UE w wyniku dużego spadku zasobów dorsza zdecydowała się na uszczuplenie limitów połowów. W tym roku rybacy z krajów nadbałtyckich będą mogli wyłowić mniej niż w ubiegłym, bo 63,7 tys. ton w porównaniu z 75 tys. ton w 2004 roku. We wschodniej części Morza Bałtyckiego limit wyniesie 39 tys. ton, a w zachodniej części 24,7 tys. Polskim rybakom przypadło z tego zaledwie około 12 tys. ton dorsza. Na całym Bałtyku nasi rybacy będą mogli natomiast odłowić w tym roku około 35 tys. ton śledzia, z czego zdecydowaną większość we wschodniej części morza. Nasi rybacy ostro protestowali przeciwko ograniczeniu połowów dorsza. Zapowiedzieli, że nie będą stosować się do unijnych limitów i będą łowić więcej.
Dziennik Bałtycki
Jacek Klein
- Jej zadaniem będzie kontrola połowów, nadzorowanie krajów UE, czy przestrzegają kwot połowowych i czy jakość połowów jest odpowiednia - powiedział Wojciech Olejniczak, minister rolnictwa. Agencja z siedzibą w Hiszpanii zacznie działać od przyszłego roku. Każdy kraj ma mieć w niej swojego przedstawiciela. UE w wyniku dużego spadku zasobów dorsza zdecydowała się na uszczuplenie limitów połowów. W tym roku rybacy z krajów nadbałtyckich będą mogli wyłowić mniej niż w ubiegłym, bo 63,7 tys. ton w porównaniu z 75 tys. ton w 2004 roku. We wschodniej części Morza Bałtyckiego limit wyniesie 39 tys. ton, a w zachodniej części 24,7 tys. Polskim rybakom przypadło z tego zaledwie około 12 tys. ton dorsza. Na całym Bałtyku nasi rybacy będą mogli natomiast odłowić w tym roku około 35 tys. ton śledzia, z czego zdecydowaną większość we wschodniej części morza. Nasi rybacy ostro protestowali przeciwko ograniczeniu połowów dorsza. Zapowiedzieli, że nie będą stosować się do unijnych limitów i będą łowić więcej.
Dziennik Bałtycki
Jacek Klein









Dodaj komentarz