|
Zaletami NNW szkolnego są: zasięg ochrony (czasowy i terytorialny) i niska składka. Więcej jest wad, w tym m.in.: brak OC na stoku (na wypadek wyrządzenia szkody osobie trzeciej), brak ubezpieczenia sprzętu oraz – co istotne zagranicą – brak ubezpieczenia kosztów leczenia, kosztów ratownictwa górskiego i natychmiastowej pomocy (assistance).
Za granicą przyda się dziecku europejska karta ubezpieczenia zdrowotnego (EKUZ). Otrzymamy ją bezpłatnie w regionalnym oddziale NFZ na podstawie dowodu opłacania przez nas składek na ubezpieczenie społeczne. Karta uprawnia do korzystania ze świadczeń medycznych na terenie Unii Europejskiej, a także Szwajcarii, Norwegii, Islandii czy Lichtensteinu. Pokryje koszty leczenia w tych państwach. Wadą karty jest jednak to, że honorują ją tylko placówki państwowej opieki medycznej. Ponadto, karta nie pokrywa kosztów transportu w przypadku, gdy poszkodowany musi zostać przewieziony do kraju (gdy jego stan zdrowia nie pozwala na samodzielny powrót). EKUZ nie zapewni dostatecznej ochrony narciarzowi. Ratownictwo górskie i poszukiwanie, ubezpieczenie sprzętu od zniszczeń kradzieży, OC na stoku (na wypadek wyrządzenia szkody osobie trzeciej) i natychmiastową pomoc (assistance) musimy, niestety, opłacić osobno.
Ubezpieczeniem w zakresie podstawowym objęci są uczestnicy wycieczki z biurem podróży. Zawarcie umowy ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków i kosztów leczenia na rzecz uczestników imprezy to obowiązek ustawowy każdego organizatora turystyki. Często jednak to podstawowe ubezpieczenie nie wystarcza w przypadku narciarzy lub snowboardzistów. Przed wyjazdem należy upewnić się, co dokładnie gwarantuje ubezpieczyciel. Choć formalności są proste, a kwota ubezpieczenia zwykle wliczona w cenę wyjazdu, może się zdarzyć tak, że z ubezpieczenia są wyłączone opcje narciarskie. Trzeba to sprawdzić przed wyjazdem.
Ubezpieczenie dla uczniów i studentów daje karta młodzieżowa Euro<26. Całoroczne ubezpieczenie jest ważne we wszystkich państwach świata (z wyjątkiem USA i Kanady).
Karta jest tania, a kwota ubezpieczenia wysoka. Niestety, nie pokryje kosztów poszukiwania i ratownictwa w górach, odpowiedzialności cywilnej na stoku ani ubezpieczenia sprzętu.
Zofia Dmochowska radzi, by przed podjęciem decyzji o ubezpieczeniu dziecka sprawdzić, co daje aktualnie posiadane przezeń ubezpieczenie i czy ochrona ubezpieczeniowa jest wystarczająca. W razie potrzeby, będziemy musieli wykupić dodatkowe ubezpieczenie – ubezpieczenie narciarskie.
Korzystałam z: „Twoje dziecko jedzie na ferie – sprawdź jego ubezpieczenie”, Zofiadmochowska.bblog.pl.
Aleksandra Solarewicz






























































